Wojna na Bliskim Wschodzie. "Może pogrążyć Trumpa"

Zdaniem Łukasza Warzechy Donald Trump, atakując Iran, liczy na to, że będzie mógł się pochwalić, że "raz na zawsze rozwiązał problem, który USA miały od dekad". - To jest podjęcie ryzyka, jak w szachach. Nie wiemy czy Trumpowi się uda. Natomiast może się to skończyć również pogrążeniem go w oczach opinii publicznej - powiedział gość Polskiego Radia 24. - Konflikt militarny - jeśli się przedłuży i będzie więcej ofiar po stronie USA, będzie miał wpływ na połówkowe wybory w Stanach Zjednoczonych - stwierdził z kolei publicysta Jan Ordyński.

2026-03-03, 21:08

Wojna na Bliskim Wschodzie. "Może pogrążyć Trumpa"
Donald Trump. Foto: ANDREW CABALLERO-REYNOLDS/AFP/East News

Najważniejsze informacje w skrócie: 

  • Trwa inwazja Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran
  • Iran przeprowadza uderzenia odwetowe - atakuje między innymi bazy USA na Bliskim Wschodzie
  • Według analityków Trump dużo ryzykuje, a jednym z potencjalnych problemów jest uwikłanie się USA w długi, trudno rozwiązywalny konflikt, a w konsekwencji pogrążenie się Iranu w chaosie

Donald Trump ryzykuje polityczną przyszłość? Iran, wojna i cień sprawy Epsteina

Decyzja o zaatakowaniu Iranu może mieć ogromny wpływ na sytuację samego Donalda Trumpa w Stanach Zjednoczonych. Bo według badań inwazję popiera tylko jedna czwarta mieszkańców USA. Natomiast giną amerykańscy żołnierze, a ofiar śmiertelnych, w zależności od długości konfliktu, może być znacznie więcej. Na drugiej szali stoi potencjalny sukces. Za taki mogłoby zostać uznane znaczące osłabienie siły Iranu, aby jeszcze przez wiele lat nie mógł on odbudować swojego potencjału i tym samym stanowić zagrożenia, czy to w regionie, czy także dla Stanów Zjednoczonych. Dlatego eksperci z jednej strony wskazują, że Trump bardzo ryzykuje, a z drugiej zwracają uwagę na to, że atak na Iran może mieć związek ze sprawą Epsteina, który mógł pracować dla izraelskiego wywiadu. Dlatego teraz premier Benjamin Netanjahu - mając dostęp do akt - mógł szantażować amerykańskiego prezydenta i wymóc na nim decyzję o inwazji. 

- Złośliwi mówią, że konflikt w Iranie wybuchł po zeznaniach przed komisją senacką Hillary Clinton i jej męża, byłego prezydenta Billa Clintona w sprawie Epsteina. Niektórzy uważają zatem, że chodziło o przykrycie tego, co się stało w trakcie obrad komisji senackiej - powiedział Jan Ordyński. W jego opinii konflikt militarny na Bliskim Wschodzie będzie miał wpływ na połówkowe wybory w Stanach Zjednoczonych, w listopadzie, "jeżeli konflikt będzie się przedłużał i będzie więcej ofiar po stronie USA".

Posłuchaj

Jan Ordyński i Łukasz Warzecha gośćmi Krzysztofa Grzybowskiego (Debata dnia) 46:35
+
Dodaj do playlisty

Wojna na Bliskim Wschodzie. "Trump liczy, że będzie mógł się pochwalić"

Według Łukasza Warzechy z "Do Rzeczy" Donald Trump "podjął ogromne ryzyko polityczne i wizerunkowe". - Widać, że ma z tym problem. Moim zdaniem liczy on na to, że będzie mógł na koniec pochwalić - chociaż co prawda były ofiary i na przykład ceny benzyny w USA wzrosły - że udało się raz na zawsze załatwić bardzo poważny problem, który Stany Zjednoczone miały od dekad - powiedział publicysta.

- To jest oczywiście podjęcie ryzyka, jak w szachach. Czy Trumpowi się uda, tego nie wiemy. To trwa dopiero kilka dni. Natomiast może się to skończyć również pogrążeniem Donalda Trumpa w oczach opinii publicznej. Może, ale nie musi. Bo może również się skończyć jego wielkim sukcesem - dodał Łukasz Warzecha.

W sobotni poranek, 28 lutego, Izrael i USA rozpoczęły naloty na cele w Iranie. Zaatakowana została m.in. siedziba najwyższego przywódcy tego kraju - ajatollaha Alego Chameneia - oraz irańskie bazy wojskowe, w tym obiekty nuklearne. W odpowiedzi Iran uderzył w Izrael i amerykańskie bazy wojskowe w kilku krajach regionu.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Krzysztof Grzybowski
Opracowanie: Robert Bartosewicz

Polecane

Wróć do strony głównej