Brak ogrzewania w zimie? Można dochodzić zniżek od dostawcy
Tegoroczna zima przypomina, jak wyglądać powinny zimy w naszym klimacie. Bezlitośnie obnaża też słabości sieci ciepłowniczych i wodociągowych. Ekspert nie ma wątpliwości - za brak ogrzewania można dochodzić od dostawy obniżenia rachunku.
2026-01-20, 11:52
Najważniejsze informacje w skrócie:
- W trakcie ostatnich mrozów w wielu miastach doszło do awarii sieci cieplnych i przerw w dostawach ciepła. Rekordowa była awaria z Kielc, gdzie bez ciepła było do 30 tys. osób
- Zdaniem eksperta awarie spowodowane są wieloletnimi zaniedbaniami
- Mieszkańcy, za pośrednictwem wspólnot czy spółdzielni mogą dochodzić od dostawców ciepła obniżek rachunków za brak ogrzewania
Pękające rury - mrozy bezlitośnie obnażają zaniedbania
Powrót prawdziwej, zgodnej z polskim klimatem, zimy bezlitośnie obnażył stan sieci ciepłowniczych. Tylko w pierwszych tygodniach stycznia doszło w całym kraju do poważnych awarii, które na wiele dni pozbawiło ciepła tysiące osób. W Kielcach bez ogrzewania było do 30 tys. osób, w Warszawie nawet do 10 tys.
Awarie na magistralach ciepłowniczych biorą się, bezpośrednio, z fizycznych właściwości wody i metali zmieniających się w zależności od temperatury. Natomiast faktycznie wynikać mogą z zaniedbań zarządców tej infrastruktury.
- Zimowe awarie sieci ciepłowniczych i wodociągowych w polskich miastach nie są dziełem przypadku ani efektem "nadzwyczajnych" warunków pogodowych. To konsekwencja wieloletnich zaniedbań, długu technologicznego oraz strategii zarządzania infrastrukturą, która przez dekady opierała się na reagowaniu, a nie zapobieganiu. Zima nie jest przyczyną awarii - jest jedynie bezlitosnym sprawdzianem stanu technicznego, który przez resztę roku pozostaje ukryty - powiedział dziennikowi "Fakt" Tomasz Błeszyński doradca rynku nieruchomości, audytor energetyczny.
Na awarie sieci ciepłowniczych mogą się też, w przypadku większych mrozów, nałożyć awarie sieci energetycznych. Tam, gdzie zabraknie ciepła z sieci, ludzie mogą chcieć dogrzewać się czym się da, czyli najczęściej grzejnikami elektrycznymi. A sieć energetyczna też ma ograniczone możliwości.
Ekstremalne ciepło
Czy wiesz, że...? Co płynie w rurach pod naszymi stopami i dlaczego zima jest dla nich groźna.
Temperatura wody
Woda w magistralach ciepłowniczych to nie zwykły wrzątek. Jej temperatura może sięgać:
130-150°CTo znacznie powyżej punktu wrzenia w normalnych warunkach.
Dlaczego nie paruje?
Aby woda o tak wysokiej temperaturze pozostała cieczą i nie zamieniła się w parę (co rozerwałoby rury), jest tłoczona pod ogromnym ciśnieniem.
To fizyka w służbie ogrzewania miast.
Efekt mrozu
Gdy nagle przychodzi silny mróz, ziemia reaguje.
Grunt wokół rur kurczy się i przesuwa pod wpływem niskiej temperatury.
Dla sztywnej infrastruktury podziemnej to ogromne obciążenie mechaniczne.
Gilotyna dla rur
Połączenie przesunięć gruntu z "długiem technologicznym" starych instalacji bywa zabójcze.
Ruchy ziemi działają jak gilotyna dla osłabionych spawów i łączeń, prowadząc do spektakularnych awarii.
Brak ciepła - można domagać się obniżki
Choć umowy na dostawy ciepła nikt nie podpisuje indywidualnie, to i tak można domagać się bonifikat za przerwy w dostawach. Każda spółdzielnia czy wspólnota ma bowiem podpisane umowy z dostawcami (Veolia w Warszawie czy w Łodzi, SEC w Szczecinie itp.). W umowach tych zapisane są limity dni bez dostaw ciepła i określone inne warunki uzyskania obniżek.
Dodatkowo można też występować do dostawców o naprawę szkód wyrządzonych przerwami w dostawach ciepła, np. zamarznięciem i pęknięciem rur. Takie odszkodowania są w tym wypadku ściągane z polis ubezpieczeniowych dostawców ciepła.
Czytaj także:
- Płacisz za grzanie mebli, a nie domu? 5 błędów, które rujnują twój portfel zimą 2026
- Mróz pozbawi Polaków prądu i ogrzewania? Minister zabrał głos
- Kijów bez prądu i ciepła. "Ludzie są nastawieni na przetrwanie"
Źródło: Fakt/Andrzej Mandel