Spotkanie w Abu Zabi. "Amerykanie chcieliby jak najszybciej zakończyć tę wojnę"
Negocjacje pokojowe między Rosją a Ukrainą odbywają się w Abu Zabi. Udział w dyskusji wezmą też Stany Zjednoczone. - Dotychczasowy przebieg rozmów dotyczących zawarcia pokoju na Ukrainie pokazuje, że Amerykanie w zależności od tego, jak postrzegają sytuację, raz zwiększają nacisk na Ukrainę, a raz - na Rosję - powiedział w Polskim Radiu 24 dr Krzysztof Winkler.
2026-01-23, 10:12
Najważniejsze informacje:
- Rada Pokoju wciąż się formułuje i obiera cele
- W negocjacjach pokojowych udział wezmą Rosja, Ukraina i USA
- Amerykanie chcieliby jak najszybciej zakończyć tę wojnę - powiedział dr Krzysztof Winkler
Dr Krzysztof Winkler ocenił Radę Pokoju, która została powołana przez Donalda Trumpa 22 stycznia. Ekspert ds. międzynarodowych z Warsaw Enterprise Institute zauważył, że organizacja szybko rozszerza pomysł na swoją działalność. - Początkowo pomysł Rady Pokoju był po to, żeby zarządzać procesem pokojowym w Gazie i odbudową tej strefy po ponad dwóch latach wojny między Hamasem a Izraelem. Teraz widać, że ta formuła może stać się szersza - powiedział. Stwierdził, że organizacja może stać się elastycznym forum i polem do dyskusji.
Ekspert zwrócił uwagę na słowa Donalda Trumpa, który w swoim przemówieniu podkreślił, że Rada Pokoju nie chce zastąpić ONZ, ale je uzupełnić. Pozytywnie też ocenił elastyczność nowego tworu politycznego. - W tym momencie kiedy mamy powrót, do można powiedzieć, naturalnego porządku świata, gdzie to mocni decydują o tym, jak ten świat wygląda, (…) to takie organizacje, mniej może posiadające podpisane wyraźne dokumenty, traktaty, struktury, a właśnie powoływane bardziej do współpracy przy konkretnych problemach przez konkretnych przywódców, mogą być na ten czas użyteczne - przekonywał na antenie Polskiego Radia 24.
Posłuchaj
Posłuchaj
Do Rady Pokoju przystąpiły państwa Bliskiego Wschodu
Paweł Zieliński zauważył, że tylko 1/3 zaproszonych przywódców podpisała dokumenty i dołączyła do Rady Pokoju. - To kwestia tego, że akurat ci przywódcy mieli możliwości prawne złożenia takich podpisów. Reszta państw się zastanawia, część pewnie obserwuje, co z tego wyniknie i czy warto w ogóle do tego przedsięwzięcia dołączać - stwierdził Winkler i wspomniał o Polsce, która nie dołączyła do organizacji Trumpa ze względu na swoje ograniczenia konstytucyjne. - Przystąpienie do tego typu gremium wymaga uzgodnień pomiędzy prezydentem i rządem - dodał.
Ekspert zwrócił uwagę na państwa, które już są członkami organizacji. - Mamy tam całą grupę państw z Bliskiego Wschodu: Arabia Saudyjska, Turcja, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Katar. Mamy najważniejszych graczy w regionie, które dołączają. Być może oni uważają, ze to będzie jeden z elementów przez który będą mogli wpływać na politykę amerykańską w tym regionie świata - mówił. Przyznał, że nie wie, jak Rada Pokoju będzie działać w przyszłości. - Praktyka pokaże, czy to gremium przełoży się na jakieś konkretne działanie i na konkretne rezultaty, tego nie jesteśmy w stanie przewidzieć - przekazał.
Rozmowy trójstronne USA-Rosja-Ukraina
W rozmowie z dr. Krzysztofem Winklerem pojawił się także wątek spotkania przedstawicieli USA, Rosji i Ukrainy. Politycy spotkają się w Abu Zabi, a głównym tematem dyskusji ma być konflikt zbrojny między Rosją a Ukrainą. Ekspert wspomniał o interesach państwa, które bezpośrednio nie bierze udziału w wojnie. - Oczywiście Amerykanie chcieliby jak najszybciej zakończyć tę wojnę, bo to umożliwiłoby im skupienie się na reindustrializacji i odbudowie własnej armii oraz wzmocnieniu tych sojuszników, którzy chcą z nimi współpracować - powiedział.
Gość Pawła Zielińskiego stwierdził, że trudno ocenić, jak dokładnie zachowa się delegacja z USA. - Czy Amerykanie będą negocjować twardo, czy nie będą naciskać na Ukrainę? Trudno powiedzieć. Dotychczasowy przebieg rozmów dotyczących zawarcia pokoju na Ukrainie pokazuje, że Amerykanie w zależności od tego, jak postrzegają sytuację, raz zwiększają nacisk na Ukrainę, a raz na Rosję więc podejrzewam, że podobnie będzie w najbliższej przyszłości - mówił.
W spotkaniu nie bierze udziału żadne z państw Unii Europejskiej. Zdaniem Winklera Polska mogłaby być do nich zaproszona jak wschodnia część NATO. - Powinien być dołączony ktoś ze wschodniej flanki NATO i to Polska byłaby oczywistym wyborem. Natomiast, czy zostanie dołączona Unia Europejska, nie podejrzewam. To nie jest organizacja, która ma jakiekolwiek narzędzia do tego, żeby prowadzić twardą politykę międzynarodową w rodzaju właśnie prowadzenia wojny czy zakończenia. Natomiast oczywiście konsultacje z europejskimi sojusznikami bardziej w formacie natowskim są jak najbardziej możliwe - podsumował.
- To spotkanie przesądzi o losie Ukrainy. Zełenski zabrał głos
- Europa kontra Trump. "Punkt krytyczny przekroczony"
- Donald Trump cofa zaproszenie. Rada Pokoju bez Kanady
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Paweł Zieliński
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk