W Niemczech rozpłynęło się prawie 50 tys. sztuk broni. Alarmujące dane
W Niemczech "zniknęło" w minionym roku prawie 50 000 sztuk i części broni (prywatnej) - wynika z nowych danych Federalnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (BMI). Mowa o zgłoszonych przypadkach kradzieży bądź zaginięcia broni.
2026-02-11, 22:20
Niemcy. Restrykcje dla użytkowników broni
O sprawie poinformował "Bild". Z danych, do których dotarł niemiecki dziennik, wynika, że w Niemczech obecnie jest zarejestrowanych 5 011 020 sztuk broni palnej (prywatnej), zdolnej do wystrzelenia pocisków. A także 526 387 prywatnych "części broni palnej (zdolnej do wystrzelenia pocisków)". Liczba zarejestrowanej broni na przestrzeni dekady wzrosła o 3,8 procent.
Przepisy w Niemczech jasno określają warunki przechowywania broni palnej. Żelazną zasadą, która obowiązuje jej użytkowników, jest posiadanie sejfu, który musi być przykręcony do podłogi bądź ściany. "Standardem są też elektroniczne zamki antywłamaniowe" - czytamy.
Alarmujące statystyki
Jednakże kolejne statystyki mogą mrozić krew w żyłach. Okazuje się, że mimo surowych przepisów. w ewidencji znajduje się niemal 50 000 skradzionych bądź zagubionych sztuk oraz części broni (m.in. zapasowych luf). Oto garść danych, przedstawionych przez "Bild" (stan na 31 grudnia 2025 roku):
- Zgłoszono kradzież 9058 sztuk broni palnej i 324 części broni palnej (łącznie 9382),
- Zgłoszono zaginięcie 38 277 sztuk broni palnej i 920 części broni palnej (39 197).
Statystyki pokazują, że 48 579 sztuk lub części broni palnej nie można obecnie namierzyć. To zaś "stanowi wzrost o 148 procent w porównaniu z 2019 rokiem" - relacjonował niemiecki dziennik. - Fakt, że zgłoszono kradzież ponad 9000 sztuk broni, jest alarmujący - skomentował w rozmowie z "Bildem" Manuel Ostermann, wiceprzewodniczący Niemieckiego Związku Policyjnego.
Kradziona broń trafia na czarny rynek?
Ekspert podkreślił, że do kradzieży dochodzi mimo restrykcyjnych przepisów i zabezpieczeń. Zwrócił też uwagę, że osoby, które włamują się do sejfów, kradnąc m.in. broń palną, "są poważnymi przestępcami". W ocenie Ostermanna, skradziona broń "Prawdopodobnie trafia na czarny rynek, a stamtąd w ręce bezwzględnych przestępców".
- Rekordowa liczba pozwoleń na broń w Polsce. Efekt gróźb Rosji
- Niemcy powinny przekazywać Polsce broń? "To nie byłaby zła polityka"
Źródło: "Bild"/łl