Nawrocki w trudnej sytuacji? "Będzie bezpardonowo szantażowany"
Rada Pokoju była jednym z tematów spotkania w Davos prezydentów Polski i Stanów Zjednoczonych. Prof. Maciej Milczanowski z Uniwersytetu Rzeszowskiego stwierdził w Polskim Radiu 24, że Karol Nawrocki "będzie poddawany potężnym naciskom ze strony Waszyngtonu". - Jest teraz w bardzo trudnej sytuacji, bo on będzie bezpardonowo szantażowany przez Trumpa, żeby do tej Rady się włączyć. A tam będzie zmuszony do rozmawiania z Putinem, z Łukaszenką - tłumaczył.
2026-01-21, 21:55
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Donald Trump zaprosił Karola Nawrockiego do Rady Pokoju. Zaproszenie otrzymał także m.in. Władimir Putin
- Prof. Milczanowski uważa, że USA będą bardzo naciskały na Karola Nawrockiego, żeby przystąpił do Rady Pokoju
- I będzie namawiany po prostu do zbliżania się z Rosją. I to będzie bardzo trudne, bo to przeorientuje całą naszą politykę - uważa gość Polskiego Radia 24
W czwartek w Davos ma zostać podpisany dokument założycielski Rady Pokoju. Jej członkowie będą wybierani przez Donalda Trumpa na trzyletnie kadencje, z możliwością wykupienia stałego członkostwa za 1 mld dolarów. Rada powstała, by zarządzać sytuacją w Strefie Gazy i prowadzić działania na rzecz pokoju i bezpieczeństwa międzynarodowego.
Do jej grona zostali zaproszeni zostali przedstawiciele około 60 państw i organizacji. Wśród kilkudziesięciu światowych przywódców znaleźli się m.in. Władimir Putin, Aleksandr Łukaszenka oraz premier Izraela Benjamin Netanjahu.
Posłuchaj
"Trump, jako król świata"
Rzecznik MSZ, Maciej Wewiór, poinformował, że 20 stycznia resort przesłał do Kancelarii Prezydenta odpowiedź na prośbę o opinię w sprawie zaproszenia prezydenta Karola Nawrockiego do Rady Pokoju. Karol Nawrocki powiedział w wywiadzie dla Telewizji Republika, że zawarcie każdej międzynarodowej umowy wymaga zgody nie tylko prezydenta, ale także parlamentu i rządu.
Prof. Maciej Milczanowski uważa, że Donald Trump "chce stworzyć ONZ-bis, w którym to on będzie decydował o wszystkim jako król świata, bo rzeczywiście zmierza do takiego tytułu". Stwierdził, że prezydent USA będzie arbitralnie podejmował decyzje w Radzie Pokoju, a Putin - jeżeli do niej przystąpi - "będzie chciał tam ograć Trumpa".- Bo to cały czas będzie gra pomiędzy tymi mocarstwami, coraz bardziej te mocarstwa będą się liczyć - stwierdził.
"To przeorientuje całą naszą politykę"
Prof. Milczanowski przyznał, że szczerze współczuje prezydentowi Nawrockiemu. - Jest teraz w bardzo trudnej sytuacji, bo on będzie bezpardonowo szantażowany przez Trumpa, żeby do tej Rady się włączyć. A tam będzie zmuszony do rozmawiania z Putinem, z Łukaszenką. I będzie to dla niego bardzo trudna sytuacja. I oczywiście dla całego naszego kraju, który gdzieś znowu jest w tej strefie zgniotu - podkreślił.
Gość Polskiego Radia 24 tłumaczył, że "prezydent Nawrocki będzie poddawany potężnym naciskom ze strony Waszyngtonu". - I będzie namawiany po prostu do zbliżania się z Rosją. I to będzie bardzo trudne, bo to przeorientuje całą naszą politykę. Już w Polsce pojawiają się głosy, że targowica to w sumie był bardzo dobry i właściwy kierunek. Więc ten kierunek będzie wzmacniany i będzie to oczywiście stawiało Polskę w bardzo trudnej sytuacji. Będzie bardzo trudno w tych relacjach sobie poradzić - przyznał.
- Polska w składzie Rady Pokoju? MSZ wydało opinię
- Nawrocki zabrał głos na forum w Davos. "Czujemy zagrożenie ze strony Rosji"
- Media ujawniają, dlaczego Macron nosił okulary w budynku w Davos
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Michał Strzałkowski
Opracowanie: Paweł Michalak