Trump domaga się Nobla. "To wygląda naprawdę śmiesznie"
Do Sejmu wpłynął wniosek od Stanów Zjednoczonych i Izraela w sprawie poparcia nominacji Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Krzysztof Śmiszek na antenie Polskiego Radia 24 chwalił decyzję Włodzimierza Czarzastego o nieudzieleniu poparcia. - Jesteśmy jedynym ugrupowaniem w Polsce, które wprost i otwarcie mówi, co sądzi o tym, co robi dzisiaj Ameryka - powiedział europoseł Nowej Lewicy.
2026-02-02, 17:30
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Marszałek Sejmu poinformował, że nie poprze wniosku USA o przyznanie Donaldowi Trumpowi Pokojowej Nagrody Nobla
- List w tej sprawie skierowali do Sejmu przewodniczący amerykańskiej Izby Reprezentantów oraz przewodniczący izraelskiego Knesetu
- Wreszcie znalazł się lider polityczny, partyjny, który nie tylko szepcze po korytarzach i po kątach, że Trump robi naprawdę czasami głupoty, tylko ma odwagę wyjść i powiedzieć prawdę do opinii publicznej - stwierdził Krzysztof Śmiszek
OGLĄDAJ. Krzysztof Śmiszek gościem Kamila Szewczyka
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty (Nowa Lewica) nie poprze wniosku o przyznanie Donaldowi Trumpowi Pokojowej Nagrody Nobla. Jak uzasadnił na konferencji prasowej, "prezydent USA nie sprzyja stabilizacji w Europie i na świecie, proponując na przykład Radę Pokoju, która osłabia istniejące struktury międzynarodowe". Mówił też o "innym interpretowaniu historii" przez prezydenta USA w sprawie udziału polskich żołnierzy w zagranicznych misjach wojskowych. List w sprawie Pokojowej Nagrody Nobla dla amerykańskiego prezydenta wysłali do Sejmu przewodniczący amerykańskiej Izby Reprezentantów Mike Johnson oraz przewodniczący izraelskiego Knesetu, Amir Ochanna. Otoczenie Trumpa podkreśla, że prezydent USA zakończył osiem wojen i należy mu się pokojowy Nobel.
Gość Polskiego Radia 24 mówił, że polskie społeczeństwie lubi i szanuje Amerykę, ale jest coraz bardziej przerażone, zniesmaczone i sfrustrowane działaniami prezydenta Trumpa. - Wreszcie ta frustracja została nazwana i ta złość została pokazana - stwierdził. - Wreszcie znalazł się lider polityczny, partyjny, który nie tylko szepcze po korytarzach i po kątach, że Trump robi naprawdę czasami głupoty, tylko ma odwagę wyjść i powiedzieć prawdę do opinii publicznej - podkreślił.
Posłuchaj
Krzysztof Śmiszek gościem Kamila Szewczyka (Rozmowa Polskiego Radia 24) 13:14
Dodaj do playlisty
Lewica szczera w sprawie USA
Krzysztof Śmiszek wyraził zadowolenie, że nie daliśmy się włączyć w tę "gierkę o komitecie". Przypomniał, że o przyznaniu Nagrody Nobla decyduje Komitet Noblowski, a nie nie poszczególne państwa czy rządy, czy parlamenty. - Jesteśmy jedynym ugrupowaniem w Polsce, które wprost, otwarcie mówi, co sądzi o tym, co robi dzisiaj Ameryka - zaznaczył.
- Ameryka rozmontowuje sojusze, Ameryka działa niezgodnie z prawem międzynarodowym, Ameryka staje się partnerem niestety niestabilnym - diagnozował sytuację europoseł. Wskazał, że "jeszcze kilka lat temu nikt nie zadawałby sobie pytania, czy Stany Zjednoczone w razie problemu, w razie jakiegoś nieszczęścia staną po stronie Polski". - Każdy minimalnie myślący człowiek i Polak na to pytanie nie odpowie już dzisiaj z taką pewnością - wskazał. - Mamy w Polsce skrajną prawicę, która jest zakochana w Trumpie, zakochana w jego administracji i nie widzi żadnych wad. Mamy też partie, które chowają głowę w piasek i nie chcą wyrażać swojego stanowiska. A Lewica mówi jednoznacznie "nie" - dodał.
"Trump nie pozwala się szanować"
Śmiszek stwierdził, że nie przypomina sobie żadnej wojny, którą wprost zakończyłby Donald Trump. Wskazywał, że takie domaganie się nagród jest niesmaczne. - To nie są standardy polskie, to nie są standardy naszej cywilizacji, żeby domagać się dla siebie uznania - tłumaczył. - Jeszcze więcej światła, jeszcze więcej reflektorów, jeszcze więcej uwielbienia i jeszcze więcej takich wiernopoddańczych gestów ze strony całego świata. Dajcie mi prezenty, dajcie mi Nobla - analizował. Podkreślił, że "to wygląda naprawdę śmiesznie". Zwrócił uwagę, że według sondaży Polacy są coraz bardziej sceptyczni wobec Donalda Trumpa. - To jest zasługa samego Trumpa, który nie pozwala się szanować - ocenił.
Czytaj także:
- Epstein jako agent Rosji? Ujawniono operację "lep na muchy"
- Trump chce zmienić mapę USA? "Kanada 51. stanem, Grenlandia 52."
- Trump chce Nobla. "W obecnej sytuacji nagroda mu się nie należy"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Kamil Szewczyk
Opracowanie: Filip Ciszewski