Zmiana ustawy zasadniczej. Stępniak: to nie jest moment konstytucyjny
Prezydent chce do 2030 roku zmienić konstytucję. Karol Nawrocki powołał radę, której członkowie będą pracować nad założeniami ustawy zasadniczej. - To, co się dzieje w przestrzeni publicznej od kilkunastu lat, to na pewno jest jedna wielka lekcja prawa konstytucyjnego. I to jest chyba jedyny plus tego, co się dzieje - dr Kamil Stępniak, prezes Centrum Prawa Konstytucyjnego i Praworządności.
2026-05-04, 20:22
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Prezydent powołał Radę Nowej Konstytucji
- Karol Nawrocki oczekuje, że rada przygotuje zręby nowej ustawy zasadniczej, która zacznie obowiązywać w 2030 roku
- Należy zacząć od edukacji na temat konstytucji i jej znaczenia w państwie praworządnym - powiedział Kamil Stępniak
Powołana 3 maja przez prezydenta Rada Nowej Konstytucji ma wypracować projekt ustawy zasadniczej. Akty powołania do tego gremium otrzymali Julia Przyłębska, Barbara Piwnik, Anna Łabno, Marek Jurek, Ryszard Legutko, Józef Zych i Ryszard Piotrowski. Prezydent Karol Nawrocki chciałby, aby nowa Konstytucja obowiązywała od 2030 roku. Premier Donald Tusk - odnosząc się do powołanej przez prezydenta Rady Nowej Konstytucji - powiedział, że "nie będzie udawał, że to jest poważna inicjatywa”. Zaznaczył jednocześnie, że w poważnej rozmowie o konstytucji gotów jest uczestniczyć "nawet osobiście". Obecna ustawa zasadnicza została uchwalona w 1997 roku.
Posłuchaj
Wiadomo, jakie są wady
- Porównałbym wiek konstytucji do człowieka. Wiemy już, jakie mamy wady, czasami nas gdzieś coś boli - powiedział Kamil Stępniak. Przyznał, że są obszary, które być może wymagałyby zmiany. Wskazał w tym kontekście na odpowiedzialność konstytucyjną, która "jest fikcją" i uregulowanie relacji z Unią Europejską. - Też wychodzenia z Unii Europejskiej ewentualnego - dodał. Ekspert mówił też o konstytucyjnym rozdzieleniu prokuratora generalnego od ministra sprawiedliwości i o tematach, które wypłynęły przy okazji bieżącej polityki, czyli Trybunale Konstytucyjnym i Krajowej Radzie Sądownictwa.
- Natomiast wydaje mi się że to nie jest tak zwany moment konstytucyjny, to nie jest moment, żeby zmienić konstytucję, bo ciężko jest o merytoryczną dyskusję - ocenił. Podkreślił, że "każda zmiana konstytucji ma służyć wszystkim, bo jesteśmy wspólnotą, a nie tylko jednej określonej opcji politycznej". Dodał, że nie jest to też moment na zmianę systemu rządów.
Rozwodniona konstytucja
- Na pewno kryzys konstytucyjny, który teraz mamy od kilkunastu lat, to jest kryzys przede wszystkim stosowania konstytucji - powiedział Kamil Stępniak. Jego zdaniem ojcowie tego aktu nie przewidywali, że nastąpi aż takie "rozwodnienie". - Mi to się kojarzy z torebką herbaty, którą rzucamy, zaparzamy tę herbatę, torebkę wyjmujemy, ale przychodzą różne opcje polityczne i upijając trochę dolewają już samej wody - użył porównania. - I te wszystkie wszystkie wartości, które były zapisane w konstytucji - przecież konstytucja się odnosi do aksjologii - zostały rozwodnione i tego typu hasła jak praworządność, wydają się coraz bardziej pustym sloganem - dodał.
Ekspert tłumaczył, że jest to kwestia "kultury politycznej i kultury prawnej". Jego zdaniem, należy zacząć od edukacji na temat konstytucji i jej znaczenia w państwie praworządnym. - To, co się dzieje w przestrzeni publicznej od kilkunastu lat, to na pewno jest jedna wielka lekcja prawa konstytucyjnego. I to jest chyba jedyny plus tego, co się dzieje - przyznał.
- Tusk ostro o nowej inicjatywie Nawrockiego. "Nie będę udawał"
- Nawrocki powołał Radę Nowej Konstytucji. Brejza: wykorzystał święto 3 maja
- Nawrocki rozmawiał z Trumpem. Nocny komunikat KPRP
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Maciej Wolny
Opracowanie: Filip Ciszewski