Trwa ukraińska kontrofensywa. "Putinowi też brakuje ludzi"
- Sytuacja na froncie jest stabilna - przekazał w Polskim Radiu 24 Mykoła Kniażycki, deputowany do Rady Najwyższej Ukrainy. Jak poinformował, w lutym siły ukraińskie odzyskały więcej terytorium, niż Rosji udało się zająć. - Rosja nie odnosi żadnego sukcesu. Rosyjscy żołnierze stoją w miejscu bez postępów - dodał.
2026-03-20, 11:00
Najważniejsze informacje w skrócie:
- O sytuacji w Ukrainie mówił w Polskim Radiu 24 Mykoła Kniażycki, deputowany do Rady Najwyższej Ukrainy
- W programie został zapytany m.in. o to, jak sytuacja na Bliskim Wschodzie wpłynęła na sytuację za naszą wschodnią granicą
- - Rosjanie obecnie martwią się o swoją wewnętrzną sytuację. Putinowi też brakuje ludzi - powiedział
Obecnie najcięższe walki koncentrują się na wschodzie i południu kraju, gdzie siły Rosja próbują stopniowo przesuwać linię fr
Mykoła Kniażycki zapewnił, że sytuacja na froncie jest stabilna. Zaznaczył, że obecnie Rosja traci okupowane terytorium. - Żołnierze ukraińscy walczą - podkreślił. Gość Małgorzaty Żochowskiej nie ukrywał, że sytuacja jest trudna ze względu na "brak ludzi". Podkreślił też, że Ukraina ma problemy ze sprzętem. - Ze względu na to, co dzieje się w Iranie możemy nie mieć Patriotów. To dla nas jest bardzo ważne, ponieważ Rosjanie uderzają w cywili, niszcząc miasta i wsie - mówił w Polskim Radiu 24.
Posłuchaj
Wojna na Ukrainie. Ukraińska kontrofensywa
Małgorzata Żochowska poruszyła wątek zmiany sytuacji na froncie, do której doszło w lutym - pierwszy raz od wybuchu wojny ukraińskie wojsko odzyskało większe terytorium, niż zdołał zająć przeciwnik. Mykoła Kniażycki potwierdził, że Ukraina prowadzi kontrofensywę i odnosi sukces. - Natomiast Rosja nie odnosi żadnego sukcesu - mówił, podkreślając, że rosyjscy żołnierze "stoją w miejscu bez postępów".
Deputowany do Rady Najwyższej Ukrainy przekazał, że słabość Rosji pokazuje też wezwanie do ogólnej mobilizacji, a także blokowanie internetu oraz mediów społecznościowych. - Rosjanie obecnie martwią się o swoją wewnętrzną sytuację. Putinowi też brakuje ludzi. Nie ma pieniędzy, żeby zapłacić żołnierzom walczącym zawodowo, dlatego chcą robić mobilizację wśród cywilów - tłumaczył Kniażycki. - Boją się tego, że rosyjskie społeczeństwo nie będzie zadowolone, a przez to blokują internet wewnętrzny w Rosji - przekazał.
Prowadząca zapytała o to, czego Ukrainie brakuje od początku wojny w Iranie. Kniażycki wskazał, że są dwa problemy. - Rosja ma pieniądze z ropy, bo jej ceny rosną - powiedział. - Kolejnym problemem jest deficyt Patriotów. A Rosja dalej będzie niszczyć miasta, ukraińską infrastrukturę energetyczną oraz przedsiębiorstwa. To jest nasz największy problem - podsumował.
- USA planują zająć irańską wyspę. "Potrzebujemy miesiąca"
- Sprawa ślubowania sędziów TK. Szynkowski vel Sęk: szantaż, któremu prezydent nie ulegnie
- ETS. Dariusz Wieczorek: musimy odchodzić od węgla, ale mądrze
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk