Wycieczkowiec z hantawirusem przypłynął na Teneryfę. Wiadomo, co dalej z pasażerami

MV Hondius zacumował w porcie na Teneryfie. Drogę statku wycieczkowego, którego co najmniej ośmiu pasażerów jest zarażonych hantawirusem, śledziły służby. Teraz nastąpi ich ewakuacja i zastosowanie wszelkich procedur epidemiologicznych. Na miejscu jest dyrektor generalny WHO i hiszpańscy przedstawiciele rządu. 

2026-05-10, 07:59

Wycieczkowiec z hantawirusem przypłynął na Teneryfę. Wiadomo, co dalej z pasażerami
Statek MV Hondius, na którym stwierdzono hantawirusa, przybył na Teneryfę. Foto: Reuters

Hantawirus na statku wycieczkowym. Trzy osoby nie żyją 

Statek wycieczkowy MV Hondius wpłynął do portu Granadilla na Teneryfie. Na pokładzie jednostki wykryto osiem przypadków hantawirusa, w tym trzy śmiertelne. Obecnie żadna z osób przebywających na statku nie wykazuje objawów choroby. Mimo to wszyscy pasażerowie zostali zakwalifikowani jako osoby wysokiego ryzyka. Służby medyczne przeprowadzą badania pasażerów i członków załogi pod kątem obecności hantawirusa.

Statek dopłynął do portu na Teneryfie. Czas na ewakuację

Na Wyspy Kanaryjskie przybył dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus, który wspólnie z hiszpańskim ministrem spraw wewnętrznych oraz ministrą zdrowia będzie nadzorował przebieg operacji. Hiszpańska ministra zdrowia Mónica García poinformowała wcześniej, że jako pierwsi statek opuszczą obywatele Hiszpanii. Następnie ewakuowani będą pozostali pasażerowie i członkowie załogi, podzieleni według narodowości. Dodała również, że po zakończeniu operacji MV Hondius uda się do Holandii, gdzie przeprowadzona zostanie pełna dezynfekcja statku oraz utylizacja wszystkich pozostałych materiałów.

Samoloty ewakuacyjne mają przetransportować pasażerów do Francji, Niemiec, Holandii, Belgii i Irlandii. Unia Europejska udostępni także dwa samoloty dla pozostałych europejskich obywateli podróżujących statkiem. Wysłanie własnych maszyn potwierdziły również Stany Zjednoczone i Wielka Brytania.

Wirus przenoszony przez gryzonie. Rzadko atakuje ludzi 

Południowoafrykańskie służby sanitarne potwierdziły obecność na pokładzie tzw. andyjskiego szczepu hantawirusa. Jest to jedyna odmiana wirusa, która w rzadkich przypadkach może przenosić się między ludźmi. Eksperci podkreślają jednak, że zakażenie wymaga zazwyczaj bardzo bliskiego kontaktu. WHO ocenia, że ryzyko szerszego rozprzestrzenienia się wirusa na świecie pozostaje niskie. Hantawirus najczęściej przenoszony jest przez gryzonie oraz kontakt z ich odchodami, śliną lub moczem. Początkowe objawy choroby przypominają grypę — pojawiają się gorączka, bóle mięśni i osłabienie — jednak infekcja może szybko doprowadzić do niewydolności oddechowej. Obecnie nie istnieje specyficzne leczenie tej choroby.

Czytaj także: 

Źródła: Polskie Radio/ JL 

Polecane

Wróć do strony głównej