Nowe dowody ws. Iwony Wieczorek. "Świadek, który nie ma alibi"
W sprawie Iwony Wieczorek śledczy chcą sprawdzić wersję przeoczoną na początku dochodzenia - powiedział dziennikarz TVN Jakub Stachowiak. Jak dodał, pojawił się nowy świadek, który może coś wiedzieć o zaginionej kobiecie. - Gdyby udało się wyjaśnić jaką rolę ta osoba odegrała tego wieczora, kiedy zaginęła Iwona, to być może mielibyśmy dzisiaj sprawę rozwiązaną - zaznaczył.
2026-01-29, 07:36
Wraca sprawa Iwony Wieczorek. Śledczy badają nowe dowody w jej sprawie
Sprawą Iwony Wieczorek żyła ponad 15 lat temu cała Polska. Tajemnicze zniknięcie 19-letniej mieszkanki Sopotu do dziś stanowi jedną z najbardziej tajemniczych i niewyjaśnionych spraw polskiej kryminalistyki. O nowych informacjach w śledztwie dotyczącym Iwony Wieczorek prokuratorzy poinformowali w połowie stycznia. Chodzi o nowe dowody w sprawie zaginionej kobiety - mówił na konferencji prasowej naczelnik małopolskiego wydziału do spraw przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej prok. Eryk Stasielak. - W najbliższym czasie będziemy na terenie Sopotu wykonywać kolejne czynności - dodał. Nie uściślił o jakie dowody i czynności chodzi.
Dowiedz się więcej:
Śledczy zwrócił też uwagę na apel policji, która zwróciła się do osób rozpoznających biały samochód Fiat Cinquecento. W sobotę stołeczna policja kolejny raz zaapelowała o pomoc w sprawie kierowcy białego fiata cinquecento, który przemieszczał się 17 lipca 2010 roku o godzinie 5.07 w Gdańsku w rejonie Parku Reagana, a następnie na trasie Rumia, Reda, okolice Pucka. "Ponownie apelujemy do każdego, kto ma informację na jego temat o kontakt ze stołeczną policją na nr tel. 573-934-910, bądź kontakt z najbliższą jednostką policji" - napisali wówczas policjanci.
Posłuchaj
Nowe dowody w sprawie Iwony Wieczorek. To być może przeoczono
Śledczy badają jedną z wersji przeoczonych na początku śledztwa - stwierdził w rozmowie z Onetem dziennikarz TVN Jakub Stachowiak. - Nie mogę o tym mówić zbyt wiele, bo może właśnie to jest ta wersja, która w tej chwili jest rozpatrywana przez prokuraturę, tylko ktoś zaczął opowiadać za dużo w mediach, ku uciesze dziennikarzy i ludzi, którzy czytają. Natomiast prokuratura na pewno nie jest zadowolona, że takie rzeczy wychodzą na jaw - dodał.
Prokuratura potwierdziła, że w śledztwie dot. Iwony Wieczorek pojawiły się nowe ustalenia, które są obecnie analizowane (fot. Facebook)- Ja wiem o tej wersji, ale myśmy w "Superwizjerze" z pełną świadomością jej nie poruszali, żeby nie schrzanić sprawy. Mogę powiedzieć, że jest świadek, który skłamał w bardzo poważnej sprawie dotyczącej Iwony i nie ma alibi. Gdyby udało się wyjaśnić jaką rolę ta osoba odegrała tego wieczora, kiedy zaginęła Iwona, to być może mielibyśmy dzisiaj sprawę rozwiązaną. Natomiast błędy, jakie popełniono na samym początku, sprawiły, że nie można było tego do końca wyjaśnić - argumentował.
- Nie chciałbym wchodzić w szczegóły, bo sprawa jest poważna, a wszyscy bardzo chcielibyśmy, żeby została wyjaśniona. Myślę, że możemy ze stuprocentowym prawdopodobieństwem założyć, że Iwona Wieczorek nie żyje. Gdyby udało się znaleźć jej ciało, to być może dałoby się komuś postawić zarzuty zabójstwa. A tak wchodzimy ciągle w nowe wersje śledcze - mówił Onetowi Stachowiak.
Tajemnicze zaginięcie w środku lata. Iwona Wieczorek nie wróciła z zabawy z kolegami
Iwona Wieczorek ostatni raz była widziana w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku. 19-letnia dziewczyna po grillowaniu na działce poszła ze znajomymi do sopockiego klubu. Po wyjściu z dyskoteki wracała sama do domu w Gdańsku. Zarejestrowały ją kamery monitoringu w kilku miejscach, jednak nigdy do domu nie dotarła. Przez prawie 16 lat poszukiwań nie udało się trafić na jakikolwiek ślad po niej.
W grudniu 2022 roku ogłoszono zarzuty dotyczące utrudniania postępowania karnego poprzez usuwanie śladów i dowodów, zacieranie śladów przestępstwa, a także podawanie nieprawdziwych informacji w sprawie dotyczącej Iwony Wieczorek koledze dziewczyny Pawłowi P. Mężczyzna bawił się z Iwoną Wieczorek w noc jej zaginięcia. Wraz z grupą znajomych udali się na działkę jego babci, a potem imprezowali w sopockim Dream Clubie. Bilingi z telefonu Iwony dowodzą, że po opuszczeniu klubu kilkanaście razy dzwoniła do Pawła. W trakcie śledztwa mężczyzna był wielokrotnie przesłuchiwany, a działka babci i jego mieszkanie zostały dokładnie przeszukane.
Sprawą dziewczyny zajmuje się Dział do Spraw Niewykrytych Zabójstw Małopolskiego Wydziału do Spraw Przestępczości Zorganizowanej. To jedyny w Polsce wydział tego typu.
Czytaj także:
- Zaginięcie Iwony Wieczorek i tajemniczy biały fiat. Policja publikuje zdjęcie
- Czy Iwona Wieczorek była w ciąży? Mama zaginionej w 2010 r. kobiety zabrała głos
Źródła: Polskie Radio/Onet/PAP/mbl