Rosjanie utknęli w Pasie Twierdz. Ofensywa stoi w miejscu

Rosjanie, którzy zaczęli ofensywę wiosenną, po raz kolejny zatrzymali się w Donbasie w Pasie Twierdz i nie są w stanie ruszyć dalej. Zostaną tam co najmniej do końca roku - taką prognozę przedstawia Instytut Studiów nad Wojną (ISW).

2026-03-31, 14:11

Rosjanie utknęli w Pasie Twierdz. Ofensywa stoi w miejscu
Ofensywa Rosji tkwi w miejscu, Ukraina skutecznie się broni. Foto: Andriy Andriyenko/Press Service

Brak postępów na froncie. Ofensywa stoi w miejscu

Trzecia Połączona Armia przygotowana do bezpośredniego natarcia na Słowiańsk nie zdołała przez tydzień 22-29 marca odnieść żadnych sukcesów. Tak ocenia ukraiński bloger Kostiantyn Maszowiec. Choć wcześniej armia Rosji zdołała zdobyć część terenów na wschód od miasta.

Brak postępów na linii obrony Pasa Twierdz jest zbieżny z prognozami Instytutu Studiów nad Wojną, który ocenia, że Rosjanie utkwią w tym miejscu do końca roku.

Według ISW, ofensywa wiosna-lato zaczęła się 17 marca. Można wnioskować to po szturmach z widocznie większą liczbą pojazdów zmechanizowanych. Jednak Rosjanie nie są w stanie prowadzić takich ataków na dłuższą metę i w takim tempie.

Rosjanie atakują na linii pasa twierdz mimo braku sukcesów. Ostrzeliwują i bombardują m.in. Kramatorsk, używając bomb ślizgowych, starając się niszczyć szlaki logistyczne. ISW zauważa, że to kolejny dowód na podejście Rosjan do wojny: uważają krzywdzenie ludności cywilnej za część działań wojennych. W takim sam sposób Rosjanie niszczą też np. Kostiantyniwkę.

Czym jest Pas Twierdz?

Pas Twierdz to rejon umocnień, który ciągnie się na przestrzeni 50 km od Słowiańska przez Kramatorsk po Drużkiwkę i Kostiantyniwkę. Tworzą go umocnione miasta i miasteczka. Znajdują się tam naturalne i sztuczne elementy obronne - wzgórze Karaczun, rzeki, ale także kamieniołomy czy hałdy. Strategiczne obszary są zaminowane. Tuż za linią walk jest zaplecze. Pas umocnień budowano przez dekadę. Jest to dynamiczny zespół konstrukcji, ciągle dopracowywany.

Rosyjscy ultranacjonaliści są zdenerwowani

Tymczasem niektóry rosyjscy ultranacjonaliści nie wytrzymują napięcia. Jak relacjonuje ISW, jeden z nich pisze, że potencjał Zachodu przerasta rosyjski, Rosja nie może produkować odpowiedniej ilości dronów. A Kreml zamiast organizować zwycięską ofensywę, szuka "haniebnego pokoju". Rosjanie zaczynają dostrzegać sukces kampanii "middle strikes",  o której mówił portalowi PolskieRadio24.pl pułkownik Serhij Hrabski. Jeden z Z-mikroblogerów stwierdził, że uderzenia średniego zasięgu zakłóciły logistykę na tyłach Rosjan. Do tego dochodzą problemy z komunikacją. Inny z wojskowych wskazywał, że Rosjanie muszą kupować sobie radia za własne zasoby.

Ukraina wprowadza nowy system obrony powietrznej

Ukraina nie zatrzymuje się i nadal wprowadza usprawnienia. Na przykład w marcu zmieniono strukturę sił, odpowiedzialnych za obronę powietrzną. Generał Ołeksandr Syrski, głównodowodzący ukraińskiej armii poinformował, że "siły ukraińskie dostosowują się do zmieniającej się taktyki rosyjskich uderzeń dronów dalekiego zasięgu". A zatem Ukraina zwiększa liczbę załóg dronów przechwytujących i przeorganizowała Dowództwo Bezzałogowych Systemów Obrony Powietrznej w Dowództwo Sił Bezpośredniej Osłony Powietrznej w marcu 2026 roku. Jak relacjonuje ISW, ukraińskie drony przechwytujące zwiększyły liczbę zniszczonych celów w marcu 2026 r. o 55 procent w porównaniu z lutym 2026 r. i zniszczyły ponad 2300 celów powietrznych od 1 marca. A ukraińskie śmigłowce zniszczyły 379 rosyjskich dronów uderzeniowych od 1 marca.

Czytaj także: 

Źródło: PolskieRadio24.pl/ISW/EuromaidanPress/inne/

Polecane

Wróć do strony głównej