Nawrocki proponuje własny SAFE. "Na tyle niekonkretne, że nie sposób tego rozliczyć"
Karol Nawrocki poinformował, że we współpracy z NBP, można wygospodarować 185 mld zł dla armii na zbrojenia, co ma być alternatywą dla programy SAFE. - To strategia, żeby coś zaproponować, żeby nie było takiego poczucia, że prezydent nie jest konstruktywny, że tylko torpeduje program rządowy - ocenił w Polskim Radiu 24 dr Roland Zarzycki, socjolog, Uniwersytet Wrocławski, Instytut Narutowicza.
2026-03-05, 12:55
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Prezydent i szef NBP proponują alternatywę dla unijnego programu SAFE
- - Ta propozycja - i myślę, że jest to celowe - jest sformułowana w sposób mętny - powiedział Roland Zarzycki
- Ocenił, że mimo to propozycja wizerunkowo spełni swoje zadanie
Prezydent Karol Nawrocki i szef NBP Adam Glapiński zapowiedzieli w środę "polski SAFE 0 proc.", który miałby być alternatywą dla unijnego programu pożyczek na obronność. Program miałby zagwarantować 185 miliardów złotych na obronność. - Jeszcze w środę wyślę do premiera i szefa MON zaproszenie na spotkanie, w razie potrzeby wyjdę z inicjatywą ustawodawczą - zapowiedział prezydent. Adam Glapiński nie sprecyzował, z jakich środków NBP zamierza sfinansować projekt. Stwierdził, że "przyjdzie czas na szczegóły", ale zaznaczył, że bank nie może skorzystać z rezerw. Mówił, że środki "zostaną wykreowane" i przekazane Funduszowi Wsparcia Sił Zbrojnych". Eksperci wskazują, że zgodnie z konstytucją Narodowy Bank Polski nie może finansować swoimi środkami budżetu państwa.
Posłuchaj
"Mętna alternatywa" dla SAFE
Pytany o przyszłość programu SAFE, Roland Zarzycki zaznaczył, że to trudna sytuacja dla prezydenta Karola Nawrockiego. - Z jednej strony wyraźnie interes polityczny jest w tym, żeby nie podpisać SAFE, żeby pieniądze nie trafiły do rąk obecnego rządu, żeby premier Tusk nie mógł wydać tych pieniędzy w okresie przedwyborczym, bo to byłoby na pewno niekorzystne dla notowań Prawa i Sprawiedliwości - powiedział. - Z drugiej strony interes wizerunkowy jest taki, żeby podpisać, dlatego że wyraźnie Polki i Polacy oczekują tego, żeby duże pieniądze zostały przekazane na obronność - dodał.
Odnosząc się do nowej propozycji przedstawionej przez prezydenta i szefa NBP, wskazał, że to "bardzo ciekawe rozwiązanie". Stwierdził, że to "próba znalezienia trzeciej drogi w tym klinczu". Gość Polskiego Radia 24 przyznał, że nie czuje się na siłach, by ocenić tę propozycję z finansowego punktu widzenia, gdyż nie jest ekonomistą. - Także, dlatego że ta propozycja - i myślę, że jest to celowe - jest sformułowana w sposób mętny - dodał. Zauważył, że również strona rządowa podkreśla, że "jest wiele niedomówień w całym tym projekcie, że pojawiają się pytania, na które nie ma odpowiedzi".
Weto, ale z kontrpropozycją
- Wydaje mi się, że to jest właśnie dokładnie tą strategią, którą przyjmuje prezydent Nawrocki, to znaczy, żeby coś zaproponować, żeby nie było takiego poczucia, że prezydent nie jest konstruktywny, że tylko torpeduje program rządowy, więc coś zostaje zaproponowane - analizował. - Ale to coś jest na tyle niekonkretne, że nie sposób tego rozliczyć ani policzyć - dodał. Tłumaczył, że to wizerunkowa strategia, aby uzasadnić wyborcy zawetowanie ustawy wdrażającej SAFE, pokazująca, że jest jakaś kontrpropozycja. - Kiedy specjaliści dopytują, na czym dokładnie polega ta kontrpropozycja, to zaczynamy już wtedy grzęznąć w gąszczu różnych niuansów i szczegółów, na które nie ma odpowiedzi, ale z perspektywy wyborcy to już nie jest tak istotne, dlatego, że wyborca i tak aż tak szczegółowo się tym nie interesuje - zaznaczył.
Zarzycki ocenił, że z perspektywy prawicowego wyborcy, będzie to interpretowane "właśnie w taki sposób, jak chciałoby Prawo i Sprawiedliwość". - Prezydent zawetował niekorzystną finansowo dla Polski propozycję rządową, przedstawił swoją kontrpropozycję i taka propozycja została z kolei storpedowana przez stronę rządową - opisał narrację.
PiS potrzebuje wsparcia w kryzysie
Wskazał, że jest to PiS potrzebne w kontekście wewnętrznego kryzysu w partii. - Widać, że notowania PiS nie są korzystne i widać też, że zaczyna dochodzić do tych wewnętrznych pęknięć - mówił socjolog.
7 marca Prawo i Sprawiedliwość przedstawi kandydata na premiera. Odbędzie się to na konwencji partii w Krakowie. Z kolei dzień wcześniej Mateusz Morawiecki ma ogłosić swoją strategię gospodarczą. - Z perspektywy premiera Morawieckiego gra musi być dwutorowa - ocenił Roland Zarzycki. Tłumaczył, że z jednej strony musi przewidywać taki scenariusz, w którym Jarosław Kaczyński cały czas rozdaje karty, cały czas jestem liderem i tym, który nominuje i trzeba być z nim w dobrych relacjach. Drugi scenariusz to zejście Kaczyńskiego ze sceny politycznej i walka o to, kto będzie jego następcą.
- Rzecznik tłumaczy prezydenta i jego nowy SAFE. "To nie jest łamanie prawa"
- Nawrocki proponuje alternatywny program SAFE. "Działalność stricte propagandowa"
- SAFE czy "SAFE 0 proc."? Szef MON stawia sprawę jasno
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Krzysztof Grzybowski
Opracowanie: Filip Ciszewski