Nowy klub w Sejmie. "Ci sami politycy i te same rozczarowania"

Grupa posłów Polski 2050 zakłada własny klub parlamentarny Centrum.  - Jeżeli ktoś nie chciał głosować na Polskę 2050 do tej pory, to dlaczego miałby głosować na partię Centrum, składającą się z tych samych polityków i z tych samych rozczarowań - zastanawiał się w Polskim Radiu 24 Łukasz Pawłowski, prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej.

2026-02-18, 10:20

Nowy klub w Sejmie. "Ci sami politycy i te same rozczarowania"
Paulina Hennig-Kloska zapowiedziała utworzenie nowego klubu parlamentarnego - Centrum. Foto: PAP/Marcin Obara

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Grupa posłów opuszcza Polskę 2050 i zakłada własny klub parlamentarny
  • Nowy klub ma liczyć 18 posłów
  • To jest zabezpieczenie większości dla koalicji rządowej - ocenił Łukasz Pawłowski

Grupa polityków Polski 2050 odchodzi z partii i tworzy własny klub parlamentarny "Centrum". Nowy klub będzie liczył 18 osób. O jego nazwie poinformowała na konferencji prasowej ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Ministra przekazała, że to niezwykle trudna decyzja, jednak wraz z wieloma posłami nie widzi przestrzeni do dialogu, partnerskiej współpracy i realizacji swoich postulatów w klubie Polski 2050. Wśród polityków, którzy odeszli z Polski 2050, są między innymi Aleksandra Leo, Ryszard Petru i Mirosław Suchoń.

Łukasz Pawłowski, prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej, wskazał, że odejście grupy posłów nie ma dużego znaczenia w kontekście poparcia dla Polski 2050. W nowym sondażu OGB wynosi ono 2,84 proc. - Polska 2050 na pewno samodzielnie w następnych wyborach nie wystartuje. To wiemy już od kilku miesięcy i te zmiany w Polsce 2050 niewiele wnoszą - wyjaśnił. Zdaniem Pawłowskiego należy poczekać i  zobaczyć, "jak ta scena polityczna się ukształtuje, jakie partie zdecydują startować w wyborach". 

Posłuchaj

Łukasz Pawłowski gościem Krzysztofa Grzybowskiego (Temat dnia) 24:10
+
Dodaj do playlisty

 

Zabezpieczenie większości koalicji 

- Raczej ten ruch dzisiejszy to jest zabezpieczenie większości dla koalicji rządowej - ocenił gość Polskiego Radia 24. Według Pawłowskiego, posłowie, którzy znaleźli się w nowym klubie, "z dużym prawdopodobieństwem znajdą się na listach KO". 

Ekspert wskazał, że wszystkie partie poniżej progu wyborczego muszą znaleźć sobie jakąś formułę startu żeby trafić do parlamentu. - To dotyczy Polski 2050, dotyczy też PSL i partii Razem - doprecyzował. Podkreślił, że "będziemy obserwować, czy pojawi się nowa partia ogólnopolska na bazie tych posłów, którzy właśnie wyszli z Polski 2050". 

Te same rozczarowania

Pytany, czy jest przestrzeń na nową partię, która może zagospodarować miejsce w centrum po Polsce 2050, Pawłowski odparł, że "nie ma czegoś takiego jak centrum sceny politycznej". Wyjaśnił, że są wyborcy którzy głosowali na Trzaskowskiego, są wyborcy Nawrockiego i podział jest niemal pół na pół. - Potencjał nowej partii po stronie wyborców, którzy głosowali na Rafała Trzaskowskiego oczywiście jest - zaznaczył. Zastrzegł jednak, że odbędzie się to kosztem KO. 

- Pytanie, czy pozostałości po Polsce 2050 to jest wystarczająco dużo i ma to wiarygodność nowego ruchu, żeby wyborcy znowu zaufali - zastanawiał się gość Polskiego Radia 24. Wyraził opinię, że "na razie tego potencjału nie ma". - Jeżeli ktoś nie chciał głosować na Polskę 2050 do tej pory, to dlaczego miałby głosować na partię Centrum, składającą się z tych samych polityków i z tych samych rozczarowań - tłumaczył. Wskazał, że największym rozczarowanie było to, że to nie była "trzecia droga", tylko partia wpasowała się w KO. Argumentował, że to był największy zarzut i dlatego wyborcy od niej odeszli.

Czytaj także:

 

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Krzysztof Grzybowski
Opracowanie: Filip Ciszewski

Polecane

Wróć do strony głównej