Toksyczna chmura nad Teheranem. "Czarny deszcz" to dopiero początek

Toksyczna chmura, "czarny deszcz" i pożary ropy trwające przez wiele dni - tak wyglądały skutki izraelskich nalotów na Teheran z początku marca. Jak podkreśla "The Guardian", miliony Irańczyków mogły zostać narażone na poważne zagrożenia zdrowotne, których konsekwencje mogą ujawniać się latami.

2026-03-31, 10:36

Toksyczna chmura nad Teheranem. "Czarny deszcz" to dopiero początek
Członkinie irańskiego Czerwonego Półksiężyca na tle kłębów dymu po nalocie na rafinerię Shahran w Teheranie. Foto: AFP/East News

Trujące opady po bombardowaniach nad Teheranem

Jak donosi brytyjski dziennik "The Guardian", izraelskie naloty na irańską infrastrukturę paliwową z początku marca doprowadziły do powstania toksycznej chmury nad Teheranem. Zanieczyszczenia, które objęły miasto po atakach z 7 marca, były wyjątkowo intensywne. Do atmosfery trafiły nie tylko sadza i cząstki ropy, ale także szkodliwe związki, w tym dwutlenek siarki.

Kilka godzin po bombardowaniach nad Teheranem przeszła burza, która przyniosła opady określane przez mieszkańców jako "czarny deszcz" - zawierający toksyczne substancje związane z pożarami.

Mieszkańcy skarżyli się na bóle głowy, podrażnienia oczu i skóry oraz trudności z oddychaniem. Eksperci ostrzegają, że to mogą być jedynie pierwsze objawy. Długofalowe skutki narażenia na takie zanieczyszczenia obejmują m.in. choroby układu krążenia, problemy neurologiczne, uszkodzenia DNA oraz zwiększone ryzyko nowotworów.

Kłęby dymu nad Teheranem po uderzeniu w zbiorniki paliwowe w rafinerii - 8 marca 2026 roku (źródło: Reuters) Kłęby dymu nad Teheranem po uderzeniu w zbiorniki paliwowe w rafinerii - 8 marca 2026 roku (źródło: Reuters)

Iran mówi o "ekobójstwie" po nalotach na infrastrukturę

Uderzenia objęły cztery kluczowe obiekty paliwowe w Teheranie i jego okolicach. Najbardziej widoczny był pożar w składzie Shahran na północnym zachodzie miasta, gdzie do atmosfery unosił się gęsty słup dymu. Trafione zostały także - magazyn Aqdasieh na północnym wschodzie, rafineria na południu oraz zakład Shahid Dolati na zachodzie stolicy. Władze Iranu określiły te działania mianem "ekobójstwa", czyli celowego niszczenia środowiska naturalnego.

Zdjęcia satelitarne wykonane dwa dni po nalotach pokazały, że ogień w składzie Shahran i w rafinerii wciąż był aktywny. Nawet 10 dni później, na fotografiach Europejskiej Agencji Kosmicznej, widoczne były tlące się ogniska pożarów, a w przypadku magazynu Aqdasieh nadal pojawiały się płomienie i dym. 

Gęste kłęby czarnego dymu nad bazą paliwową na północnym zachodzie Teheranu - 8 marca 2026 roku (źródło: BERNO/SIPA/SIPA/East News) Gęste kłęby czarnego dymu nad bazą paliwową na północnym zachodzie Teheranu - 8 marca 2026 roku (źródło: BERNO/SIPA/SIPA/East News)

Choć mieszkańcy Teheranu od lat zmagają się z poważnym smogiem - m.in. z powodu spalania niskiej jakości paliw - eksperci podkreślają, że tym razem skala zanieczyszczeń była wyjątkowa. Pyły i cząstki powstałe w wyniku eksplozji osiadły na ulicach, samochodach i dachach budynków w całym mieście.

Sadza po "czarnym deszczu": po uderzeniu w zbiorniki paliwowe w Teheranie - 10 marca 2026 roku (źródło: Reuters) Sadza po "czarnym deszczu": po uderzeniu w zbiorniki paliwowe w Teheranie - 10 marca 2026 roku (źródło: Reuters)

Skażona woda i powietrze. Eksperci biją na alarm

Lekarze w Iranie zaczęli publikować zalecenia dotyczące ochrony przed skutkami skażenia. Ostrzegają m.in. przed kwaśnymi opadami i radzą ograniczyć przebywanie na zewnątrz, pozbywać się zanieczyszczonej odzieży, stosować maski ochronne typu N95 oraz unikać przebywania pod drzewami podczas opadów.

Relacje mieszkańców pokazują skalę problemu. Jedna z kobiet opisała, że basen wykorzystywany jako awaryjne źródło wody po opadach zmienił kolor na czarny. Ulice miasta stały się śliskie i pokryte ciemnym osadem.

Naukowcy wyjaśniają, że objawy zgłaszane przez mieszkańców są typowe dla pożarów ropy, które emitują związki siarki i azotu. W połączeniu z wodą deszczową tworzą one substancje o charakterze kwasowym. Krople deszczu działają jak nośnik zanieczyszczeń, "zbierając" je z atmosfery - stąd obserwowane zjawisko czarnego, toksycznego deszczu.

Światowa Organizacja Zdrowia ostrzegła, że skutki ataków mogą obejmować skażenie żywności, wody i powietrza, co jest szczególnie niebezpieczne dla dzieci, osób starszych i przewlekle chorych. Program Środowiskowy ONZ zwrócił uwagę, że mieszkańcy - w tym najmłodsi - wdychali bezpośrednio dym z płonącej ropy, co może mieć długotrwałe konsekwencje zdrowotne.

Ataki na infrastrukturę paliwową także poza Iranem

Zniszczenia środowiskowe nie ograniczają się do Iranu. W odpowiedzi na działania militarne Iran zaatakował m.in. port i magazyny ropy w Fujairah w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Zdjęcia satelitarne pokazały nad tym obszarem duże chmury dymu. Z kolei ataki na statki doprowadziły do wycieków ropy do morza, a jedno z uderzeń objęło instalację wydobywczą największego na świecie złoża gazu.

Czytaj także:

Źródło: The Guardian/nł

Polecane

Wróć do strony głównej