Deweloperom grozi brak płynności. Nadmiar niesprzedanych mieszkań
Takiej sytuacji na polskim rynku mieszkaniowym chyba jeszcze nie było. W wielu polskich miastach gwałtownie rośnie liczba mieszkań, które nie znalazły nowych właścicieli. Dla deweloperów taka sytuacja może oznaczać zagrożenie utratą płynności. Ceny ofertowe jednak nie maleją.
2026-01-14, 16:39
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Choć sprzedaż mieszkań rośnie, to rośnie także liczba niesprzedanych mieszkań wprowadzonych na rynek przez deweloperów
- Najwięcej niesprzedanych mieszkań mają deweloperzy w Łodzi, Katowicach, Krakowie, Poznaniu i Wrocławiu
- Eksperci globalnej firmy doradczej JLL uważają, że sytuacja ta grozi deweloperom utratą płynności
Sprzedaż rośnie, liczba niesprzedanych mieszkań też
W Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, a przede wszystkim w Łodzi i Katowicach gwałtownie wzrosła liczba mieszkań, które nie znalazły nabywców - wynika z raportu firmy JLL. W ocenie ekspertów taka sytuacja oznacza, że część firm deweloperskich może mieć kłopoty z utrzymaniem płynności finansowej.
Sprzedaż nowych mieszkań w IV kwartale 2025 r. była najlepsza w całym ubiegłym roku i lepsza niż w I kwartale 2024 r., jeśli w statystykach nie uwzględni się transakcji finansowanych w programie "Bezpieczny Kredyt 2 proc.". W porównaniu do sytuacji sprzed roku, kwartalna sprzedaż wzrosła na siedmiu największych rynkach o 14,6 proc.
Jak zauważyli eksperci JLL, obecne wyniki są porównywalne z tymi w roku 2014, choć daleko im do tych z czasów mieszkaniowego boomu w latach 2016-2019 czy 2021. Sytuacja deweloperów powinna jednak wyglądać dobrze, jednak jest tutaj jedno "ale".
Liczba lokali wprowadzonych na rynek była w większości miast zbliżona do liczby sprzedanych mieszkań. W IV kwartale ub.r. oferta na siedmiu największych rynkach wzrosła o 5,5%. kwartał do kwartału, osiągając rekordowy poziom 69,9 tys.
Wzrost ten wynika w dużym stopniu ze szczególnie dużej liczby lokali wprowadzonych na rynek w Łodzi. Deweloperzy w tym mieście byli odpowiedzialni za ponad 58 proc. całkowitego wzrostu wielkości oferty w grupie siedmiu największych miast. Jedynie w Warszawie wielkości oferty są dalekie od rekordowych poziomów.
Eksperci zwrócili natomiast uwagę na niepokojąco wysoką - w ich ocenie - liczbę niesprzedanych gotowych mieszkań, która na siedmiu rynkach wzrosła skokowo w ciągu kwartału o 46%., do ponad 14 tys.
Szczególnie dużo czekających na nabywców lokali jest w Krakowie, Poznaniu i Łodzi - stanowią tam one od 43 do 46 proc. rocznej sprzedaży. W Katowicach odsetek ten jest jeszcze wyższy i wynosi 75 proc. Dane te mogą budzić obawę o płynność finansową części firm deweloperskich. Zależy ona bowiem od tego, ile mieszkań uda im się sprzedać.
Jak wynegocjować 50-80 tys. zł?
Deweloperom grozi brak płynności. Wykorzystaj to! Twój argument gotówkowy jest teraz kluczowy.
Szukaj "gotowców"
Celuj w pulę ok. 14 tys. mieszkań już oddanych do użytkowania.
Deweloper płaci za nie co miesiąc czynsz i podatki.
Presja kosztówSprzedający znacznie chętniej zejdzie z ceny, byle tylko pozbyć się stałego kosztu utrzymania pustostanu.
Licytuj dodatki
Zamiast walczyć o cenę za m², zażądaj gratisów.
Oszczędność 60-90 tys. złKomórka lokatorska i dwa miejsca postojowe w dużym mieście są warte fortunę. Dla dewelopera to mniejszy "ból" niż obniżenie ceny transakcyjnej (ważne dla banków).
Sprawdź raporty giełdowe
Jeśli deweloper jest spółką giełdową, prześwietl jego raport kwartalny.
Widzisz dużo gotowych lokali i mało gotówki? To Twoja szansa.
Koniec kwartału = OkazjaHandlowcy będą pod ścianą, by "domknąć plan sprzedażowy" i poprawić wyniki przed publikacją.
- Relacja oferty do sprzedaży pokazuje duże zróżnicowanie rynków. Tak jak w poprzednich kwartałach, w Warszawie i Trójmieście można mówić o sytuacji zbliżonej do równowagi popytu i podaży. Poprawiła się nieco sytuacja we Wrocławiu, gdzie przy utrzymaniu wielkości sprzedaży z czwartego kwartału obecna oferta wyprzedałaby się szybciej niż w półtora roku. Trudniejszą sytuację mają deweloperzy w Krakowie i Poznaniu, gdzie jest to ok. siedmiu kwartałów. Jeszcze słabsza jest pod tym względem sytuacja w Łodzi -gdzie wyprzedaż trwałaby ok. dziewięciu kwartałów. W Katowicach mówimy już o rekordowo wysokim wskaźniku – 15 kwartałów, co oznacza prawie 4 lata teoretycznego czasu wyprzedaży oferty - stwierdzili autorzy raportu.
W przypadku cen mieszkań sprzedanych, w porównaniu z poprzednim kwartałem widać więcej spadków niż stabilizacji, przy czym brak spadków ma miejsce tam, gdzie nie ma nadwyżki podaży: w Warszawie i w Trójmieście. Ceny mieszkań sprzedanych w relacji kwartał do kwartału spadły we Wrocławiu (o 4,4%), Krakowie i Poznaniu (o 2,7%), a w pozostałych miastach można mówić o stabilizacji.
W relacji rok do roku duży wzrost miał miejsce tylko w Warszawie (7,7%), o małym wzroście można mówić w Trójmieście, Wrocławiu i Katowicach; w Poznaniu zanotowano spadek o 3,6%, a na pozostałych rynkach widać stagnację. Przy tym - jak zauważyli autorzy - na wynik Warszawy wpływ mogła mieć wprowadzona na rynek duża pula drogich lokali w najdroższych dzielnicach.
- W nadchodzących kwartałach można spodziewać się dalszych promocji cenowych i działań mających na celu sprzedaż rosnącej w ostatnim czasie oferty. Kluczowym czynnikiem dla całego rynku pozostanie to, co dzieje się na rynku kredytów hipotecznych – spodziewane kolejne obniżki stóp procentowych mogą wzmocnić popyt i pomóc deweloperom w poradzeniu sobie z nadpodażą na części z rynków. Bez takiego wsparcia, deweloperzy na rynkach z blisko dwuletnim okresem wyprzedaży oferty będą zmuszeniu do dalszego uatrakcyjniania swojej oferty cenowej - prognozują eksperci.
Deweloperzy, przynajmniej niektórzy, już odczuwają presję finansową. I to pomimo faktu, że sprzedaż mieszkań dzięki obniżkom stóp rośnie. Dużo niesprzedanych mieszkań, to dużo środków "uwięzionych" w betonie. A gotowe budynki trzeba ogrzać, opłacić podatki za posiadany grunt i lokale czy także opłacić koszty ochrony.
Presja na deweloperów to świetna okazja - jeżeli umiesz negocjować
Duża liczba niesprzedanych mieszkań to w teorii czas, w którym ceny powinny szybko spadać. Ale, jak widać wyżej, spadki nie są duże. Przynajmniej, jeżeli chodzi o ceny ofertowe. Deweloperzy bronią się bowiem, jak tylko mogą, przed formalnymi obniżkami cen.
W zamian jednak można negocjować ceny transakcyjne albo korzystać z dawno niewidzianych promocji. Deweloperzy kuszą na różne sposoby. Np. wykończeniem "pod klucz" w cenie czy miejscem w garażu podziemnym w cenie mieszkania. Niekiedy przestają doliczać do ceny powierzchnię loggii czy balkonu, a komórka lokatorska nagle może być w cenie lokalu.
Dobrze negocjujący klienci mogą jednak liczyć także na "urwanie" coś z ceny. Niekiedy udaje się zbić cenę o 5 do 8%, co może przynieść kwotowo duże oszczędności. Można także liczyć, że koszt aktu notarialnego deweloper weźmie na siebie.
Czytaj także:
- Ceny mieszkań biją rekordy. UE szykuje interwencję. Co zmieni plan Jorgensena?
- Płacisz za grzanie mebli, a nie domu? 5 błędów, które rujnują twój portfel zimą 2026
- Polska liderem cen i drogich kredytów. Tak wygląda rynek mieszkań
Źródło: PAP/Andrzej Mandel