Zagadka kosmicznej "czaszki" rozwiązana. NASA pokazała zdjęcia

NASA wraz z ESA zaprezentowały zdjęcia mgławicy o specyficznym kształcie, przypominającym mózg wewnątrz czaszki. Ten kosmiczny obłok gazu powstał, gdy umierająca gwiazda pozbywała się swoich zewnętrznych warstw.

2026-02-27, 08:12

Zagadka kosmicznej "czaszki" rozwiązana. NASA pokazała zdjęcia
Kosmiczna "czaszka" w obiektywie Teleskopu Jamesa Webba. Foto: NASA/JPL-Caltech/J. Hora/Science Photo Library/East News

Kosmiczna "czaszka" z bliska. Tak dokładnie jeszcze jej nie widziano

Mgławica PMR 1, znana też jako Mgławica Odsłonięta Czaszka, to obłok gazu i pyłu w kosmosie, który kształtem przypomina mózg w przezroczystej czaszce. Nie należy mylić jej z bardziej znaną Mgławicą Czaszka (NGC 246). Teraz naukowcy uzyskali możliwość do zajrzenia w głąb tej kosmicznej "czaszki" czy też "mózgu", dzięki nowym zdjęciom wykonanym przy pomocy Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba. Użyli do tego dwóch instrumentów: NIRCam oraz MIRI, rejestrujących nieco inne zakresy podczerwieni.

Po raz pierwszy w zakresie podczerwonym mgławica została sfotografowana ponad dekadę temu przy pomocy Kosmicznego Teleskopu Spitzera. Zdjęcia z Teleskopu Webba pokazują dużo więcej szczegółów. Dwa osobne obszary mgławicy prezentują różne fazy jej ewolucji. Jednym jest zewnętrzna otoczka gazu, odrzucona najpierw, zawierająca głównie wodór. Drugi to wewnętrzny obłok o bardziej skomplikowanej strukturze i mieszaninie różnych gazów. Na obu fotografiach z Teleskopu Webba widać też charakterystyczny ciemny pas, biegnący pionowo przez środek mgławicy, a po prawej i lewej mamy dwie mózgo-podobne struktury.

NASA pokazała zdjęcia mgławicy PMR 1

Wydaje się, że ciemny pas ma związek z wybuchem lub wypływem z centralnej gwiazdy. Zwykle w takich sytuacjach są to dwa dżety biegnące w przeciwnych kierunkach. Dowód na to dostajemy w górnej części zdjęcia z instrumentu MIRI, gdzie widać, jak gaz ze środka jest wyrzucany na zewnątrz mgławicy.

Astronomowie wiedzą, że mgławica powstała w efekcie schyłkowego etapu ewolucji gwiazdy w jej centrum, kiedy ta kończy spalanie swojego "paliwa". Na razie nie wiadomo, jaka jest masa gwiazdy, więc możliwe są dwa scenariusze. Jeśli gwiazda jest odpowiednio masywna, może wybuchnąć jako supernowa. Natomiast w przypadku mniejszej masy będzie nadal pozbywać się swoich zewnętrznych warstw, aż pozostanie z niej jedynie jądro - tzw. biały karzeł. Ten drugi wariant czeka też w przyszłości - za miliardy lat - nasze Słońce.

Czytaj także:

Źródło: PAP/hjzrmb

Polecane

Wróć do strony głównej