Paliwo stanieje za tydzień o 1,2 zł na litrze? "To tak nie działa"
Zgodnie z zapowiedziami Donalda Tuska rządowy pakiet CPN ma obniżyć ceny paliw o 1,2 zł na litrze. - To jest realna kwota, ale to będzie liczone od tego, jak rynek paliw będzie wyglądał w przyszłym tygodniu. Nie będzie tak, że dzisiaj patrzymy na dystrybutor, odejmujemy sobie złoty dwadzieścia i możemy założyć, że tyle zapłacimy za tydzień. To tak nie działa - tłumaczył w Polskim Radiu 24 Marek Klapa.
2026-03-26, 20:00
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Rząd podjął decyzję o obniżeniu podatków na paliwa, co ma przełożyć się na niższe ceny na stacjach
- Proponowane zmiany mogą wejść w życie jeszcze przed Wielkanocą
- Jak podkreślił Klapa, rozwiązanie może pozytywnie wpłynąć na ewentualną inflację
Rząd odpowiada na światowy kryzys paliwowy i proponuje pakiet "Ceny Paliwa Niżej". Chodzi o obniżkę VAT i akcyzy oraz wprowadzenie maksymalnej ceny na stacjach. Wprowadzony ma zostać także podatek od nadmiarowych zysków koncernów naftowych, aby nikt nie zarabiał na kryzysie kosztem obywateli.
Jeśli parlament i prezydent zaakceptują zmiany, to ceny spadną o około 1,20 złotych na litrze każdego paliwa. - Nie będzie tak, że dzisiaj patrzymy na dystrybutor, odejmujemy sobie złoty dwadzieścia i możemy założyć, że tyle zapłacimy za tydzień. To tak nie działa. Wszystko zależy od tego, co będzie się działo na rynku ropy naftowej, a na tym rynku dzieje bardzo dużo - wyjaśniał gość Polskiego Radia 24.
Posłuchaj
Wsparcie dla przedsiębiorców
- Bardzo dobrze się stało, że rząd zdecydował się zarówno na obniżkę VAT-u, jak i na obniżkę akcyzy, bo my, jako konsumenci oczywiście skorzystamy w dwójnasób na tej operacji, ale na przykład przedsiębiorcy, którzy odliczają 100 procent kosztów paliwa, wcale by tego nie odczuli, gdyby akcyza nie została obniżona. W tej sytuacji obniżka VAT połączona z obniżką akcyzy jest o tyle dobra, że rzeczywiście może wpływać też na ewentualną inflację czy ceny transportu niektórych towarów - kontynuował.
Klapa odniósł się również do założenia dotyczącego regulowanej maksymalnej ceny paliw. - To nie jest rozwiązanie bardzo egzotyczne. W Chorwacji właśnie teraz jest taki mechanizm regulacji cen i on był problematyczny, ponieważ nie zakładał zmian każdego dnia, jak planuje premier. Rząd chce, aby każdego ranka minister energii ustalał cenę maksymalną paliw i żeby wszyscy właściciele stacji się jej trzymali. W Chorwacji to jest zmiana chyba raz na tydzień i okazało się, że w momencie, w którym kierowcy się wystraszyli, że zaraz cena pójdzie w górę, to tankowali, była kolejka i wyglądało to naprawdę niedobrze. Brakowało tam paliw na stacjach - podkreślił. - U nas nie ma takiego problemu, jeżeli chodzi o dostawy, bo jesteśmy naprawdę nieźle zabezpieczeni i tutaj ryzyka nie ma - podsumował.
- Co zrobi PiS ws. ustawy obniżającej ceny paliw? "Oczywiście poprzemy"
- Donald Tusk uratuje święta? "Rosnąca frustracja społeczna"
- Ruch Nawrockiego ws. cen paliw. "Działania spóźnione o tygodnie"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Dominika Główka