Reforma NFZ uderzy w diagnostykę? "Cięcia są przekierowane na pacjentów"
Proponowane przez NFZ zmiany w rozliczaniu badań mogą wydłużyć kolejki i ograniczyć dostęp do wczesnej diagnostyki nowotworów. - Cięcia są przekierowane na pacjentów, na ograniczanie świadczeń, w tym na pacjentów onkologicznych. A jak wiemy, w onkologii czas ma kluczowe znaczenie - podkreśliła Joanna Frątczak-Kazana, wicedyrektorka Onkofundacji Alivia.
2026-03-24, 20:20
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Polski system ochrony zdrowia zmaga się z problemami finansowymi
- Narodowy Fundusz Zdrowia zaproponował radykalną zmianę w rozliczaniu czterech kluczowych badań: tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego, gastroskopii oraz kolonoskopii
- - Cięcia są przekierowane na pacjentów - podkreśliła Joanna Frątczak-Kazana
Narodowy Fundusz Zdrowia zaproponował radykalną zmianę w rozliczaniu czterech kluczowych badań: tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego, gastroskopii oraz kolonoskopii. Zgodnie z tym pomysłem, placówki medyczne, które wykonają więcej badań, niż przewiduje ich kontrakt z Funduszem, będą otrzymywały jedynie 40 proc. dotychczasowej stawki za każdego nadprogramowego pacjenta. Co więcej, środki te mają być wypłacane dopiero po zakończeniu roku kalendarzowego, a nie kwartalnie, jak dotychczas. Oficjalnym powodem szukania oszczędności jest gigantyczny wzrost kosztów. NFZ wskazuje, że choć liczba badań wzrosła w ostatnich latach o 20 proc., to wydatki na nie skoczyły aż o 152 proc., co przy narastającym deficycie budżetowym wymusza "uszczelnienie" systemu ochrony zdrowia.
Kontrowersje budzi fakt, że nowa punktacja ma obowiązywać z datą wsteczną od 1 stycznia 2026 roku, co stawia wiele placówek w trudnej sytuacji finansowej. Organizacje pacjenckie ostrzegają, że drastyczne obniżenie rentowności badań ponadlimitowych doprowadzi do wydłużenia kolejek i ograniczenia dostępności do szybkiej diagnozy. Choć NFZ zapewnia, że zmiany nie dotkną osób z kartami DiLO (otrzymuje je około dwie trzecie pacjentów onkologicznych), dzieci oraz programów profilaktyki raka jelita grubego, eksperci zauważają, że to właśnie w diagnostyce ogólnej najczęściej wykrywane są pierwsze symptomy nowotworów. Ograniczenie "wejścia" do systemu dla pacjentów bez jeszcze postawionej diagnozy może więc realnie opóźnić rozpoczęcie leczenia ratującego życie.
Posłuchaj
Cięcia w NFZ. "Brak pieniędzy na regulację bieżących zobowiązań"
Joanna Frątczak-Kazana podkreśliła w Polskim Radiu 24, że "NFZ od kilku lat cierpi z powodu braku odpowiedniego finansowania". - Od kilku lat pojawiają się informacje o luce finansowej, która w kolejnych latach będzie narastała. To luka wielomiliardowa. Kolejne ekipy rządzące niespecjalnie zajmowały się tym tematem. Zdrowie nigdy nie było priorytetem. Zdaje się, że w tej chwili doszliśmy do ściany - powiedziała.
Jak zaznaczyła "NFZ nie ma pieniędzy na to, żeby regulować bieżące zobowiązania". - Pieniędzy jest za mało i pojawiają się różne pomysły, dotyczące właśnie ograniczenia wydatków. W październiku ubiegłego roku ministra zdrowia zwróciła się do ministra finansów z taką właśnie propozycją na temat możliwości dokonania cięć - dodała.
- Wśród tych propozycji znalazła się właśnie tzw. ustawa podwyżkowa. To przepisy regulujące kwestie wynagrodzeń i między innymi cięcia w budżecie NFZ. Z aktualnie dostępnych informacji wynika, że cięć czy zmian nie będzie, jeśli chodzi o wynagrodzenia. A jest to największa składowa całego budżetu. Cięcia są przekierowane na pacjentów, czyli na świadczenia i na ograniczanie świadczeń pacjentom, w tym pacjentom onkologicznym. A jak wiemy, w onkologii czas ma kluczowe znaczenie - powiedziała Joanna Frątczak-Kazana.
- Singiel na cenowej huśtawce. Po tanim styczniu rekord drożyzny w lutym
- +100 zł w miesiąc. Tak zdrożało utrzymanie rodziny 2+2
- Luty najdłuższym miesiącem w roku dla emeryta. Cenowa burza przed waloryzacją
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Robert Bartosewicz