ENA za Romanowskim. Łubian-Halicka: nie przyniesie skutków
Sąd Okręgowy w Warszawie ponownie wydał Europejski Nakaz Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego. - Możemy być pewni, że ENA nie przyniesie żadnych skutków przynajmniej (…) do wyborów na Węgrzech, bo Viktor Orban ignoruje Europejskie Nakazy Aresztowania, które dotyczą Marcina Romanowskiego i zapowiedział, że w przypadku Zbigniewa Ziobry będzie postępować podobnie - mówiła w Polskim Radiu 24 Anna Łubian-Halicka.
2026-02-18, 15:43
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Romanowski jest podejrzany w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości o popełnienie 19 przestępstw
- Polityk w grudniu 2024 roku otrzymał azyl polityczny na Węgrzech
- Jak podkreśliła Łubian-Halicka, Viktor Orban łamie zasady Unii Europejskiej
Po raz pierwszy Europejski Nakaz Aresztowania za byłym wiceministrem sprawiedliwości wydano w grudniu 2024 roku, ale został on uchylony ze względu na uzyskanie przez Marcina Romanowskiego azylu politycznego na Węgrzech. Prokuratura Krajowa nie zgodziła się z tym postanowieniem i skierowała do sądu ponowny wniosek, który w środę został zatwierdzony.
- Co do motywów cofnięcia decyzji o wydaniu Europejskiego Nakazu Aresztowania mówiło się całkiem sporo, ponieważ padły mocne zarzuty pod adresem obecnie rządzących. Ci, którzy krytykowali tę decyzję, wskazywali, że tak naprawdę nie zmieniło się nic, aby ENA wówczas cofnąć, więc mam wrażenie, że ponowne jego wydanie w sprawie Marcina Romanowskiego, należy traktować w kategoriach naprawy błędu - oceniła gościni Polskiego Radia.
Posłuchaj
Orban kontra prawo UE
Łubian-Halicka podkreśliła, że premier Węgier nie chce respektować unijnego prawa, mimo że powinien to robić. - Jeśli jesteśmy we wspólnocie i godzimy się na wspólne zasady, to uznajemy też wzajemne wyroki i uznajemy działalności wzajemnych wymiarów sprawiedliwości. Jeśli tego nie robimy, to jest to klasycznym rozwalaniem Unii Europejskiej od środka. (…) Po raz pierwszy w UE mamy taką sytuację i myślę, że sprawą powinien się zająć Europejski Trybunał Sprawiedliwości, bo tutaj potrzebne są bardzo jasne i sprecyzowane wytyczne - tłumaczyła.
Odzew polskich polityków. "Usłyszymy, że w Polsce nie ma praworządności"
Dziennikarka Telewizji Polskiej została zapytana o reakcje, jakich spodziewa się wśród przedstawicieli polskiej sceny politycznej. - Z ust Prawa i Sprawiedliwości usłyszymy, że w Polsce sądy nie działają, nie mamy zasad praworządności oraz że sędzia Łubowski, który wcześniej cofnął decyzję o ENA, został od sprawy odsunięty niesłusznie - stwierdziła.
Gościni audycji zaznaczyła jednak, że w uzasadnieniu decyzji Dariusza Łubowskiego, "jest mnóstwo argumentów politycznych, będących przekroczeniem granic, których sędzia przekroczyć nie powinien".
Prezenterka wskazała, że obecnie rządzący będą przedstawiać argumenty prokuratury. - Chodzi o setki milionów złotych, które powinny trafiać do ofiar przestępstw i osób najbardziej poszkodowanych, co jest najgorsze w tej sytuacji. Te pieniądze płynęły na budowę centrum medialnego, w którym Suwerenna Polska miała mieć tubę propagandową, trafiały na przedwyborcze prezenty, a wreszcie na Pegasusa, którym inwigilowano przed wyborami ówczesną opozycję. Te środki powinny docierać do zgwałconych kobiet, okradzionych staruszek i maltretowanych dzieci - podsumowała.
- Biskup Jeż nie przyznał się do tuszowania pedofilii. "Ubolewam"
- Europejski nakaz aresztowania dla Romanowskiego
- Kolejna ofiara "cichego zabójcy". RCB ostrzega
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Dominika Główka