Zmiany w Kodeksie pracy. "Większa anonimowość i wsparcie"

17 lutego Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji Kodeksu pracy dotyczący mobbingu. - Liczę na to, że ludzie będą mieli zapewnioną większą anonimowość i wsparcie, jasną ścieżkę dojścia do roszczeń oraz do tego, aby we właściwy sposób ich prawa zostały zabezpieczone. Jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że ten projekt wniesie wiele pozytywnych zmian - oceniła w Polskim Radiu 24 Joanna Sienkiewicz-Szeląg.

2026-02-19, 20:12

Zmiany w Kodeksie pracy. "Większa anonimowość i wsparcie"
Rząd chce wprowadzić zmiany w Kodeksie pracy. Foto: Piotr Kamionka/REPORTER

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Projekt ustawy został przygotowany przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej
  • Przepisy zakładają wprowadzenie nowej definicji mobbingu, a także wzrost kwoty zadośćuczynienia dla ofiar takiego postępowania
  • Jak podkreśliła ekspertka, kwestia mobbingu nie dotyczy wyłącznie sytuacji między pracodawcą a pracownikiem, ale również zajść wśród współpracowników

Głównymi założeniami projektu ustawy, który powstał w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej są: uproszczenie definicji mobbingu, większa ochrona przed działaniami niepożądanymi w miejscu pracy, a także przed fałszywymi oskarżeniami oraz wyższe rekompensaty dla osób, które doświadczyły mobbingu. 

- Musimy popatrzeć na definicję, która została zaproponowana, czyli uporczywe nękanie pracownika. Pokazano przede wszystkim i zwrócono uwagę na zachowania powtarzające się i stałe tak, aby móc odsunąć od tej definicji postępowania, które często są brane za te mobbingujące, kiedy są incydentalne, jednorazowe i często wynikające z oceny pracy pracownika - tłumaczyła gościni Polskiego Radia.

Posłuchaj

Joanna Sienkiewicz-Szeląg o zmianach w Kodeksie pracy (Temat Dnia) 22:37
+
Dodaj do playlisty

Ochrona przed fałszywymi oskarżeniami

Ekspertka podkreśliła, że zgodnie z nowymi przepisami, jednorazowe zajścia, które mogą naruszać godność pracownika i mają cechy zachowania mobbingującego, ale w rzeczywistości nimi nie będące, nie zostaną uznane za mobbing.

- Zdarzają się sytuacje mogące w jakimś stopniu podważyć kompetencje osoby, która zachowała się tak, że pracownik czy współpracownik mógł uznać to za działanie godzące w jego osobę. Mogły być czasami nadinterpretacje takich zachowań, (…) związanych na przykład z gorszym dniem, albo z oceną wykonania jakiegoś zadania i jest to incydent, postawa, która nie trwa dłuższy czas, nie powtarza się i była jednorazowa. Rzeczywiście zwrócono uwagę, aby odróżnić postępowanie mobbera od tego, które będzie związane z pojedynczym epizodem - wskazała.

Sienkiewicz-Szeląg zwróciła uwagę, że nawet pojedyncze przypadki nieodpowiednich zachowań, mogą narazić ich ofiary na długotrwałe uszczerbki na zdrowiu psychicznym. - Mamy duży problem z tym, w jaki sposób porozumiewamy się i funkcjonujemy w firmach. Bywa tak, że polecenia lub ocena pracy niestety wychodzi w sposób niewłaściwy i mobbingujący, a wręcz jest godzący w jednostkę. Tutaj wychodzi potrzeba dużego zwrócenia uwagi na sposób, w jaki komunikowane są pojawiające się uchybienia czy problemy - przyznała.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Maciej Wolny
Opracowanie: Dominika Główka

Polecane

Wróć do strony głównej