Śmierć w ambasadzie Rosji na Cyprze. Nie wpuszczono służb
W siedzibie ambasady Rosji na Cyprze życie stracił szpieg i kryptograf rosyjskich tajnych służb A. Panow - twierdzą media. Dzień wcześniej na tymże Cyprze zniknął znany rosyjski biznesmen. A w dniu dziwnego zgonu w ambasadzie, ujawniono nagrania, na których cypryjscy urzędnicy zastanawiają się, jak pomóc rosyjskim biznesmenom obejść sankcje.
2026-01-15, 12:42
Ciało w ambasadzie Rosji
W niedzielę 11 stycznia cypryjska telewizja ANT1 poinformowała, że w czwartek 8 stycznia w południe w ambasadzie Rosji w Nikozji znaleziono ciało wysokiego rangą urzędnika.
Media na Cyprze wskazywały, że to Aleksiej Panow, trzeci sekretarz ambasady. Z kolei kanał WCzK-OGPU twierdzi, że znaleziona martwa osoba to w rzeczywistości Anton Panow. Media wskazują, że zmarły mężczyzna prawdopodobnie był kryptografem, przy czym według części z nich mężczyzna był związany z GRU, według innych ze Służbą Wywiadu Zagranicznego. Media różnią się też co do wieku zmarłego - część wskazuje na 47 lat, inne na 41.
Kanał WCzK-OGPU pisze, że mężczyzna nazywał się Anton Panow i pracował w latach 2000. w Centrum Badawczo-Rozwojowym Atlas. Centrum, obecnie należące do koncernu zbrojeniowego Rostec, podlegało wtedy bezpośrednio FSB. Centrum opracowuje narzędzia kryptograficzne dla agencji wywiadowczych, bezpieczne telefony komórkowe oraz systemy sprzętowe i programowe do wykrywania cyberataków. Panow przyjechał na Cypr latem lub jesienią 2025 roku. A pracować miał w jednostce 33949 Służby Wywiadu Zagranicznego. W czasach ZSRR chodził do szkoły w Niemczech, znajdującej się przy radzieckiej armii w tym kraju.
Dziwne śledztwo. Policji nie wpuszczono na teren ambasady
Jak podawała 11 stycznia telewizja ANT1, władze Cypru zostały najprawdopodobniej poinformowane z kilkugodzinnym opóźnieniem o śmierci Rosjanina i gdy wyznaczony oddział policji przybył do ambasady, odmówiono mu wejścia do środka, a ciało martwego Rosjanina przekazano na dziedzińcu kompleksu budynków ambasady. Ambasada twierdziła, że zgon nastąpił w wyniku samobójstwa. Według mediów miała też być mowa o liście pożegnalnym, ale ten podobno miał zostać wysłany do Moskwy. Policji go nie pokazano.
Ambasada Rosji poinformowała o śmierci Panowa dopiero po publikacjach w mediach, prawie tydzień później, 13 stycznia. "Z głębokim smutkiem informujemy o śmierci naszego kolegi, pracownika Ambasady A.W. Panowa, 8 stycznia 2026 r. Jego śmierć jest głęboko osobistą tragedią dla rodziny i przyjaciół. Rodzinie zapewniono wszelką niezbędną pomoc i wsparcie. Ambasada, we współpracy z władzami Cypru, dokłada wszelkich starań, aby zapewnić szybką repatriację jego ciała na do Ojczyzny" - napisano na Facebooku.
Policja na Cyprze wskazała po sekcji zwłok, że wyklucza motywy przestępcze - pisze Cyprus Mail. Jednak niedopuszczenie policji na miejsce śmierci, opóźnienie w informowaniu, sprawa listu, powodują, że sprawa ta pozostaje bardzo podejrzana.
Biografia zmarłego
Według dokumentów, do których dotarł kanał istories.media, w 2008 roku, gdy Atlas formalnie nie podlegał już FSB, Panow został przeniesiony do rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Najpóźniej w 2013 roku objął stanowisko "głównego specjalisty". Przeniósł się do osiedla Sosenskoje w pobliżu dzielnicy Jasieniewo w Moskwie. To 10 minut jazdy samochodem od siedziby Służby Wywiadu Zagranicznego.
W komentarzu dla Cyprus Mail cypryjska policja stwierdziła, że sekcja zwłok wykluczyła udział osób trzecich, a śmierć Panowa nastąpiła w wyniku uduszenia (powieszenia). Tymczasem The Sun pisze, że dzień po śmierci Panowa ktoś logował się "zza grobu" na jego konto na Telegramie.
W wielu mediach pojawia się hipoteza, że zmarły miał zamiar przejść na stronę Zachodu, być może z przyczyn finansowych. "The Sun" pisze, że para zainwestowała znaczne środki w projekt deweloperski na okupowanym przez Rosję Krymie, prowadzony przez firmę budowlaną KSK. Ale straciła wszystkie pieniądze. W sieciach społecznościowych rodzina Panowowie mieli pozory zwykłej rodziny - kąpali się w morzu, podróżowali z córką.
Zaginięcie rosyjskiego biznesmena
7 stycznia, dzień przed śmiercią kryptografa ambasady rosyjskiej, na Cyprze zaginął Władysław Baumgertner, były prezes Uralkali i znany biznesmen w latach 2010 i następnych. Mężczyzna miał wyjść ze swego domu w Limassolu. Poszukiwania rozpoczęły się dopiero 10 stycznia. Wykryto sygnał telefonu, wysłano drony i helikopter, ale biznesmena nie znaleziono.
Jak pisze "The Sun", Baumgertner był zatrzymany kiedyś na Białorusi w 2013 r., w trakcie wojny potasowej między Uralkali a białoruskim Belaruskali. Utrzymywał bliskie kontakty z ambasadorem Rosji na Cyprze, regularnie odwiedzał ambasadę i spotykał się z jej pracownikami. Po kilku dniach poszukiwań 14 stycznia media poinformowały, że na Cyprze odnaleziono ciało biznesmena.
Z kolei w dniu śmierci Panowa w mediach społecznościowych pojawiły się nagrania rozmów cypryjskich urzędników. Rozmawiano o korupcji, w tym jak pomóc Rosjanom w obejściu sankcji UE. W wyniku skandalu zrezygnował gabinetu prezydenta Cypru, Charalambos Charalambous. Film był nagrany z ukrycia dzień po oficjalnym objęciu przez Cypr przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej, co nastąpiło 1 stycznia.
Źródło: PolskieRadio24.pl/TheSun/IStories/The SunUS/ Ekathemerini/inne