Bezrobocie spada, ale wciąż brakuje pracy

Według szacunków ministerstwa pracy bezrobocie wyniosło w październiku 13 procent. To już ósmy miesiąc z rzędu, gdy stopa bezrobocia spada, ale nadal 2 miliony osób pozostaje bez pracy.

2013-11-26, 12:58

Bezrobocie spada, ale wciąż brakuje pracy
. Foto: flickr/baboon™

Posłuchaj

26.11.13 Jan Bazyl Lipszyc o bezrobociu
+
Dodaj do playlisty

Szef resortu Władysław Kosiniak Kamysz wskazuje, że to już ósmy miesiąc z rzędu kiedy bezrobocie spada, lecz 13 procent i ponad 2 miliony bezrobotnych to wciąż bardzo dużo. Eksperci twierdzą, że dobre dane płynące z gospodarki powinny sprawić, że do końca roku nie nastąpi znaczący wzrost bezrobocia.

- Można mówić o ostrożnym optymizmie, ale dodałbym do tego sposób w jaki resort pracy potraktuje swoje deklaracje, na ile będą one poważne. Chodzi o stwierdzenie, że walka z bezrobociem jest priorytetem i co to oznacza. Nie chodzi o to, aby wrzucić kolejne miliony do urzędów pracy, lecz o nowe spojrzenie na sposób tworzenia miejsc zatrudnienia – oceniał w PR24 Jan Bazyl Lipszyc, dziennikarz ekonomiczny.

Wielkimi krokami zbliża się reforma urzędów pracy. Nowy zapis zakłada między innymi pogrupowanie bezrobotnych na trzy kategorie w zależności od oddalenia od rynku pracy, a także pojawienie się osobistych konsultantów dla osób poszukujących zatrudnienia.

- Rozwiązania zaproponowane w projekcie reformy urzędów pracy mogą realnie pomóc. Istniejący obecnie system jest kompletnie niesprawny i dysfunkcjonalny. Wiadomo było, że urzędy pracy są miejscami rejestracji bezrobotnych i wypłaty zasiłków. Nie o to chodzi. Polskie bezrobocie to kilka problemów: niedziałająca struktura urzędowa mająca zapewnić kontakt między bezrobotnym a pracodawcą, obecność miejsc pracy tam, gdzie nie ma bezrobotnych. Inną kwestią jest szalenie niska mobilność Polaków, którzy nie wyjeżdżają w inny region kraju w poszukiwaniu zatrudnienia. Polacy są przyzwyczajeni, że muszą być na swoim – mówił Gość PR24.

Rozwiązania systemowe to jednak nie wszystko, ponieważ potrzebna jest także wola samych bezrobotnych, a przede wszystkim myślenie perspektywiczne u osób, które dopiero wejdą na rynek pracy. Nie jest z tym w Polsce najlepiej, czego znamiennym przykładem są studenci chwytający się jakiegokolwiek kierunku przy jednoczesnym braku poszerzania swoich kompetencji.

PR24/Grzegorz Maj

Polecane

Wróć do strony głównej