Im cieplej, tym rodzi się mniej chłopców? Naukowcy mają dowody
Globalne ocieplenie wpływa nie tylko na tych, którzy już żyją, ale także na tych, którzy jeszcze się nie urodzili - przekonują brytyjscy naukowcy. W najnowszym opracowaniu badacze z Uniwersytetu w Oxfordzie dowodzą, że im cieplej, tym rodzi się mniej chłopców.
2026-02-25, 16:42
Im cieplej, tym więcej dziewczynek. Badania naukowców wiążą płeć dzieci z klimatem
Brytyjscy badacze wzięli pod lupę stosunek płci, czyli liczbę urodzonych żywych dziewczynek do chłopców. W światowej populacji relacja ta wynosi około 102 chłopców na każde 100 dziewczynek. Wskaźniki te odzwierciedlają ukryte wzorce zdrowia matek, a czasami także także dyskryminację ze względu na płeć - przekonują naukowcy.
Ich niepokój wzbudziło zniekształcenie tych proporcji, jakie dostrzegli w kilku regionach świata, szczególnie tam, gdzie powszechne są preferencje synów i aborcja selektywna ze względu na płeć.
Brytyjscy badacze przeanalizowali pięć milionów urodzeń w regionie Afryki Subsaharyjskiej i Indiach. Doszli do wniosku, że temperatury powyżej 20 stopni Celsjusza wpływają na proporcję płci przy narodzinach, na korzyść dziewczynek.
W Afryce Subsaharyjskiej narażenie na wysokie temperatury w pierwszym trymestrze ciąży skutkowało spadkiem liczby urodzeń chłopców. Badacze zauważyli, że zgadza się to ze wzrostem śmiertelności prenatalnej spowodowanej stresem cieplnym matki i jest szczególnie widoczny wśród kobiet mieszkających na obszarach wiejskich.
Naukowcy dowiedli, że im cieplej, tym rodzi się więcej dziewczynek (fot. Science Photo Library/Science Photo Library/East News) Dowiedz się więcej:
W Indiach, gdzie stosunek płci historycznie był zniekształcany przez preferencje synów i aborcję selektywną ze względu na płeć, wpływ temperatury ujawnia się nieco później w ciąży. Wpływ wyższych temperatur zauważalny jest w drugim trymestrze i wpływa na mniejszą liczbą porodów chłopców, zwłaszcza wśród starszych matek.
Globalne ocieplenie wpływa na płeć dzieci, ale nie wszędzie w tym samym stopniu
- Istnieje specyficzna dla płci reakcja na temperaturę przed narodzinami, co ma znaczący wpływ na rozmnażanie i skład populacji - ocenił główny autor badań dr Abdel Ghany, cytowany przez "Daily Mail". - Pokazujemy, że temperatura fundamentalnie kształtuje rozmnażanie człowieka, wpływając na to, kto się rodzi, a kto nie. Wyniki naszych badań wskazują, że temperatura ma mierzalne konsekwencje dla przeżycia płodu i zachowań planowania rodziny, co ma znaczenie dla składu populacji i równowagi płci. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla przewidzenia, jak środowisko wpływa na społeczeństwa w ocieplającym się klimacie - dodaje naukowiec.
Oksfordzkie badanie wskazuje też, że efekty ciepła na płeć rodzących się dzieci nie są równomiernie rozłożone. Kobiety z mniejszymi zasobami oraz te mieszkające w bardziej wrażliwych środowiskach są nimi bardziej dotknięte, co budzi obawy naukowców dotyczące pogłębiających się nierówności zdrowotnych w związku ze zmianami klimatu.
(PAP) Badania te pokazują też, jak zmiany środowiskowe kształtują fundamentalne procesy populacyjne. To kolejny dowód na to, że ekstremalne upały to nie tylko wyzwanie środowiskowe i ekonomiczne, ale także poważny problem demograficzny. W miarę jak globalne temperatury nadal rosną, autorzy argumentują, że ochrona zdrowia matki i poprawa dostępu do opieki zdrowotnej będą kluczowe dla zmniejszenia długoterminowych skutków ciepła na rozmnażanie i dynamikę populacji.
Czytaj także:
- Cicha likwidacja porodówek. Z mapy Polski znikną kolejne oddziały
- Kobiety w ciąży pod lupą ZUS idą do sądu. Chodzi o cofnięcie zasiłku
Źródła: Polskie Radio/Daily Mail/Oxford press/mbl