Paszynian zadrwił z Putina na Kremlu. Reakcję uchwyciły kamery
Władimir Putin wyraźnie poczuł się niezręcznie, gdy premier Armenii, Nikol Paszynian, podczas wizyty na Kremlu wymieniał zalety demokracji i wolności w mediach społecznościowych. Kamery uchwyciły, jak rosyjski dyktator wiercił się na krześle, a na jego twarzy zarysował się wyraźny grymas.
2026-04-02, 21:00
"Miał czelność kpić z Putina w jego twierdzy"
Paszynian, patrząc Putinowi prosto w twarz, zachwalał - uśmiechając się przy tym - demokrację i wolność w mediach społecznościowych. Prezydent Rosji, znany z fałszowania wyborów i represjonowania swoich przeciwników, a także z cenzurowania i blokowania treści w internecie, drapał się nerwowo i wiercił na krześle. - Jeśli chodzi o wewnętrzne procesy polityczne, Armenia jest krajem demokratycznym. To dla nas rutyna. Ludzie głosują za partiami politycznymi lub przeciwko nim. To jest dla nas fundamentalną sprawą - podkreślił Nikol Paszynian.
Nikol Paszynian zachwalał na Kremlu demokrację (Fot. Reuters) Władimir Putin wyraźnie nie był zadowolony z wystąpienia swojego gościa, ba, można odnieść wrażenie, że był nim zażenowany. Przestępował z nogi na nogę, nerwowo splatał dłonie i drapał się po głowie. Czuł się niezręcznie. Dziennik "Daily Mail" ocenił, że stanął w obliczu niezwykłego wystąpienia Paszyniana, który "miał czelność kpić z Putina w jego twierdzy", czyli na Kremlu. Premier Armenii wprawdzie nie wspomniał wprost o blokadzie internetu mobilnego w Rosji, wychwalał jednak "otwartość sieci w swoim kraju, a jego przesłanie było jasne" - czytamy.
- Nasze media społecznościowe są w 100 proc. wolne. Nie ma w nich żadnych ograniczeń - rzucił Nikol Paszynian do Putina. - Chciałbym zwrócić uwagę, że w Armenii zbliżają się wybory parlamentarne. Jestem przekonany, że sprawią, iż demokracja, władza ludu w naszym kraju zostanie jeszcze bardziej wzmocniona - ciągnął dalej polityk.
Spotkanie Putina z Paszynianem przybrało nieoczekiwany przebieg (Fot. Reuters)Państwo bezprawia
Prezydent Rosji, ale też jego współpracownicy - choćby szef MSZ Siergiej Ławrow - z niedowierzanem i niepokojem przysłuchiwali się wypowiedzi gościa. Wierchuszka na Kremlu na czele z Putinem sprawuje władzę w zupełnie innymi metodami, opartymi o aparat represji. Wystarczy przypomnieć, że w Rosji zginęli najwięksi przeciwnicy polityczni Putina, m.in. Borys Niemcow czy Aleksiej Nawalny, i dziennikarze, jak Anna Politkowska. Zamknięte zostały niezależne media i organizacje, choćby Stowarzyszenie Memoriał.
Obecnie Putin dąży do zablokowania Telegramu - najpopularniejszego portalu społecznościowego w Rosji, jako że jego zarządcy "odmawiają udostępniania algorytmów służbom". Rosjanie są za to zmuszani do "korzystania z zatwierdzonego przez państwo MAX-a - aplikacji naszpikowanej oprogramowaniem szpiegującym, która jest kontrolowana przez FSB". Jej właścicielem jest członek dalszej rodziny Putina.
- Mołdawia mówi "dość" WNP. Rosja wskazana wprost
- Putin ma problemy, będzie zbierał datki od oligarchów. Jeden z nich ma szokujący pomysł
- Putin wyłącza internet i Telegram. Idzie za przykładem Chin i Iranu
Źródło: PolskieRadio24.pl/łl