"Areszt wydobywczy" pod ochroną prezydenta? "Dajemy mu szansę, żeby się ogarnął"

W centrum politycznego sporu w Polsce znalazł się tzw. areszt wydobywczy, czyli wielomiesięczne przetrzymywanie podejrzanych bez wyroku. Nowelizacja miała ograniczyć to zjawisko, jednak została zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego. - Musimy wprowadzić to prawo, będziemy próbować do skutku. Liczymy, że prezydent nie będzie szkodził wetami swojemu środowisku politycznemu. Dajemy mu szansę, żeby się w tej sprawie ogarnął - powiedziała posłanka Nowej Lewicy Anita Kucharska-Dziedzic.

2026-03-30, 07:12

"Areszt wydobywczy" pod ochroną prezydenta? "Dajemy mu szansę, żeby się ogarnął"
Anita Kucharska-Dziedzic. Foto: Henryk Leszczyński / Polskie Radio

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Karol Nawrocki zawetował nowelizację Kodeksu postępowania karnego
  • Prezydent sprzeciwił się prawu, które ma wprowadzić m.in. ograniczenie nadużywania instytucji tymczasowego aresztu
  • Według części politologów weto pozwoli PiS na dokonanie zemsty politycznej po ewentualnych wygranych wyborach, a jednym z jej elementów ma być przetrzymywanie w aresztach obecnych przedstawicieli koalicji rządzącej 

OGLĄDAJ. Anita Kucharska-Dziedzic (Nowa Lewica) gościnią Rocha Kowalskiego

Nowelizacja KPK ma być implementacją unijnej dyrektywy. W przepisach chodzi między innymi o zapewnienie zatrzymanej osobie adwokata już od pierwszych minut, a także o ograniczenie nadużywania instytucji tymczasowego aresztu. W Polsce to zjawisko jest określane wręcz "aresztem wydobywczym". W praktyce polega na tym, że osoby z zarzutami - bez wyroku sądowego - siedzą za kratkami przez wiele miesięcy, a nawet lat, bo sąd wielokrotnie przedłuża im ten środek zapobiegawczy. W tym kontekście część politologów wetu prezydenckiemu nadaje określony charakter. Otóż ich zdaniem chodzi o pewną zemstę polityczną, której po zmianie władzy mogłoby dokonywać Prawo i Sprawiedliwość. A jednym z jej przejawów miałoby być właśnie ściganie i przetrzymywanie w aresztach polityków obecnie rządzącej koalicji.

Anita Kucharska-Dziedzic podkreśliła w Polskim Radiu 24, że Polska ma obowiązek zmiany prawa w tym zakresie. - Mamy do czynienia z niewłaściwą praktyką aresztów wydobywczych. I nie chodzi tu o środowisko kibicowskie, choć i wśród tej grupy zdarzały się tego typu przypadki. Ale to może dotknąć każdego z nas. Dlatego cieszę się, że w końcu, po długich dyskusjach o tym jak to zrobić, przygotowano nowelizację. Natomiast szkoda, że nie rozumie tego pan prezydent - powiedziała posłanka.

Posłuchaj

Anita Kucharska-Dziedzic gościnią Rocha Kowalskiego (24 Pytania) 15:44
+
Dodaj do playlisty

Weto nowelizacji KPK. "Argumenty nie mają nic wspólnego z rzeczywistością"

Oficjalne wytłumaczenie weta Nawrockiego padło z ust szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego. Stwierdził on, że nowe przepisy mogłyby w praktyce służyć ochronie przestępców, w tym nawet osób dopuszczających się pedofilii. Jego zdaniem zmiana prawa w tym kształcie niesie ze sobą ryzyko nadmiernych ułatwień dla sprawców groźnych czynów kosztem bezpieczeństwa postępowania. Według Kucharskiej-Dziedzic tego typu argumenty "nie mają nic wspólnego z rzeczywistością". - Nowelizację Kodeksu postępowania karnego będziemy próbowali przeprowadzić aż do skutku. Prace w tej sprawie się toczą. Za to płaci nam społeczeństwo. Liczymy, że prezydent - może jak będzie mniej kamer - nie będzie szkodził wetami swojemu środowisku politycznemu. Dajemy szansę panu prezydentowi - a to wyrażenie zrobiło chyba ogromną karierę - żeby się w tej sprawie ogarnął - dodała polityczka.

W ten sposób nawiązała do słów, jakie Karol Nawrocki skierował do dziennikarza TVN24, który podczas obchodów Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej w Przemyślu pytał prezydenta o relacje premiera Węgier Viktora Orbana z Władimirem Putinem. "Czy panu już nie przeszkadza zażyłość Viktora Orbana z Władimirem Putinem?" - dociekał dziennikarz. Prezydent natychmiast zarzucił dziennikarzowi brak uwagi i znajomości jego stanowiska w tej sprawie. "Pan nie słuchał, co ja myślę o Władimirze Putinie? Robiliście materiały, że mnie ściga Putin?" - odpowiedział. I dodał: "pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski. Mówię do pana, panie redaktorze. Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan redaktor?".

Czytaj także:


Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Robert Bartosewicz

Polecane

Wróć do strony głównej