Chiny kupią 120 Airbusów. Ogromny kontrakt zwiastunem nowego układu sił?

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz podczas wizyty w Pekinie poinformował, że Chiny kupią 120 europejskich samolotów Airbus. Informacja padła po rozmowach z prezydentem Xi Jinpingiem i została przedstawiona jako istotny element współpracy gospodarczej między Unią Europejską a Chinami.

2026-02-25, 17:55

Chiny kupią 120 Airbusów. Ogromny kontrakt zwiastunem nowego układu sił?
Friedrich Merz, Xi Jinping. Foto: MICHAEL KAPPELER/AFP/East News

Chiny kupią ponad 100 Airbusów

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz przebywa z pierwszą wizytą w Pekinie od objęcia urzędu szefa rządu. W centrum rozmów z chińskimi władzami znalazły się kwestie gospodarcze oraz przyszłość współpracy handlowej między Europą a Chinami.

Podczas spotkań z przedstawicielami władz w Pekinie, w tym z prezydentem Xi Jinpingiem, ogłoszono, że Chiny kupią 120 europejskich samolotów Airbus. Informacja ta została przedstawiona jako istotny sygnał w kontekście relacji gospodarczych z Unią Europejską.

Wizycie kanclerza towarzyszy rozbudowana delegacja biznesowa. Do Chin przyjechało 30 prezesów i menadżerów największych niemieckich firm. Merz podkreślił, że współpraca gospodarcza jest jednym z kluczowych celów jego podróży.

Merz chce zacieśniać współpracę z Chinami

Kanclerz zwrócił uwagę na nierównowagę w wymianie handlowej. Mimo wysokiego poziomu obrotów Chiny eksportują do Niemiec około dwa i pół razy więcej towarów, niż wynosi niemiecki eksport na rynek chiński. Jak zaznaczył, jednym z jego priorytetów jest stopniowa zmiana tych proporcji.

Friedrich Merz kilkukrotnie akcentował, że w rozmowach gospodarczych reprezentuje nie tylko interesy Niemiec, ale również partnerów z Unii Europejskiej. W tym kontekście zapowiedź zakupu przez Chiny ponad stu samolotów Airbus uznał za pozytywny sygnał dla całej europejskiej gospodarki.

Nie jest jednak jasne, czy są to faktycznie nowe kontrakty, czy jedynie potwierdzenie informacji, które pojawiały się po wizycie prezydenta Francji Emmanuela Macrona w Pekinie w grudniu ub.r. Agencja dpa zwraca uwagę, że Merz swoimi wypowiedziami chciał uspokoić Pekin, dając do zrozumienia, że Niemcy pod jego przywództwem wracają do przewidywalnej polityki opartej na stałym dialogu i - jak to ocenił - "regularnych" wizytach swoich poprzedników, zwłaszcza Angeli Merkel, w Chinach.

Wojna w Ukrainie tematem rozmów w Pekinie

Kanclerz zwrócił także uwagę na znaczenie Chin jako jednego z kluczowych graczy na arenie międzynarodowej. Podczas rozmów w Pekinie poruszył nie tylko kwestie gospodarcze, ale również temat bezpieczeństwa i wojny w Ukrainie.

- Dlatego moich rozmówców poprosiłem, żeby swój wpływ wykorzystali do zakończenia rosyjskiej wojny najeźdźczej na Ukrainie. Pekin ma duży wpływ. Sygnały stąd są bardzo poważnie przyjmowane w Moskwie - ocenił szef niemieckiego rządu.

W wątku dotyczącym bezpieczeństwa Xi konsekwentnie unikał słowa "wojna", stosując terminologię zbieżną z narracją Kremla o "kryzysie ukraińskim". Zamiast potępienia agresji, Pekin wezwał do stworzenia architektury bezpieczeństwa uwzględniającej "uzasadnione obawy" wszystkich stron oraz zapewnienia im "równego udziału" w rozmowach pokojowych.

W wydanym po rozmowach wspólnym oświadczeniu znalazł się zapis mówiący, że "obie strony popierają wysiłki na rzecz osiągnięcia zawieszenia broni (w Ukrainie - red.) i trwałego pokoju na podstawie Karty Narodów Zjednoczonych i jej zasad".

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/nł

Polecane

Wróć do strony głównej