Spór o KRS. "Dotyka bezpośrednio ludzi, którzy idą do sądu"

Choć spór o Krajową Radę Sądownictwa wydaje się abstrakcyjny, jego skutki odczuwają już obywatele. - A obywatel ma prawo oczekiwać od państwa tego, że kiedy pójdzie do sądu, to nie będzie się zastanawiał nad tym czy w jego sprawie orzeka sędzia, który był umocowany prawidłowo czy nie - zaznaczył w Polskim Radiu 24 dr Kamil Stępniak, prezes Centrum Prawa Konstytucyjnego i Monitorowania Praworządności.

2026-01-28, 16:00

Spór o KRS. "Dotyka bezpośrednio ludzi, którzy idą do sądu"
Siedziba KRS w Warszawie, przed którą zgromadzili się protestujący po wejściu policji do budynku na zlecenie prokuratury. Foto: Adam Burakowski/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Sejm przyjął nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa
  • Pałac Prezydencki zapowiedział sprzeciw wobec nowych przepisów
  • Kwestia KRS wpływa na zwykłych obywateli - powiedział dr Kamil Stępniak

Przyjęta przez Sejm 23 stycznia nowelizacja ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa przywraca sędziom prawo do wybierania członków KRS. Wybory mają być tajne, bezpośrednie i organizowane w środowisku sędziowskim, a nie - jak obecnie - przez Sejm. Sprzeciw wobec ustawy zapowiedział jednak w imieniu prezydenta szef jego kancelarii Zbigniew Bogucki, wskazując, że nie wszyscy sędziowie będą mogli w tych wyborach uczestniczyć. Przeciwni temu projektowi są także posłowie PiS, których zdaniem zawiera on niekonstytucyjne rozwiązania.

Dr Kamil Stępniak podkreślił, że Krajowa Rada Sądownictwa "ma kluczowe znaczenie dla kształtowania późniejszego wyboru sędziów". - Większość kryzysu konstytucyjnego i chaosu, także w sądach, dotyka właśnie tego w jaki sposób funkcjonuje Krajowa Rada Sądownictwa - powiedział ekspert. - Sądownictwo w naszej strukturze politycznej, ustrojowej jest nie tylko tą sferą władzy, która jest odrębna, ale której powinna przysługiwać szczególna niezależność od pozostałych władz. Mamy wyroki europejskich trybunałów mówiące, że obecna Krajowa Rada Sądownictwa jest nazbyt upolityczniona, co wpływa na możliwość politycznego wybierania sędziów. Nie ma co do tego większych wątpliwości wśród prawników, że tych 15 sędziów powinno być wybieranych przez środowiska sędziowskie, a nie przez Sejm, jak jest to obecnie - dodał.

Posłuchaj

dr Kamil Stępniak o reformie sądownictwa (Temat dnia) 18:19
+
Dodaj do playlisty

Nowelizacja ustawy o KRS. "Nie ma zapisów sprzecznych z konstytucją"

W jego opinii nowelizacja ustawy o KRS "absolutnie nie zawiera zapisów sprzecznych z konstytucją. - Na etapie uchwalania konstytucji z 1997 roku to było dosyć jasne. Skoro prezydent, Sejm i Senat mają swoich przedstawicieli w Krajowej Radzie Sądownictwa, to pozostałych członków Krajowej Rady wybierają sędziowie spośród siebie. Nie widzę tu niekonstytucyjności. Natomiast widzę niekonstytucyjność w sytuacji, kiedy sędziowie są wybierani do KRS-u przez polityków. I nawet ta ostatnia działalność Krajowej Rady Sądownictwa jednak pokazuje, że jest ona upolityczniona - powiedział gość Polskiego Radia 24.

Zaznaczył również, że "w demokratycznym państwie prawa KRS powinien być odrębnym organem, który nie jest zależny od władzy politycznej". - Aczkolwiek rozumiem wzburzenie polityków Prawa i Sprawiedliwości, bo na temat tego - że sędziowie to kasta, którzy są wyjęci spod prawa i są nadludźmi, którzy nie rozumieją ludzi - została zbudowana cała narracja. Zbudowano na tym retorykę, która prowadzi do tego, że sędziowie po prostu mają być poniekąd dyspozycyjni - podkreślił dr Kamil Stępniak.

- To będzie miało znaczenie dla obywatela, który pójdzie do sądu i będzie chciał uzyskać sprawiedliwość. A pamiętamy słynną sprawę rozwodową, gdzie orzekał neosędzia, a potem sąd przy kolejnej sprawie nie uznał wyroku dotyczącego rozwodu - powiedział ekspert. Jego zdaniem sprawa KRS to "pilna kwestia do uregulowania, która dotyka już bezpośrednio poszczególnych obywateli". - A obywatel ma prawo oczekiwać od państwa tego, że kiedy pójdzie do sądu, to nie będzie się zastanawiał nad tym czy w jego sprawie orzeka sędzia, który był umocowany prawidłowo czy nie. Obywatel chce po prostu uzyskać rozstrzygnięcie w jakimś palącym dla niego problemie - podsumował ekspert.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Maciej Wolny
Opracowanie: Robert Bartosewicz

Polecane

Wróć do strony głównej