Zapytaliśmy Orlen o ceny paliw. "Nie ma podstaw do gwałtownych wzrostów"
"Na tym etapie nie ma podstaw do oczekiwania gwałtownych, niekontrolowanych wzrostów ani problemów z dostępnością paliw" – zapewnił nas Orlen. Koncern zaapelował także, żeby rozsądnie podchodzić do kupowania benzyny czy oleju napędowego na zapas i pamiętać o tym, że ich przechowywanie w blokach, domach i garażach może być bardzo niebezpieczne.
2026-03-12, 12:24
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Brak podstaw do paniki: Orlen zapewnia, że obecne wahania cen mają charakter spekulacyjny i nie ma powodów do obaw o kolejne, niekontrolowane podwyżki czy braki paliw.
- Diesel drożeje szybciej przez import: Znacznie większe skoki cen oleju napędowego wynikają z faktu, że w przeciwieństwie do produkowanej lokalnie benzyny, musi być on w dużej mierze importowany.
- Tankowanie na zapas szkodzi: Masowe wykupywanie paliwa do kanistrów stwarza niebezpieczeństwo i ułatwia stacjom podnoszenie marż, dlatego koncern apeluje o rozsądek i przypomina o weekendowych rabatach.
Wojna trwa, ceny paliw wzrosły. Co dalej?
Atak USA na Iran wywindował ceny ropy Brent z poziomu ok. 75 dolarów za baryłkę do ponad 93–94 dolarów, a chwilowo nawet do ponad 110 dolarów. Rynek w Polsce zareagował na to natychmiastowo zmianą cen na stacjach. W ciągu niespełna dwóch tygodni (od końca lutego do 12 marca) średnia cena benzyny Pb95 wzrosła z ok. 5,65 zł do nawet 6,40 zł za litr, a olej napędowy podrożał z ok. 6 zł do średnio 7,30 zł za litr.
Z czego wynikały tak drastyczne skoki niemal z dnia na dzień? Orlen w odpowiedzi na nasze pytania studzi emocje i wskazuje, że nie zawsze jest to odzwierciedlenie realnych braków surowca.
"ORLEN nie udostępnia informacji na temat prognoz poziomów cen ropy naftowej. Rynek surowcowy cechuje się obecnie bardzo dużą zmiennością, szczególnie w kontekście napięć geopolitycznych, a krótkoterminowe wahania notowań często mają charakter spekulacyjny. Z tego względu bardziej miarodajne są obserwacje trendów średnio- i długoterminowych niż próby wskazywania konkretnych poziomów cen maksymalnych" - przekazało nam biuro prasowe koncernu.
Potwierdzeniem tych słów może być wczorajsza korekta na rynku hurtowym, do której doszło 11 marca. Po okresie nieustannych wzrostów, Orlen obniżył ceny w hurcie – benzyna Pb95 staniała o 94 zł na metrze sześciennym, co jest pierwszym sygnałem możliwej stabilizacji.
Dlaczego diesel drożeje znacznie szybciej?
Skąd ta dysproporcja między benzyną a dieslem? Kluczem jest tutaj rynek międzynarodowy (giełda ARA) oraz kwestia importu. O ile benzynę jesteśmy w stanie niemal w całości wyprodukować w polskich rafineriach, o tyle olej napędowy musimy w znacznej części importować. Perspektywa ograniczenia dostaw uderza więc w ten surowiec ze zdwojoną siłą.
Zapytaliśmy Orlen o to, czego możemy spodziewać się w kolejnych tygodniach. Nie usłyszeliśmy co prawda wiążących deklaracji o poziomie cen, usłyszeliśmy jednak, że gigant nie spodziewa się kolejnych dużych podwyżek.
"Ceny na stacjach paliw kształtowane są w warunkach konkurencyjnego rynku i pozostają wypadkową sytuacji na rynku hurtowym, działań importerów oraz lokalnych uwarunkowań popytowo-podażowych. Kluczowe w tym kontekście jest, że na tym etapie nie ma podstaw do oczekiwania gwałtownych, niekontrolowanych wzrostów ani problemów z dostępnością paliw" - zapewniło nas biuro prasowe Orlenu.
Kanister w domu to bomba
Dlaczego składowanie paliwa "na zapas" w amatorskich warunkach grozi tragedią?
Benzyna i olej napędowy to substancje skrajnie łatwopalne. Ich opary nie ulatują w górę, lecz gromadzą się przy samej podłodze. Tworzą tam niewidzialną, bezwonną mieszankę wybuchową. Wystarczy jedna iskra z gniazdka lub niedopałek, by doprowadzić do potężnej eksplozji.
Garaż wolnostojący
Max 200 LDozwolone wyłącznie w obiektach powyżej 100 m² o konstrukcji niepalnej. W mniejszych przydomowych garażach limity są jeszcze niższe.
Piwnice i bloki
0 LITRÓWW piwnicach budynków wielorodzinnych oraz w garażach podziemnych pod blokami składowanie jakichkolwiek paliw jest bezwzględnie zabronione przez przepisy ppoż.
W przypadku pożaru lub wybuchu spowodowanego nielegalnym składowaniem paliwa, ubezpieczyciel odmówi wypłaty środków. Zostaniesz z ruiną i ogromnymi długami wobec sąsiadów na całe życie.
Kanistry w bagażniku tylko pogarszają sprawę
Te "lokalne uwarunkowania popytowo-podażowe" o których wspomniał Orlen, to nic innego jak panika samych kierowców. Zwiększony popyt i tankowanie "na zapas" dały wielu stacjom pretekst do podnoszenia marż z dnia na dzień. Zapytany o porady dla kierowców, koncern zaapelował o rozsądek.
"W okresach podwyższonej zmienności rynkowej naturalne są obawy konsumentów. Dlatego tak ważne są racjonalne i odpowiedzialne zachowania. Przypominamy również, że gromadzenie paliwa w kanistrach, zwłaszcza w większych ilościach, może być niezgodne z obowiązującymi przepisami oraz stanowi realne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Zachęcamy do tankowania zgodnie z zapotrzebowaniem oraz do opierania się na informacjach pochodzących z wiarygodnych, oficjalnych źródeł" - przekazał nam koncern.
Weekendowa ulga na pylonach
Aby złagodzić kierowcom skutki ostatnich, drastycznych podwyżek, Orlen przygotował specjalną akcję. Jak już informowaliśmy, 12 marca ruszyła promocja dla użytkowników aplikacji Vitay. Przez kolejne osiem weekendów kierowcy mogą zatankować paliwo taniej (nawet o 35 groszy na litrze), co przy obecnych, wysokich stawkach bazowych na stacjach, stanowi realną ulgę dla domowego budżetu.
- Styczniowe zamieszanie w portfelu singla. Podwyżka minimalnej minimalnie za mała
- 2000 zł pękło. Rodziny wygrały bitwę z cenami, ale przegrały wojnę
- Święta, święta i nie po świętach. Ceny w styczniu łaskawsze dla emerytów
Źródło: PolskieRadio24.pl/Orlen/Michał Tomaszkiewicz