A jednak. Padło to oficjalnie w Rosji. Kreml zaprzeczał od lat

Rosyjski sąd przez przypadek przyznał, że krążownik rakietowy Moskwa zatonął wskutek ukraińskiego ataku. Idące pod prąd narracji Kremla orzeczenie, choć szybko zniknęło z oficjalnych rejestrów wyroków, wychwyciły niezależne rosyjskie media.

2026-01-26, 18:30

A jednak. Padło to oficjalnie w Rosji. Kreml zaprzeczał od lat
Krążownik rakietowy Moskwa zatonął po trafieniu ukraińskim pociskiem manewrującym. Foto: X/@Osinttechnical

Zatonięcie "Moskwy" tuż po eskalacji. Rosja idzie w zaparte

Zatonięcie krążownika rakietowego Moskwa, flagowego okrętu rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, odbiło się szerokim echem w światowych mediach. Jednostka poszła na dno w kwietniu 2022 roku, niespełna dwa miesiące po rozpoczęciu przez Rosję wojny w Ukrainie na pełną skalę. Było to pierwsze duże zwycięstwo taktyczne Ukraińców na Morzu Czarnym.

Do udanego ataku natychmiast przyznali się ukraińscy marynarze. Wskazywali, że Moskwa została trafiona pociskiem manewrującym Neptun, a działanie systemów obronnych statku zakłóciły autonomiczne drony. Inną wersję zdarzeń przedstawiał Kreml. Rosjanie twierdzili, że na Moskwie doszło do eksplozji amunicji, wywołanej pożarem, który pojawił się znikąd. "Krążownik rakietowy Moskwa zatonął podczas holowania do punktu przeznaczenia w warunkach sztormu z powodu uszkodzenia kadłuba, do którego doszło z powodu pożaru wywołanego detonacją amunicji" - obwieściła rosyjska agencja TASS, powołując się na resort obrony w Moskwie.

Oficjalnie rosyjskie ministerstwo obrony uznało za zaginionych 27 marynarzy, w tym 19 ze służby zasadniczej. Twierdziło też, że około 400 marynarzy ewakuowano. Za poległego uznano tylko Iwana Wachruszewa, którego oficjalny pogrzeb odbył się w Sewastopolu na anektowanym Krymie.

Sąd zaprzeczył propagandzie Kremla. Wskazał, czemu zatonęła "Moskwa"

Oficjalnej propagandzie Kremla zaprzeczył w ubiegłym tygodniu moskiewski sąd wojskowy - informuje w poniedziałek CNN powołując się na niezależne rosyjskie media. Z wyroku, do którego dotarł portal Mediazona, wynika bowiem, że za zatonięcie Moskwy odpowiadają Ukraińcy. Orzeczenie odnosi się do skazania zaocznie na dożywocie dowódcy ukraińskiej marynarki wojennej za przeprowadzenie ataków na Moskwę oraz inny rosyjski okręt - fregatę Admiral Essen.

"13 kwietnia 2022 roku atak dwoma rakietami trafił krążownik Moskwa, powodując pożar i silne zadymienie wnętrza statku" - orzekł sąd w oświadczeniu, które widział portal Mediazona. "Eksplozja, pożar i dym zabiły 20 członków załogi krążownika, 24 marynarzy odniosło obrażenia różnego stopnia, a ośmiu zaginęło, w tym podczas ponad sześciogodzinnej walki o przetrwanie statku" - podano w oświadczeniu. Sąd zaznaczył też, że okręt "nie brał udziału" w działaniach Rosji na Ukrainie.

Problematyczne dla kremlowskiej propagandy orzeczenie rosyjskiego sądu szybko zniknęło z wykazu oficjalnych aktów prawnych - pisze CNN. Stacja nie precyzuje, jak potoczyła się kariera sędziego, który orzekał w sprawie ukraińskiego dowódcy i podpisał się pod wydanym wyrokiem.

Do więzienia za pisanie wbrew propagandzie

Kreml i rosyjski resort obrony bardzo kontrolują przekaz dotyczący wojny w Ukrainie. Od samego początku eskalacji, od lutego 2022 roku, z ust rosyjskich oficjeli nie padło nawet słowo "wojna" - zawsze to "specjalna operacja wojskowa". Rosyjskie służby bezpieczeństwa stosują też represje wobec tych dziennikarzy, którzy piszą prawdę o wojnie. Reporterzy donoszący o zbrodniach w Buczy i innych ukraińskich miastach zostali skazani na kary więzienia pod zarzutem rozpowszechniania "fałszywek" o rosyjskiej armii. W sumie takie kary spotkały co najmniej 27 dziennikarzy - zaznacza CNN. 

Czytaj także: 

Źródło: CNN/Polskie Radio/mbl

Polecane

Wróć do strony głównej