Prezydent kontra rząd. "Nawrocki chętnie wszedł w pułapkę Tuska ws. SAFE"

W podcaście Polskiego Radia "Strefa Wpływów" dyskusja na temat "wojny totalnej" między Karolem Nawrockim a rządem. Renata Grochal uważa, że prezydent w sprawie SAFE dał się wciągnąć w pułapkę zastawioną przez premiera. - Gra tak, jak mu Kaczyński zagra. Co gorsze, gra tak, jak mu Tusk zagra - powiedziała o Karolu Nawrockim. Zdaniem Rocha Kowalskiego po stronie opozycji nasila się antyuninja kampania. - Rozkręcone emocje prowadzą do różnych rzeczy - ostrzegał. 

2026-03-20, 18:00

Prezydent kontra rząd. "Nawrocki chętnie wszedł w pułapkę Tuska ws. SAFE"
Renata Grochal i Roch Kowalski w "Strefie Wpływów". Foto: Polskie Radio/Marcin Dławichowski

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Prezydent zawetował ustawę wdrażającą program SAFE
  • Zwierzchnik armii dał się wciągnąć i został obsadzony w roli tego złego, który nie chce dać pieniędzy na zbrojenia - powiedziała Renata Grochal i argumentowała, że był to polityczny plan Tuska
  • Roch Kowalski zwrócił uwagę, że Prawo i Sprawiedliwość już porzuciło temat SAFE, ale szef MON nie chce odpuścić prezydentowi projektu SAFE 0 proc.
  • Komentatorzy mówili też o sytuacji wokół nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego

OGLĄDAJ. "Strefa Wpływów"

Totalna wojna w polityce

Tarcia między Pałacem Prezydenckim a Kancelarią Prezesa Rady Ministrów przybierają na sile. Po sporze o program SAFE, osią konfliktu staje się system ETS. Coraz głośniej wybrzmiewa antyunijna retoryka, a premier ostrzega przed groźbą polexitu. Na pierwszej linii walki z rządem Jarosław Kaczyński wystawił Przemysława Czarnka. O "totalnej wojnie" politycznej między obozem rządzącym i opozycją rozmawiali w "Strefie Wpływów" dziennikarze Polskiego - Radia Renata Grochal i Roch Kowalski. 

Na antyunijną nagonkę, którą rozpętuje Prawo i Sprawiedliwość, zwrócił uwagę Roch Kowalski. - Przemysław Czarnek wykrzykujący na kolejnych spotkaniach antyunijne hasła, krzyczący o Czarzastym "stary komuchu", a o Donaldzie Tusku "Herr Tusk",  OZE-sroze, ETS do kosza, wcześniej SAFE do kosza - wyliczał. Ocenił, że ta "antyunijna nagonka i próba przelicytowania Konfederacji na bycie jeszcze bardziej antyunijnym się rozkręca". Przypomniał, że według premiera to "przedsmak dyskusji o polexicie". Zauważył, że wprawdzie PiS powtarza, że jest za pozostaniem w UE, ale "rozkręcone emocje prowadzą do różnych rzeczy". Ocenił, że choć do wyborów jest jeszcze 1,5 roku, to prekampania jest w pełni. 

Renata Grochal zauważyła, że w kwestii handlu emisjami CO2, trwa rywalizacja między Przemysławem Czarnkiem i Karolem Nawrockim, który się włączył do dyskusji i przed szczytem Rady Europejskiej napisał swoje stanowisko premierowi Tuskowi. Przyznała, że rozbawiło ją to, bo "po słynnej wojnie o krzesło już wiadomo, kto czyje stanowisko reprezentuje". - Stanowisko prezydenta dla rządu to jest, moim zdaniem, próba wyjścia z kryzysu wizerunkowego po zawetowaniu SAFE - dodała.

Posłuchaj

Renata Grochal i Roch Kowalski (Strefa Wpływów) 49:06
+
Dodaj do playlisty

SAFE - pułapka Tuska na Nawrockiego

Wyraziła opinię, że "Karol Nawrocki dał się wciągnąć w pułapkę Donaldowi Tuskowi". - Moim zdaniem, role tutaj były rozdane od początku - dodała. Tłumaczyła, że premier nie musiał przeprowadzać ustawy przez parlament i mógł to zrobić rozporządzeniem. - Ale chciał właśnie wciągnąć prezydenta w pułapkę - stwierdziła. - I zrobił to. Udało mu się, co mnie trochę zdziwiło, że prezydent Nawrocki tak chętnie w to wszedł - analizowała. 

- Dzisiaj nie mówimy o tym, że jest zapaść w ochronie zdrowia, że jest rekordowy deficyt. Donald Tusk się nie musi z tego tłumaczyć i rząd, tylko mówimy o tym, że dobry premier chce dać pieniądze, tani kredyt na dozbrojenie polskiej armii, kamizelki kuloodporne policjantom, którzy walczą z groźnymi gangami. Kto nie chce dać tych pieniędzy? Zły prezydent - tłumaczyła Grochal. - Zwierzchnik armii dał się wciągnąć i został obsadzony w roli tego złego, który nie chce dać pieniędzy na zbrojenia - podsumowała. 

Wskazała, że rozmowa o SAFE będzie trwać, bo na przełomie marca i kwietnia przyjdzie zaliczka i premier odwiedzi zakłady zbrojeniowe. - Przede wszystkim będzie wielki serial pod tytułem obrona pieniędzy dla policji, dla Straży Granicznej - dodała, przewidując, ze tu będzie odtrąbiony kolejny sukces.

"Nawrocki gra, jak zagrają Kaczyński i Tusk"

Dziennikarka Trójki oceniła, że przez nagonkę na Unię Europejską i suwerennościową retorykę Karola Nawrockiego jest już linia podziału na kampanię. - Już Donald Tusk mówi "to oni chcą nas wyprowadzić z Unii Europejskiej". Nawrocki wchodzi w to wszystko jak w masło - mówiła. - Ta rola została napisana na Parkowej przez Tuska - zaznaczyła.

Grochal dziwiła się też, że prezydent jest "narzędziem w rękach Jarosława Kaczyńskiego", który chce zepchnąć dwie Konfederacje na margines i zawalczyć o całą stawkę na prawicy. - Prezydent nie ma interesu, żeby być kolejnym długopisem w Pałacu Prezydenckim. Ja myślałam, że to będzie prezydent z kręgosłupem, a nie z długopisem jak Andrzej Duda - dodała. - Okazuje się, że jednak gra tak, jak mu Kaczyński zagra. Co gorsze, gra tak, jak mu Tusk zagra - diagnozowała.

Roch Kowalski zwrócił uwagę, że o scenariuszu celowego wciągnięcia prezydenta w spór o SAFE, może świadczyć postawa Władysława Kosiniaka-Kamysza. Szef MON mówił - przypomniał dziennikarz - że w sprawie środków dla służb mundurowych, wystarczyłoby zmienić zapisy ustawy o Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, który dzisiaj istnieje i rozszerzyć jego kompetencje także na pozostałe służby mundurowe. - Nie potrzeba było całej operacji dotyczącej ustawy - zauważył i dodał, że faktycznie mogła to być operacja polityczna, żebyśmy o tym rozmawiali. 

- Tusk umie grać w politykę - podkreśliła Renata Grochal. Jej zdaniem, Nawrocki i jego otoczenie "ciągle nie doszacowują tego, że Tusk jest premierem po raz kolejny, że był dwie kadencje, czyli 5 lat pełne szefem Rady Europejskiej, że ma świetnie obstukane te wszystkie mechanizmy brania pieniędzy z Unii, tanich kredytów, ma świetne kontakty". Przyznała, że nie będzie zdziwiona jeśli Tusk jednak wynegocjuje "kamizelki" i środki dla służb mundurowych. Wskazała, że bezpieczeństwo, odmieniane przez wszystkie przypadki, to dziś priorytet dla ludzi. - Władza, która im to przyniesie na tacy, może zyskać - oceniła.

Prawo i Sprawiedliwość już zapomniało o SAFE

Kowalski zwrócił uwagę, że Prawo i Sprawiedliwość już nie mówi o projektach SAFE. - Także o tym projekcie prezydenckim już zapomniało - ocenił. - Ja ostatnio nie słyszałem, żeby PiS domagało się rozpoczęcia prac nad prezydenckim projektem ustawy o SAFE - argumentował i przypomniał, że Adam Glapiński też stracił zainteresowanie szukaniem pieniędzy na ten projekt. Analizował, że PiS już ugrało, co miało ugrać na SAFE i przeszło dalej na temat ETS. 

Dziennikarze Polskiego Radia mówili, że o operacji SAFE 0 proc. poważnie myśli już tylko Władysław Kosiniak-Kamysz. Kowalski przyznał, że dawno nie widział szefa MON tak poirytowanego. Przypomniał jego zapowiedź, że nie odpuści tych pieniędzy prezydentowi. - Dużą zadrą w relacjach pomiędzy Nawrockim a Kosiniakiem musiała być ta sprawa SAFE. Widać, że Władysław Kosiniak-Kamysz jest rzeczywiście rozczarowany i zdenerwowany na zachowanie prezydenta. Jednocześnie przyznał, że ustawa prezydenta zawiera błędy i nie można jej przyjąć w obecnym kształcie, a każda zmiana będzie pretekstem dla prezydenta, że nie to proponował. 

- Może trzeba gonić tego króliczka - wtrąciła Grochal i argumentowała, że celem Kosianika-Kamysza jest stawianie prezydenta w niewygodnej sytuacji, przypominanie o wecie i o tym, że nie ma pieniędzy na jego pomysł. Przy okazji dziennikarze nawiązali do planowanej w NBP kontroli NIK i sytuacji, w której NBP wykazuje duże straty. 

Powołanie i zaprzysiężenie sędziów Trybunału Konstytucyjnego

Renata Grochal i Roch Kowalski, w kontekście konfliktu między opozycją i obozem władzy, pochylili się też nad kwestią powołania sędziów Trybunału Konstytucyjnego i wymianie listów w tej sprawie. - Nie ma takiej siły, która by te dwie strony sporu pogodziła - stwierdził Kowalski. Przyznał, że nie widzi rozwiązania problemu. Z takim postawieniem sprawy nie zgodziła się Renata Grochal. Zwróciła uwagę, że w styczniu 2027 większość parlamentarna będzie miała większość w Trybunale Konstytucyjnym. Tłumaczyła, że wtedy może być zwołane Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego i uchylony immunitet Bogdana Święczkowskiego. - I prokuratura może postawić mu zarzuty w sprawie nadużywania uprawnień, kiedy był prokuratorem krajowym, jeśli chodzi o Pegasusa - opisała. 

Grochal wyraziła opinię, że teraz "piłka jest po stronie prezydenta" i powinien on jasno zadeklarować, czy przyjmie ślubowanie od powołanych przez Sejm sędziów. - Prawnicy mówią, że to jest taka czynność niezapisana w konstytucji, niezapisana w przepisach, że to prezydent musi osobiście, że musi być osobiste spotkanie - wskazała. Dodała, że to był "dobry zwyczaj" i podkreślenie doniosłości tego aktu. - Skoro Sejm już ich powołał, to nie ma w prawie jakiejś procedury, że prezydent może coś tutaj oceniać. Prezydent albo przyjmuje ślubowanie, albo nie przyjmuje. Jeśli nie przyjmuje, to tylko od tych sędziów zależy, czy oni będą dalej się domagali dopuszczenia ich do pracy - powiedziała. 

- Ja rozumiem, że faktograficznie i na płaszczyźnie prawnej to tak wygląda, ale w praktyce jestem w stanie sobie wyobrazić, że prezydent będzie przeciągać to w nieskończoność - wyraził obawę Kowalski. - Andrzej Duda to przeciągał przez 10 lat i nic mu się nie stało - podał przykład. - Bogdan Święczkowski będzie robił wszystko, bo takie jest działanie, tako jest cel działania i Prawa i Sprawiedliwości, i Karola Nawrockiego, żeby nie dopuścić do wejścia tych sędziów do Trybunału, najlepiej do przyszłorocznych wyborów parlamentarnych - prognozował.

 Część oficerów z nominacjami

Jak poinformowało Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, prezydent Karol Nawrocki, na wniosek ministra obrony narodowej, zgodził się na mianowanie na pierwszy stopień oficerski 78 ze 136 nominowanych do awansu żołnierzy i funkcjonariuszy SKW. Dziennikarze przypomnieli, że spór w tej sprawie trwał od ponad pół roku i byli tam jeszcze funkcjonariusze ABW. - Można powiedzieć, że prezydent tylko połowę z nich mianował - zauważyła Renata Grochal. - Może jeszcze drugiej połowy nie sprawdził, bo prezydent przecież tak szczegółowo analizuje, siedzi nad życiorysami tych ludzi, ślęczy nocami i czyta, co robili - zastanawiała się. 

Roch Kowalski przypomniał, że sytuację miało wyjaśnić spotkanie szefów służb z prezydentem. Mówił, że i Tomasz Siemoniak, i Marcin Kierwiński zgłaszali brak zrozumienia, dlaczego nadal nic w tej sprawie się nie zmienia, choć od spotkania minął miesiąc. - Szkoda, że ci oficerowie byli tak długo trzymani jako zakładnicy polityczni i obawiam się, że to nie był ostatni raz - powiedział. 

Czytaj także: 

***

"Strefa wpływów" to wspólny podcast polityczny radiowej Jedynki, radiowej Trójki i Polskiego Radia 24. Renata Grochal, Jacek Czarnecki i Roch Kowalski analizują najważniejsze wydarzenia.

Każdy odcinek "Strefy wpływów" dostępny jest na platformie podcastowej Polskiego Radia i na kanale YouTube Polskiego Radia 24.

Źródło: Polskie Radio
Prowadzący: Renata Grochal, Roch Kowalski
Opracowanie: Filip Ciszewski

Polecane

Wróć do strony głównej