Premier zyska na tarczy paliwowej? "Polityka to kwestia portfela"
Rząd chce obniżyć ceny paliw. Zdaniem prof. Krystiana Dudka na tarczy paliwowej zyska premier, chociaż długofalowo nie będzie to game changer. - Polityka to kwestia portfela. Jeżeli przed świętami, kiedy tych wydatków mamy nieco więcej, decyzja polityczna jest taka, że sprzyja konsumentom, to zawsze jest to duży plus - przekazał.
2026-03-26, 22:10
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Rząd planuje obniżenie cen paliw, projekt przewiduje niższy VAT i akcyzę oraz wprowadzenie maksymalnej ceny detalicznej
- W audycji "Stan dnia" ekspert ds. marketingu politycznego ocenił ruch premiera
- Z punktu widzenia PR-owego, to jest bardzo słodkie. Natomiast z punktu widzenia długofalowej strategii, to nie będzie game changer - powiedział prof. Krystiana Dudek
Rząd zapowiedział wprowadzenie pakietu paliwowego CPN (Ceny Paliwa Niżej), którego celem jest ograniczenie skutków rosnących cen paliw dla konsumentów. Prof. Akademii WSB Krystian Dudek, ekspert ds. marketingu politycznego, w audycji "Stan dnia" został zapytany, czy na wprowadzeniu pakietu zyska premier. - Tak, oczywiście. Powiedzmy sobie szczerze, polityka to kwestia portfela. Jeżeli przed świętami, kiedy tych wydatków mamy nieco więcej, decyzja polityczna jest taka, że sprzyja konsumentom, to zawsze jest to duży plus.
- Z punktu widzenia PR-owego, to jest bardzo słodkie. Natomiast z punktu widzenia długofalowej strategii, to nie będzie game changer, dlatego że musiałby być ciąg takich decyzji. I wtedy społeczność by zrozumiała, że faktycznie szef rządu działa na ich korzyść, robi to stale - ocenił. - Gdyby decyzja została podjęta tydzień czy dwa wcześniej, to PiS nie miałby takich możliwości redefiniowania tego, że "my byliśmy pierwsi". Koalicja Obywatelska ma tendencję, że nawet, jak ma dobry pomysł, to czasami wykonanie jest wolniejsze - wskazał. Prof. Dudek ocenił, że "zabrakło timingu".
Posłuchaj
"Więcej upraszczania, a nie tłumaczenie"
Prowadzący wskazał, że gdyby iść za ciosem i wprowadzać kolejne obniżki chociażby cen za prąd, to "wracamy do polityki rozdawnictwa". - Może powinniśmy patrzeć na rząd jako na taki bardziej odpowiedzialny za budżet, myślący bardziej długofalowo - zapytał gościa Jarema Jamrożek. - Powiem wprost, taka odpowiedzialność się nie bardzo opłaca politycznie. Ludzie nie interesuje, oni uważają, że płaci się skądś, przeciętny obywatel nie ma pojęcia, skąd się to bierze, PKB to dla niego jakiś skrót liter, równie dobrze może być to PKP, i PKO, bez różnicy, gdybyśmy zrobili sondę na ulicy, to wiemy, jak ona by się skończyła - zaznaczył.
Jamrożek zauważył, że brzmi to jak wypowiedź prezesa NBP Adama Glapińskiego, który powiedział: "nie będziemy wchodzi w szczegóły, bo to jest dosyć skomplikowane i nudne". - Ale dokładnie tak, komunikacja polityczna nie polega na tym, że ma tłumaczyć, tylko ma upraszczać. Gdybym miał podpowiedzieć coś rządowi, to powiedziałbym: więcej upraszczania, a nie tłumaczenie - powiedział prof. Dudek. Ocenił, że rząd często komunikuje się w sposób "odpowiedzialny, racjonalny, wyważony", a nie na tym polega marketing polityczny. - I nie tak się wygrywa wybory. Zwróćmy uwagę, PiS był dobry w takie tu i teraz, oni zawsze szybko decydowali, nawet jak coś zrobili źle, ale to się szybko przykrywało coś innym - wskazał.
- Donald Tusk o cenach paliw w Polsce. Rząd wprowadza pakiet CPN
- Tankujesz w święta? Paliwa tańsze o 1,55 zł, a nie 1,20 zł. Wyliczyliśmy nowe ceny
- Ceny paliw wciąż rosną. "To zdecydowanie nie koniec"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Jarema Jamrożek
Opracowanie: Aneta Wasilewska