Sojusz Morawieckiego i Kosiniaka-Kamysza? "Nie możemy tego zupełnie wykluczyć"
Spotkanie Mateusza Morawieckiego i Władysława Kosiniaka-Kamysza w Jasionce wywołało falę spekulacji o możliwym politycznym zbliżeniu. W Polskim Radiu 24 skomentował to politolog dr hab. Kamil Marcinkiewicz.
2026-04-03, 16:00
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Morawiecki i Kosiniak-Kamysz wzięli udział we wspólnej debacie
- Po ich spotkaniu pojawiły się spekulacje dotyczące wspólnego sojuszu
- Z dwóch stron jest to próba zbliżenia się - powiedział politolog
Nie milkną komentarze po spotkaniu byłego premiera Mateusza Morawieckiego oraz obecnego wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. Politycy spotkali się 1 kwietnia w Jasionce podczas Europejskiego Forum Rolniczego, gdzie w ramach debaty "Bezpieczna Polska" dyskutowali m.in. o bezpieczeństwie, rolnictwie i polityce międzynarodowej. Pojawiają się głosy, że może być to zapowiedź wspólnego startu w wyborach parlamentarnych. Do tego pomysłu odniósł się politolog dr hab. Kamil Marcinkiewicz.
- Nie możemy tego zupełnie wykluczyć, ale myślę, że teraz jest to political fiction. W tym momencie Mateusz Morawiecki, moim zdaniem, gra jeszcze o utrzymanie swojej pozycji w PiS - mówił gość Polskiego Radia 24.
- Wszyscy obserwują sondaże Prawa i Sprawiedliwości i ostatnio pojawiały się pewne wzrosty. Pozostaje pytanie, czy jest to "efekt Czarnka", który wymarzyli sobie członkowie PiS. Odpowiedź na to przyniosą kolejne badania – dodał.
Posłuchaj
"Morawiecki czeka, zastanawia się"
Politolog podkreślił, że jego zdaniem obecnie wspólny start Morawieckiego i Kosiniaka-Kamysza w wyborach jest nierealny. - Pamiętajmy o tym, że relacje pomiędzy PiS a nawet bardziej pragmatyczną stroną, do której należy Morawiecki, a PSL zawsze były dość napięte. Myślę, że Polskiemu Stronnictwu Ludowemu byłoby dość ciężko wciągnąć na swoje listy przedstawicieli Mateusza Morawieckiego - przekazał.
- Z drugiej strony wiemy, że PSL jest w sytuacji około progowej - kontynuował dr hab. Kamil Marcinkiewicz. - Myślę, że Mateusz Morawiecki czeka, zastanawia się. Próbuje też grać, bo jest dość doświadczonym politykiem. Z obu stron jest to próba zbliżenia się, zastanowienia się, jak wygląda sytuacja, oraz otwarcia pewnych możliwości. Chociaż sądzę, że w tym momencie jest to element gry Mateusza Morawieckiego, który pokazuje innym liderom w PiS: popatrzcie, być może mam taką możliwość. Ale na ten moment jest to mało prawdopodobne - podsumował gość.
- Spięcie w studiu ws. szczepionek. Michał Dworczyk: kłamstwa i partyjna wojna
- Morawiecki na dywaniku prezesa? "Sypie się Drużyna Pierścienia"
- Ruch Nawrockiego ws. PIP. "Prezydent patrzy na to, co mu się opłaca"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Maciej Wolny
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk