Paraolimpiada z udziałem Rosji i Białorusi. "Musimy mówić jasno - nie zgadzamy się"

W piątek rozpoczynają się zimowe Igrzyska Paralimpijskie. Międzynarodowy Komitet Paralimpijski zdecydował, że rosyjscy i białoruscy zawodnicy będą mogli startować pod flagami swoich krajów. - Rosji zależy na tym, żeby była flaga obecna, żeby od flagi odkleić odium wojny w Ukrainie, żeby hymn wybrzmiał, żeby duma narodu rosyjskiego wybrzmiewała na każdy możliwy sposób - powiedział w Polskim Radiu 24 Krzysztof Rawa, dziennikarz i publicysta sportowy.

2026-03-06, 15:00

Paraolimpiada z udziałem Rosji i Białorusi. "Musimy mówić jasno - nie zgadzamy się"
W piątek rozpoczną się XIV zimowe igrzyska paralimpijskie Mediolan-Cortina. Foto: Koji Ito/Associated Press/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • W piątek rozpoczną się XIV zimowe igrzyska paralimpijskie Mediolan-Cortina
  • Międzynarodowy Komitet Paralimpijski zgodził się na starty sportowców z Rosji i Białorusi pod flagami swoich krajów. Podczas ceremonii medalowych będą również odgrywane ich hymny państwowe
  • Na czas przejścia zawodników z Rosji i Białorusi Telewizja Polska przerwie emisje, a na ekranach pojawi się plansza z napisem: "Solidarni z Ukrainą, TVP Sport sprzeciwia się uczestnictwu rosyjskich i białoruskich zawodników w rywalizacji sportowej"

W klimacie napięć po ataku USA i Izraela na Iran oraz odwecie Teheranu, w piątek rozpoczną się XIV zimowe igrzyska paralimpijskie Mediolan-Cortina, które zostaną zainaugurowane w amfiteatrze w Weronie. Międzynarodowy Komitet Paralimpijski (IPC) poinformował, że weźmie w niej udział 612 sportowców z 56 krajów.

Posłuchaj

Krzysztof Rawa, dziennikarz i publicysta sportowy gościem Ewy Wasążnik (Temat dnia) 16:12
+
Dodaj do playlisty

Ukraińcy oburzeni. TVP przerwie transmisję

Protesty i kontrowersje wywołała decyzja Międzynarodowego Komitetu Paralimpijskiego, który zdecydował, że rosyjscy i białoruscy zawodnicy będą mogli startować pod flagami swoich krajów.

Już kilka godzin po ogłoszeniu tej decyzji polskie Ministerstwo Sportu i Turystyki oświadczyło: "W związku z dopuszczeniem przez Międzynarodowy Komitet Paralimpijski rosyjskich i białoruskich sportowców do startu w XIV Zimowych Igrzyskach Paralimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo z wykorzystaniem ich symboli narodowych, przedstawiciele Ministerstwa Sportu i Turystyki nie wezmą udziału w ceremonii otwarcia igrzysk". Polskich sportowców także zabraknie na uroczystości otwarcia.

Decyzja komitetu organizacyjnego oburzyła zwłaszcza Ukraińców, którzy zapowiedzieli, że z tego powodu do Włoch nie przyjedzie żaden z ich oficjalnych przedstawicieli. Według ministra spraw zagranicznych Ukrainy bojkot ceremonii otwarcia zapowiedziało 14 krajów. Oburzenie udziałem zawodników z Rosji i Białorusi w ich narodowych barwach wyraził rząd Włoch, kraju-gospodarza.

Ceremonia otwarcia XIV Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie i Cortinie D’Ampezzo rozpocznie się o 20.00, transmitowana będzie w TVP3. Telewizja Polska nie pokaże jednak sportowców z Rosji i Białorusi - w momencie ich przemarszu na ekranie pokaże się plansza z napisem: "SOLIDARNI Z UKRAINĄ - TVP SPORT SPRZECIWIA SIĘ UCZESTNICTWU ROSYJSKICH I BIAŁORUSKICH ZAWODNIKÓW W RYWALIZACJI SPORTOWEJ". Przerywane również będzie wręczanie medali, tak by nie emitować hymnów tych państw.

"Rosji zależy, żeby duma narodu wybrzmiewała" 

Krzysztof Rawa, dziennikarz i publicysta sportowy popiera bojkot i podkreśla, że trzeba stanowczo wyrażać sprzeciw wobec decyzji o udziale sportowców Rosji i Białorusi w igrzyskach. - Musimy w jasny sposób mówić: nie zgadzamy się, nie bierzemy udziału, nie będziemy wchodzić na podium ze sportowcem rosyjskim - stwierdził. Dziennikarz przyznał, że sportowcy rosyjscy nie są winni wojny w Ukrainie, "więc to, że mogą wystartować i dla siebie zdobyć medal, jestem w stanie zaakceptować". - Nie jestem w stanie zaakceptować hymnu i flagi rosyjskiej w takich miejscach - powiedział.

Gość Polskiego Radia 24 uważa, że dopuszczenie Rosjan i Białorusinów do udziały w rywalizacji "jest elementem wojny hybrydowej, w której wpływ Rosji, i w mniejszej części Białorusi, na wydarzenia sportowe jest znaczący". - W ten pełzający sposób władze rosyjskie potrafią dotrzeć do władz również paralimpijskich, bo mają swoich przedstawicieli w wielu krajach (...). Rosja jest krajem, który patrzy na sport tak, jak się patrzyło w latach komunizmu w Polsce. On ma być wyznacznikiem prestiżu. I to powoduje, że zależy Rosji na tym, żeby była flaga obecna, żeby od flagi odkleić odium wojny w Ukrainie, żeby hymn wybrzmiał, żeby duma narodu rosyjskiego wybrzmiewała na każdy możliwy sposób - tłumaczył.

Chcą wrócić do rywalizacji we wszystkich dyscyplinach

Krzysztof Rawa podkreślił, że Rosja stara się spowodować, aby sportowcy z tego kraju mogli wrócić do rywalizacji na całym świecie. - Ten proces cały czas postępuje. Są naciski na to, żeby skończyć z bojkotem Rosji i Białorusi w wielu innych dyscyplinach sportu (...). To świadome działanie Federacji Rosyjskiej, żeby przywrócić jej miejsce w światowym sporcie i po części oczyścić swoje imię - powiedział.

W tegorocznych zmaganiach na śniegu i lodzie, które potrwają do 15 marca, zadebiutuje pięć krajów: Salwador, Haiti, Czarnogóra, Macedonia Północna i Portugalia. Rekordowa będzie także liczba kobiet - łącznie 160 zawodniczek zaprezentuje się we wszystkich sześciu dyscyplinach, to 18-procentowy wzrost względem paralimpiady w Pekinie cztery lata temu.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Paweł Michalak

Polecane

Wróć do strony głównej