USA naciskają na zmianę władzy w Polsce? "To nie Amerykanie decydują, kto ma rządzić"

Według "Rzeczpospolitej" USA chcą zmiany władzy w Polsce i naciskają na zawarcie koalicji PiS z PSL. Dziennik twierdzi, że Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi sygnalizowano możliwość ograniczenia kontaktów z Białym Domem i Pentagonem, jeśli się na to nie zgodzi. - Gdyby było prawdą, że Amerykanie o to proszą, to byłaby to niewłaściwa motywacja do zmiany rządu. Bo to nie Amerykanie powinni decydować, jaki mamy w Polsce rząd - powiedział rzecznik Konfederacji Wojciech Machulski.

2026-02-12, 19:00

USA naciskają na zmianę władzy w Polsce? "To nie Amerykanie decydują, kto ma rządzić"
Wojciech Machulski . Foto: PR24

Najważniejsze informacje:

  • Według "Rzeczpospolitej" Amerykanie naciskają, żeby PSL utworzyło koalicję z PiS
  • Minister obrony narodowej i szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, zdaniem dziennika, miał otrzymywać sygnały, że jeśli nie zgodzi się na propozycję USA, to jego kontakty z Pentagonem i Białym Domem mogą zostać ograniczone
  • Wojciech Machulski podkreślił, że amerykańskie naciski nie są właściwą motywacją do zmiany rządu w Polsce

OGLĄDAJ. Rzecznik Konfederacji Wojciech Machulski gościem Marcina Zawady

"Rzeczpospolita" informuje, że Prawo i Sprawiedliwość po raz trzeci złożyło Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi propozycję utworzenia rządu z nim jako premierem. Wcześniejsze oferty miały paść w 2023 r. oraz w 2025 r., po wygranej Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich. Najnowszą inicjatywę - według dziennika - wyróżnia jednak kontekst międzynarodowy, a konkretnie zainteresowanie administracji amerykańskiej ewentualną rekonfiguracją układu rządowego w Polsce. Z ustaleń gazety wynika, że Waszyngton miałby sprzyjać zmianom politycznym w Warszawie, a nawet sygnalizować Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi możliwość ograniczenia kontaktów z Białym Domem i Pentagonem w razie braku takiej zmiany. PSL - jak podaje "Rzeczpospolita" - nie potraktowało tych sygnałów jako wiążących, zwracając uwagę, że współpraca szefa MON z partnerami amerykańskimi przebiega dotąd bez zakłóceń. Jednocześnie dziennik przypomina, że administracja Donalda Trumpa miała już wcześniej ingerować w polską scenę polityczną, ostrzegając PiS przed współpracą z Grzegorzem Braunem.

Zdaniem Wojciecha Machulskiego nawet jeśli doniesienia o amerykańskich naciskach są prawdziwe, to "byłaby to niewłaściwa motywacja do zmiany rządu". - Bo to nie Amerykanie powinni decydować, jaki mamy w Polsce rząd. Natomiast istnieje powszechne przekonanie, że PSL jest partią, która może rządzić z każdym, także z PiS. Jednak historia pokazuje, że PSL mimo wszystko nigdy z prawicą nie rządziło. Rządzili z SLD, z PO, a teraz z Lewicą i Polską 2050. Wydaje mi się, że PSL jest coraz bardziej skazany na Koalicję Obywatelską, bo szoruje po dnie sondażowym - powiedział rzecznik Konfederacji. - Wydaje mi się, że lepszym rozwiązaniem byłyby przedterminowe wybory, zresetowanie tego układu i pokazanie, kto jakie ma rzeczywiście poparcie społeczne. PSL się na to nie zdecyduje, bo może go zabraknąć w przyszłym Sejmie - dodał polityk.

Posłuchaj

Wojciech Machulski gościem Marcina Zawady (24 Pytania) 12:31
+
Dodaj do playlisty

"Nie wyobrażam sobie tworzenia koalicji z Kaczyńskim albo Tuskiem"

Gość Polskiego Radia odniósł się także do słów Przemysława Czarnka, który dość często w mediach powtarza, że Prawo i Sprawiedliwość rozmawia z Konfederacją o ewentualnej koalicji. - Myślę, że Prawu i Sprawiedliwości zależy na stworzeniu wrażenia, że taka koalicja jest nieunikniona - jeżeli PiS nie będzie miało samodzielnej większości, to Konfederacja na pewno wejdzie w tę koalicję, a potem da się zmarginalizować. Tak nie będzie - stwierdził Wojciech Machulski. - Myślę, że w kolejnej kadencji Sejmu każdy scenariusz jest możliwy, rozpoczynając od takiego, że uda nam się wypracować koalicję z którąś z dużych partii. W tym scenariuszu wszystko zależy od tego, kto da nam lepsze warunki do realizacji naszego programu i jacy politycy będą obecni w tych ugrupowaniach. Nie wyobrażam sobie na przykład, żeby tworzyć rząd z Donaldem Tuskiem albo Jarosławem Kaczyńskim - z tymi konkretnymi politykami - powiedział rzecznik Konfederacji.

Wątek amerykańskich nacisków pojawia się także w relacjach TVN24. Stacja, powołując się na źródła w PiS, informowała, że po spotkaniu Jarosława Kaczyńskiego z ambasadorem USA w Warszawie miały zostać przekazane "jasne sygnały", iż rząd z udziałem Grzegorza Brauna nie mógłby liczyć na wsparcie Stanów Zjednoczonych. W tym kontekście spekulacje o próbie wpłynięcia przez USA na układ sojuszy politycznych w Polsce - i powołanie bardziej przychylnego sobie rządu - zyskują dodatkowe polityczne tło.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Marcin Zawada
Opracowanie: Robert Bartosewicz

Polecane

Wróć do strony głównej