Sikorski dostał oklaski w Monachium. "Obecnie to Europa płaci za wojnę"

- Obecnie to my płacimy za wojnę. Amerykański wkład w minionym roku był bliski zera - powiedział wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski podczas Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium. Podkreślił, że chce, aby "amerykańscy goście to wiedzieli". Słowa szefa polskiej dyplomacji zostały przyjęte oklaskami.

2026-02-14, 18:15

Sikorski dostał oklaski w Monachium. "Obecnie to Europa płaci za wojnę"
Radosław Sikorski podczas wystąpienia w Monachium. Foto: PAP/EPA/RONALD WITTEK

Sikorski: to my płacimy za wojnę

Radosław Sikorski, który przebywa w Monachium, uczestniczył w panelu dyskusyjnym dotyczącym przyszłości Ukrainy i bezpieczeństwu Europy. W spotkaniu wzięli udział również prezydent Litwy Gitanas Nauseda, szef niemieckiego MON Boris Pistorius, wicepremier Ukrainy Taras Kaczka i amerykańska senator Elissa Slotkin. Szef polskiego MSZ przekonywał, że Europa powinna być obecna przy stole, przy którym toczą się negocjacje w sprawie pokoju w Ukrainie.

Radosław Sikorski wskazał, że skoro to Europa głównie ponosi dzisiaj koszty wsparcia Ukrainy, powinna mieć realny wpływ na rozmowy o zakończeniu wojny i kształcie przyszłego bezpieczeństwa w regionie. - Stawką jest nie tylko przyszłość Ukrainy czy wschodniej flanki NATO, ale także rola i pozycja Europy w przyszłym układzie bezpieczeństwa - powiedział.

- Obecnie to my płacimy za wojnę. Amerykański wkład w wojnę w ubiegłym roku był bliski zera. Kupujemy amerykańską broń, by przekazywać ją Ukrainie. A skoro to my płacimy, to zasługujemy na miejsce przy stole. Zwłaszcza że wynik wojnie będzie miał na nas wpływ - podkreślił szef MSZ. Jego wypowiedź została przyjęta owacjami.

"Putin nie będzie mógł nas ignorować"

Sikorski kontynuował, że "Donald Trump nie myli się, gdy mówi, że w tym brutalnym świecie trzeba pokazywać swoje karty". - USA mogłyby mieć więcej atutów, by skłonić Putina do porozumienia, na przykład dostarczając Ukrainie pociski Tomahawk. Taka decyzja była podobno blisko jeszcze kilka miesięcy temu - przypomniał.

- Jeśli USA zmuszą Ukrainę do niekorzystnego porozumienia, będziemy nadal podtrzymywać nasze zobowiązania wobec Ukrainy. To Ukraina powinna decydować, kiedy zawrzeć układ. Putin nie będzie mógł nas ignorować, bo wtedy staniemy się głównym dostawcą wsparcia dla Ukrainy  - dodał Radosław Sikorski.

"NATO się zmienia, na Europie spocznie większa odpowiedzialność"

Podczas spotkania z dziennikarzami po zakończonym panelu Sikorski stwierdził, że "póki co możemy wynieść wniosek, że USA zorientowały się, iż nawet jak się jest największym, to przywództwo wymaga, aby byli też jacyś followersi".

- Zaczęliśmy dojrzałą rozmowę transatlantycką o przyszłym kształcie NATO, o przyszłym rozkładzie praw i obowiązków, o tym, kto co powinien wnieść do tego przyszłego Sojuszu. Europa weźmie większą odpowiedzialność za obronę terytorialną na kontynencie - relacjonował Sikorski. Po chwili podkreślił, że NATO będzie inne i "USA mówią to nam otwartym tekstem".

Tusk z laudacją dla narodu ukraińskiego

Konferencja Bezpieczeństwa potrwa do niedzieli. Udział w niej biorą m.in. szef NATO Mark Rutte, sekretarz stanu USA Marco Rubio czy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. W piątek w stolicy Bawarii pojawił się na kilka godzin premier Donald Tusk. Oprócz uzgodnionych wcześniej spotkań przyjął zaproszenie do rozmowy ze strony lidera węgierskiej opozycji Peterem Magyarem.

Z kolei w sobotę szef polskiego rządu ma wygłosić m.in. laudację podczas wręczenia pokojowej nagrody Ewalda von Kleista dla narodu ukraińskiego. Odbierze ją prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Czytaj także:

Źródła: PolskieRadio24.pl/PAP/łl

Polecane

Wróć do strony głównej