Siatka handlu ludźmi rozbita w Polsce. Ofiary z Ameryki Łacińskiej
Funkcjonariusze Straży Granicznej rozbili grupę przestępczą zajmującą się handlem ludźmi i praniem brudnych pieniędzy. Informując o tym w mediach społecznościowych minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński dodał, że zatrzymano osiem osób. Dotychczas zidentyfikowano pięćdziesiąt ofiar tej grupy. W większości pochodziły one z Ameryki Łacińskiej. Sprawa ma charakter rozwojowy.
2026-02-20, 10:04
Straż Graniczna rozbiła grupę handlarzy ludźmi
Funkcjonariusze Pomorskiego Oddziału Straży Granicznej rozbili zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się handlem ludźmi i praniem pieniędzy. W wyniku skoordynowanej akcji zatrzymano osiem osób. Dotychczas zidentyfikowano pięćdziesiąt ofiar przestępców - w większości pochodzących z Ameryki Łacińskiej.
Pułkownik Tomasz Nowak z Komendy Głównej Straży Granicznej podkreślał w rozmowie z Polskim Radiem, że w sprawie jest mowa o mechanizmie tak zwanego nowoczesnego niewolnictwa.
Posłuchaj
"Nikt ich nie przywiązuje do kaloryfera"
- Tych osób nikt nie więzi, nikt nich nie przywiązuje do kaloryfera, ich nikt nie zamyka na klucz. Natomiast sprawcy tworzą taki stosunek zależności, wytwarzają pomiędzy sobą taką relację pomiędzy sprawcą a ofiarą, że ta osoba - pod względem tak zwanego przymusu ekonomicznego i psychicznego - licząc na to, że będą im wypłacone zaległe wynagrodzenia, nie odchodzi z pracy, a ta praca jest realizowana w naprawdę bardzo ciężkich warunkach - wyjaśniał.
Posłuchaj
Pułkownik Tomasz Nowak wskazywał też na międzynarodowy charakter procederu. - Te osoby rzeczywiście są rekrutowane w krajach pochodzenia. Tam jest im przedstawiana bardzo atrakcyjna oferta pracy. Także czasami pracy w Europie Zachodniej. Dopiero przebywając do Polski okazuje się, że tu wylądowały. Lądują w Hiszpanii, wylądują w Niemczech. Natomiast później się okazuje, że docelowo ich praca ma być świadczona w Polsce. Osobom przedstawiana była często inna oferta - mówił.
Według Straży Granicznej w tej sprawie większość pokrzywdzonych to obywatele Kolumbii, ale w innych prowadzonych postępowaniach pojawiają się również osoby z Gwatemali, Meksyku, Peru, Argentyny i Hondurasu. Śledztwo ma charakter rozwojowy, a śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
- UE ma plan. Chce wycofania rosyjskich wojsk z krajów sąsiednich
- Pierwsze testy systemu SAN. "Dzisiaj prym wiedzie niebo"
- Tusk: to nie Call of Duty, to poligon w Zielonce
Źródło: Polskie Radio/hjzrmb