Wojska NATO w gotowości. 10 tys. żołnierzy rozpoczęło manewry

10 tysięcy żołnierzy z 11 państw bierze udział w ćwiczeniach NATO o kryptonimie "Steadfast Dart-26". Naczelny dowódca sił Sojuszu w Europie amerykański generał Alexus Grynkewich oświadczył, że manewry zademonstrują zdolność reagowania oraz siłę jednostek.

2026-01-21, 16:06

Wojska NATO w gotowości. 10 tys. żołnierzy rozpoczęło manewry
Manewry NATO. Foto: Owen Humphreys/Press Association/East News

Manewry NATO. "Potrafimy działać szybko"

W ramach "Steadfast Dart-26" po raz drugi w historii rozmieszczono Sojusznicze Siły Reagowania (ARF), powołane w 2023 r. Z kolei po raz pierwszy kierować ćwiczeniami będzie dowództwo operacyjne (JFC) w holenderskim Brunssum.

Wojskowi przez najbliższe tygodnie ćwiczyć będą m.in. na wybrzeżu Morza Bałtyckiego. Główna cześć manewrów odbędzie się w lutym na poligonie wojskowym Bergen w Dolnej Saksonii, jednym z największych w Europie.

Wśród celów operacji jest zademonstrowanie przez Sojusz zdolności do szybkiego reagowania oraz przerzutu w krótkim czasie żołnierek i żołnierzy. Generał Grynkewich oświadczył, że będą to "prawdopodobnie jedne z najbardziej widocznych ćwiczeń NATO w tym roku, z udziałem sił lądowych, morskich i powietrznych".

Dowódca JFC, generał Ingo Gerhartz, stwierdził z kolei, że manewry "pokazują, iż Sojusz potrafi działać szybko, stać zjednoczony i zdecydowanie reagować pod przywództwem Dowództwa Sił Połączonych w Brunssum".

W ćwiczeniach prócz Niemiec, kraju gospodarza, uczestniczą: Włochy, Grecja, Czechy, Hiszpania, Litwa, Bułgaria, Turcja, Francja, Belgia i Wielka Brytania. Z kolei udziału nie biorą m.in. siły z USA i Polski.

Sztab Generalny o braku Polski w dużych manewrach NATO

Pytany o tę kwestię szef Sztabu Generalnego Wiesław Kukuła powiedział, że opinia publiczna nie powinna się tym niepokoić. - Nie we wszystkie ćwiczenia się angażujemy, to akurat jest sprawdzianem głównie dla państw wspierających nasz kraj pod kątem logistyki i przerzutu wojsk - wyjaśnił w rozmowie z Polskim Radiem.

Dodał, że sprawdzane są m.in. zdolności przeładunkowe portów w Niemczech i zdolności transportowe dróg. - Akurat w to ćwiczenie nie musieliśmy być zaangażowani, one dotyczą bardziej tych partnerów, którzy zamierzają wspierać Polskę i państwa bałtyckie w wypadku potencjalnej operacji obronnej - stwierdził.

Czytaj także:

Generał dodał, że manewry u naszych zachodnich sąsiadów są sprawdzianem tego, jak szybko i skutecznie przy potencjalnym kryzysie nasi sojusznicy byliby w stanie przerzucić sprzęt na teren wschodniej flanki NATO, w tym Polski.

Źródła: Polskie Radio/NATO/PAP/ms

Polecane

Wróć do strony głównej