Prezydent chce referendum. "Łatwo jest oczernić unijną politykę"
Prezydent chce referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. - Wydaje mi się oczywiste, że próbuje nadszarpnąć zaufanie do Unii Europejskiej - podkreślił w Polskim Radiu 24 prof. Andrzej Zybała, politolog.
2026-05-07, 21:33
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Referendum miałoby się odbyć 27 września, ale najpierw musi zostać zaakceptowane przez Senat
- Zdaniem prezydenta obywatele "muszą mieć prawo bezpośredniego wyrażenia opinii w sprawie konsekwencji Zielonego Ładu"
- Gdyby jednak tak się stało, nie wiadomo, jak zachowaliby się Polacy - mówił Prof. Andrzej Zybała
11 maja prezydent skierował do Senatu wniosek o zorganizowanie referendum dotyczącego odrzucenia przez Polskę unijnej polityki klimatycznej. Pytanie, na które 27 września mieliby odpowiedzieć Polacy, brzmi: czy jest pan/pani za realizacją unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej? Prof. Andrzej Zybała, politolog, przyznał, że jeśli dojdzie do wspomnianego referendum, to nie wiadomo, czy zakończy się ono porażką, jak uważa wielu komentatorów. - Chociaż być może proceduralnie nie dojdzie do jego przeprowadzenia, to gdyby jednak tak się stało, nie wiadomo, jak zachowaliby się Polacy - mówił. - Może dojść do sytuacji, w której prezydent pozyska część senatorów spoza PiS-u, ale rzeczywiście nie jest to bardzo prawdopodobne - tłumaczył.
- Prezydent zapewne układa swoją strategię polityczną na kolejny okres i wymyśla przedsięwzięcia polityczne, które zapewnią jemu oraz jego obozowi politycznemu polityczną prosperitę. Zastanawiając się, czy to jest dobry pomysł, trzeba stwierdzić, że jest to zły pomysł w sensie programowym dla Polski. To wyłamywanie się z członkostwa w Unii Europejskiej, natomiast politycznie czy partyjnie może przynieść mu pewne korzyści - stwierdził gość Polskiego Radia 24.
"Próba osłabienia zaufania do Unii Europejskiej"
Pojawiają się głosy, że wynik referendum zaproponowanego przez Karola Nawrockiego ma być pewnego rodzaju odpowiedzią na pytanie, czy Polska chce pozostać pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej, mimo że sam Karol Nawrocki temu zaprzecza. - Prezydent przedstawia to w taki sposób. Natomiast wydaje mi się oczywiste, że próbuje nadszarpnąć zaufanie do Unii Europejskiej - podkreślił prof. Andrzej Zybała.
- Łatwo jest oczernić unijną politykę klimatyczną w oczach części Polaków, którzy nie znają całego mechanizmu tej polityki, labiryntu regulacji oraz uwarunkowań klimatycznych. Łatwo pokazać to w uproszczony sposób: mamy węgiel, a oni wymagają od nas różnych rzeczy. Przy poziomie cynizmu politycznego, jaki mamy w Polsce, i który praktykuje również nasz prezydent, łatwo sobie wyobrazić, że takie przedsięwzięcia mogą mieć miejsce - powiedział gość Polskiego Radia 24.
- Nawrocki myśli tylko o władzy? "Dlatego chce zmiany konstytucji"
- Dziś podpisanie umowy SAFE. "Rząd zrobił wszystko, by się wywiązać"
- Pikieta przed domem Tuska. "Nawrocki i Kaczyński są pewnie dumni"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Maria Furdyna
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk