Świątek i Djoković w grze o rekordy. Indian Wells może przejść do historii
Iga Świątek i Novak Djoković stają przed wyjątkową szansą w Indian Wells 2026. Polka może zostać pierwszą kobietą z trzema tytułami, a Serb powalczy o status samodzielnego rekordzisty turnieju. Tegoroczna rywalizacja w Kalifornii może być historyczna.
2026-03-05, 08:54
- Problemy Rena Nikaido. Utknął w Dubaju i może nie zdążyć na PŚ w Lahti
- Okulary Igi Świątek i Caspera Ruuda hitem w Indian Wells. Po co je założyli?
- Kamila Sellier pokazała zdjęcia po wypadku. Przeszła poważną operację
Świątek na drodze do historycznego trzeciego tytułu w Indian Wells
Iga Świątek i Novak Djoković - choć są na różnych etapach kariery - zapisują się w annałach światowego tenisa, a teraz oboje stoją przed wyjątkową szansą w Indian Wells. Zarówno Polka, jak i Serb mogą pobić rekordy turnieju, które przez dekady pozostawały nieosiągnięte.
Iga Świątek rozpoczyna zmagania od drugiej rundy, gdzie zmierzy się z Brytyjką Francescą Jones lub kwalifikantką Kaylą Day. Polka będzie próbowała poprawić swój wynik w porównaniu z poprzednimi startami w tym sezonie, gdzie odpadała w ćwierćfinale zarówno w Australian Open 2026, jak i w turnieju w Doha.
Triumf w Indian Wells 2026 oznaczałby dla Świątek historyczny wyczyn – zostałaby pierwszą kobietą w 37-letniej historii tego turnieju, która zdobyła tytuł trzy razy. Dotychczas nikt nie wygrał więcej niż dwukrotnie; w gronie tenisistek, które dwa razy wznosiły puchar znajduje się sama Świątek. Polka zwyciężała w 2022 i 2024 roku, pokonując w każdym finale Greczynkę Marię Sakkari.
"To niesamowite, że w całej historii Indian Wells żadnej zawodniczce nie udało się wygrać trzy razy" – podkreślają dziennikarze portalu tennis365.com. Świątek miała już okazję osiągnąć ten rekord w zeszłym roku, ale odpadła w półfinale z późniejszą mistrzynią Mirrą Andriejewą.
Djoković wraca po latach, by stać się samodzielnym rekordzistą
Nie tylko Świątek może zapisać się w historii Indian Wells. Novak Djoković, mający na koncie aż pięć triumfów (2008, 2011 i trzy kolejne w latach 2014-16), może zostać samodzielnym rekordzistą turnieju. Dotychczas jego wynik zrównał Roger Federer, który po raz ostatni zdobył tytuł rok po ostatnim zwycięstwie Serba.
Nie będzie to łatwe zadanie. W ostatnich pięciu edycjach Djoković ani razu nie dotarł do ćwierćfinału, a w latach 2021–2023 całkowicie opuścił zawody. Tegoroczna edycja przynosi jednak nowe wyzwania – Serb wystartuje jako rozstawiony z numerem trzy. Z jedynką zagra lider rankingu Carlos Alcaraz, a z numerem drugim Włoch Jannik Sinner.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ah