Skandaliczny wpis polskiego komentatora. Odczuwa "dziką satysfakcję" z dramatu Świątek?

Lech Sidor zamieścił w swoich mediach społecznościowych dziwny wpis, sugerujący, że odczuwa "dziką satysfakcję" po przegranym w nocy meczu Igi Świątek z Eliną Switoliną. Słowa komentatora Eurosportu spotkały się z krytyką ze strony internautów. Dziennikarz odmówił redakcji Przeglądu Sportowego Onet wyjaśnienia opublikowanego komentarza.

2026-03-13, 16:40

Skandaliczny wpis polskiego komentatora. Odczuwa "dziką satysfakcję" z dramatu Świątek?
Skandaliczne słowa Lecha Sidora na temat Igi Świątek. Foto: REUTERS; Foto Olimpik/REPORTER/East News

Czytaj więcej:

Lech Sidor napisał o "dzikiej satysfakcji". Komentator Eurosportu nawiązał do Igi Świątek

Lech Sidor opublikował na portalu X wpis, który powiązano z nocnym spotkaniem Igi Świątek przeciwko Elinie Switolinie. Komentator Eurosportu napisał o "dzikiej satysfakcji" i współczuciu dla polskiej zawodniczki. — Człowiek, widząc takie obrazki, odczuwa pewien rodzaj dzikiej satysfakcji, ale z drugiej strony najzwyczajniej w świecie współczuje dziewczynie, bo wie, ile to wszystko kosztuje. Pytam się, parafrazując JJ: how many times? Ale co ja tam wiem, w nogach śpię przecież — napisał Sidor.

Zakończenie wpisu odnosi się do wcześniejszej dyskusji. W podcaście na kanale "Trzeci Serwis" Lech Sidor oraz były trener Artur Szostaczko wyrazili krytyczne opinie dotyczące tenisistki i jej relacji z psycholożką Darią Abramowicz. Na ich słowa zareagował wówczas ojciec zawodniczki. — Co żeście obaj osiągnęli, prawie nic, zajmijcie się swoimi ogonkami. G... wiesz jeden z drugim, w nogach śpisz — napisał ojciec Igi Świątek.

Dziennikarze Przeglądu Sportowego Onet skontaktowali się z Lechem Sidorem w celu doprecyzowania znaczenia użytego przez niego zwrotu o "dzikiej satysfakcji". Komentator odmówił jednak udzielenia komentarza w tej sprawie.

Burza w sieci po wpisie komentatora. Zareagowały również osoby publiczne

Publikacja dziennikarza wywołała dyskusję i spotkała się z krytycznymi reakcjami ze strony osób publicznych. Głos zabrał między innymi Zbigniew Hołdys. — Nigdy nie zrozumiem, jak można odczuwać »dziką satysfakcję« z czyjegoś dramatu. Pan kocha tenis, sport, sportowców? — zapytał muzyk. Swój komentarz zamieściła również przedstawicielka Nowej Lewicy, Anna Zofia Niezgodzka. — Panie Lechu, niepotrzebna ta dzika satysfakcja. Nikomu to nie sprzyja — napisała.

Lech Sidor odpowiedział na słowa Zbigniewa Hołdysa. Dziennikarz odniósł się w nich do swojego podejścia do sportu. — Ja, w przeciwieństwie do Pana, nie jestem kibicem tenisa, kocham tenis, ale komentuję i obserwuję dyscyplinę przez pryzmat zawodowy. Ten, kto miał zrozumieć mój wpis, ten zrozumiał — odparł komentator.

Źródło: PolskieRadio24.pl/mg

Polecane

Wróć do strony głównej