Obrona antydronowa SAN. "System nigdy nie jest gotowy"
Polska będzie miała system zdolny do zwalczania bezzałogowych statków powietrznych. - To nie jest tak, że kupujemy system, mamy system i spokój, możemy odetchnąć - powiedział na antenie Polskiego Radia 24 prof. Maciej Milczanowski, kierownik Zakładu Studiów nad Wojną, Instytut Nauk o Polityce i Bezpieczeństwie Uniwersytetu Rzeszowskiego.
2026-02-02, 20:20
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Polskie wojsko zyska system obrony przed dronami SAN
- Pierwsze dostawy mają trafić do armii w tym roku
- System cały czas musi ewoluować - powiedział Maciej Milczanowski
Pod koniec stycznia podpisana została umowa w sprawie modułu antydronowego SAN. System ma zapewnić w ciągu dwóch lat skuteczne i tanie niszczenie wrogich dronów. Pierwsze dostawy do polskiego wojska trafią jeszcze w tym roku. Inwestycja ma być współfinansowana z unijnego programu SAFE. System będzie miał 18 baterii antydronowych systemów, 52 plutony ogniowe, 18 plutonów dowodzenia oraz 703 pojazdy.
Gość Polskiego Radia 24 tłumaczył, że SAN to jeden z elementów systemu obrony, najważniejszy jeśli chodzi o odpowiedź na ataki z wykorzystaniem dronów. Podkreślił, że cały system musi być skoordynowany, a wszystkie te systemy dowodzenia i świadomości sytuacyjnej muszą się nawzajem informować. Jak mówił Maciej Milczanowski, drony przestają być niekonwencjonalnymi środkami ataku. - Drony dzisiaj to jest temat bardzo szeroki, zarówno jeżeli chodzi o sterowanie tymi dronami, o sztuczną inteligencję, o ich udźwig, nośność zadania na polu walki - dodał.
Posłuchaj
Żołnierz nie może funkcjonować bez dronów
Ekspert podkreślił, że "taki system nigdy nie jest gotowy". - On nigdy nie jest pełny, ani nigdy nie jest zamknięty. On cały czas musi ewoluować, bo pole walki i możliwości przeciwnika zmieniają się bardzo szybko - wskazał. - To nie jest tak, że kupujemy system, mamy system i spokój, możemy odetchnąć - powiedział. Zwrócił uwagę, że system zapewnia wysokie poziomy działania od poziomu operacyjnego wzwyż. - Natomiast jest jeszcze poziom taktyczny pojedynczego żołnierza i tutaj nadal jest bardzo duża luka - ocenił.
Milczanowski tłumaczył, że dzisiaj "pojedynczy żołnierz bez drona i bez systemu antydronowego już nie może funkcjonować na polu walki". - Są obszary, w których człowiek jest w ogóle wyłączony z działalności wskutek wskutek nasycenia dronami - zauważył. Dodał, że dochodzi już do sytuacji, że Rosjanie nie widzą ludzi, którzy z nimi walczą, bo na polu walki są tylko sterowane przez człowieka z oddali drony. Wskazał, że można się spodziewać, że np. dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji, drony będą same walczyć.
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Maciej Wolny
Opracowanie: Filip Ciszewski