Rewolucja w e-zakupach. Zwrot jednym kliknięciem

Od 19 czerwca sklepy internetowe w UE czeka nowy obowiązek. Dla klientów będzie musiał być dostępny widoczny przycisk "odstąp od umowy" umożliwiający zwrot zamówienia jednym kliknięciem. Sprzedawcy szykują się z niepokojem - już teraz zwroty to 30% zamówień. 

2026-02-27, 17:17

Rewolucja w e-zakupach. Zwrot jednym kliknięciem
Mini wózek zakupowy z paczkami na klawiaturze komputera (zdjęcie ilustracyjne). Foto: Alsendo/Materiały prasowe

Najważniejsze informacje w skrócie: 

  • Od 19 czerwca wchodzi w życie nowy obowiązek dla e-sklepów w Unii Europejskiej. Widoczny przycisk odstąpienia od umowy ma umożliwić zwroty zakupów za pomocą jednego kliknięcia
  • Obowiązek wynika z dyrektywy z 2023 roku, która ma na celu wzmocnienie praw konsumentów w UE
  • Sprzedawcy z niepokojem czekają na efekty działania nowych rozwiązań. Zwroty już teraz stanowią 30% zamówień, a np. w ubraniach czy obuwiu stanowią wręcz stały element działalności sklepów

Od czerwca z zakupów zrezygnujesz jednym kliknięciem

Zgodnie z dyrektywą wzmacniającą prawa konsumentów od 19 czerwca każdy e-sklep działający w UE będzie musiał mieć prostą procedurę rezygnacji z zakupów. Ma to być widoczny przycisk "odstąp od umowy", która ma dać klientom możliwość wycofania się z transakcji jednym kliknięciem. 

Procedura ma być prosta w maksymalny sposób i także przejrzysta. Ma to zakończyć utrudnianie zwrotów czy zakupów poprzez chowanie opcji rezygnacji czy zwrotu. 

Klient będzie mógł zrezygnować z całości lub części zakupów. Sklep natomiast będzie miał obowiązek potwierdzić wszystko niezwłocznie za pomocą np. e-maila. 

Co się zmienia 19 czerwca?

Nowe prawo konsumenckie uderza w pułapki „trudnego odchodzenia”.

Forma rezygnacji

Do 18 czerwca 2026 Często wymagany mail, formularz PDF lub kontakt z infolinią.
Od 19 czerwca 2026 Wymagany wyraźny, interaktywny przycisk na stronie lub w aplikacji.

Czas anulowania

Do 18 czerwca 2026 Niekiedy sztucznie wydłużany przez niejasne procedury i prośby o potwierdzenia.
Od 19 czerwca 2026 Błyskawicznie – proces oparty na mechanizmie tzw. "jednego kliknięcia".

Potwierdzenie rezygnacji

Do 18 czerwca 2026 Czasem wysyłane z dużym opóźnieniem lub wcale.
Od 19 czerwca 2026 Ustawowy obowiązek niezwłocznego potwierdzenia (np. automatyczny e-mail).

Subskrypcje (np. VOD)

Do 18 czerwca 2026 Opcja anulowania ukryta głęboko w ustawieniach konta.
Od 19 czerwca 2026 Przycisk rezygnacji musi być równie łatwy do znalezienia co przycisk „Kup”.
Koniec z tzw. "ciemnymi wzorcami" (dark patterns).
Rezygnacja z usługi musi być tak samo prosta jak jej zamówienie.

Niepokój sprzedawców - czy zwroty zasypią sklepy? 

Prostsza dla klientów procedura zwrotu może dla sprzedawców oznaczać problem w postaci jeszcze większej liczby zwrotów. A już teraz stanowią one nawet do 30% zamówień. Niemniej, to także szansa na więcej danych o tym, co trzeba w sklepie poprawić. 

- Każdy zwrot pomaga zidentyfikować obszary w obrębie działalności firmy, które wymagają weryfikacji lub zmian. Uporządkowanie i analiza tych danych pozwalają przełożyć je na konkretne decyzje operacyjne, np. zmianę w sposobie prezentacji produktów, jeśli konsumenci uważają ją za mylącą i z tego powodu odsyłają towar. W nowych realiach regulacyjnych taka diagnostyka staje się jednym z podstawowych narzędzi kontroli kosztów sprzedaży online. Firmy, które rozumieją przyczyny, przez które konsumenci odstępują od umów, lepiej chronią marżę i zmniejszają napięcia operacyjne - zauważył Michał Wójcik, Enterprise & Partnership Director w Alsendo. 

Więcej zwrotów to także nacisk na logistykę sklepów. Dla sprawnych organizacji, które wdrożą szybkie synchronizowanie przesyłek i zwrotów ze stanami magazynowymi i przywracanie nie rozpakowanych (czy nawet nie wysłanych) towarów do sprzedaży to szansa. Szansa na zyskanie przewagi konkurencyjnej. 

Dla klientów zaś wiele się nie zmieni. Już teraz dużo e-sklepów maksymalnie uprościło proces zwrotów. A te działające w branży odzieżowej czy obuwniczej traktują to wręcz jako część procesu sprzedaży. 

Wardrobing: Ciemna strona zwrotów

Dlaczego branża fashion obawia się zbyt łatwych procedur rezygnacji?

Mechanizm procederu

To zjawisko, z którym branża modowa walczy od lat, a które nasila się w dobie zakupów online.

Zamawianie drogich ubrań na konkretną okazję (np. imprezę, wesele).

Używanie towaru z ukrytą metką.

Odesłanie produktu do sklepu jako „nietrafionego zakupu”.

W efekcie konsument otrzymuje darmową „wypożyczalnię” ubrań kosztem sprzedawcy.

Pułapka „jednego kliknięcia”

Zmiany wchodzące w życie 19 czerwca 2026 roku budzą lęk wśród przedsiębiorców.

Uproszczenie rezygnacji do interaktywnego przycisku może znieść psychologiczną barierę przed oszustwem.

Łatwiejsza procedura = większa liczba nieuczciwych zwrotów.

Ekonomiczny ciężar

„Darmowy zwrot” dla klienta to gigantyczny koszt dla sprzedawcy, który musi przywrócić towar do sprzedaży.

Koszty czyszczenia: Usuwanie zapachów perfum czy śladów makijażu.

Logistyka: Opłacenie transportu w obie strony.

Przepakowywanie: Konieczność wymiany uszkodzonych folii i pudełek.

Ostatecznie koszty te są przerzucane na uczciwych klientów poprzez wyższe ceny regularne.

Nie tylko sklepy będą musiały ułatwić rezygnację

Łatwa rezygnacja z zakupu nie dotyczy tylko sklepów sprzedających fizyczne produkty. Ten sam obowiązek będą mieli np. sprzedawcy usług finansowych czy ubezpieczeniowych przez internet. 

Dotyczyć to będzie też usług subskrypcyjnych. Serwisy takie, jak Netflix, Spotify czy Prime Video będą musiały zaoferować europejskim klientom równie łatwą rezygnację z usług, co ich zakup. Oznacza to, że łatwiej będzie przerwać subskrypcję na następny miesiąc. 

Czytaj także: 

Źródło: PolskieRadio24.pl/Andrzej Mandel

Polecane

Wróć do strony głównej