Rosyjska propaganda tłumaczy świat. "Zła Europa przeszkadza"
Donald Trump odrzuca dotychczasowy międzynarodowy porządek. Jak przedstawia to Moskwa swoim obywatelom? Agnieszka Jędrzejczyk, dziennikarka OKO.press i autorka cyklu "Goworit Moskwa", mówiła w Polskim Radiu 24, że kremlowska propaganda tłumaczy, że zła Europa nie pozwala Putinowi z Trumpem podzielić się Ukrainą. - W przekazie Moskwy Europejczycy są z jednej strony krwiopijcami, są żądni wojny, ale z drugiej strony nic nie mogą, zaraz się rozpadną - mówiła.
2026-01-27, 21:50
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Rosyjska propaganda po zwycięstwie Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA zmieniła swój przekaz
- Agnieszka Jędrzejczyk wskazała, że teraz "zła" jest Europa
- Jak dodała, Davos miało być dowodem na to, że Europa ponosi słuszną karę i się rozpada
Donald Trump jest na dobrej drodze do wywrócenia międzynarodowego porządku. Jak ten historyczny moment opisuje Kreml? Czy wyjaśnia, dlaczego to Donald Trump, a nie Władimir Putin trzęsie posadami świata? Jak rosyjskie media opisały wydarzenia w Davos? Agnieszka Jędrzejczyk wskazała, że Kreml i Putin muszą objaśnić swoim obywatelom, dlaczego trzydniowa operacja specjalna nie zakończyła się w trzy dni zdobyciem Kijowa. Wyjaśniła, że "wymyślili sobie opowieść o złym Zachodzie". - Do czasu objęcia prezydentury przez Trumpa, złym Zachodem był Waszyngton, który zarządzał całym Zachodem - dodała. Zaznaczyła, że "po nastaniu Trumpa to się zmieniło, ponieważ Trump okazał się być dobrym prezydentem".
- Władza rosyjska mówi, że wielkie potęgi atomowe mogą się różnić w różnych punktach, ale mają też zbieżne interesy - powiedziała Jędrzejczyk. Zaznaczyła, że tym wspólnym interesem jest Ukraina. Obecna narracja, jak wyjaśniła, to "zła Europa, która nie pozwala Putinowi z Trumpem podzielić się Ukrainą". Wskazała, że jest to utrzymane w opowieści o walce złego z dobrym". - Ponieważ Europa jest zła i nie słucha się swojego pana, to musi zostać ukarana. Słuszna kara polega na tym, że się rozpadnie, załamie, przejmą władzę w niej słuszne nacjonalistyczne siły, które rozwalą Unię Europejską. To jest stała opowieść - opisała rosyjski propagandowy przekaz.
Posłuchaj
Rozpad Europy w Davos
Ekspertka tłumaczyła, że Davos miało być dowodem na to, że "właśnie nastąpiła katastrofa, NATO nie ma, Trump zaatakował Grenlandię, Europa się rozpadnie, bo nie jest w stanie sama się bronić". - O tym, że Trump zmienił zdanie w propagandzie nie ma słowa - podkreśliła. Zaznaczyła, że w kontekście europejskiego zjednoczenia, Rosjanie dowiadują się z mediów, że "dwa żałosne żołnierzyki poleciały na Grenlandię", a "staruszka von der Leyen, bo takich słów używają, coś tam powiedziała, ale to wszystko jest żałosne, śmieszne". Dodała, że w przekazie Moskwy Europejczycy są "z jednej strony krwiopijcami, są żądni wojny, ale z drugiej strony nic nie mogą, zaraz się rozpadną". - To jest narracja i ona ma budować nadzieję, że wojna się skończy - wyjaśniła.
Gościni wskazała, że w propagandzie "Grenlandia uzasadnia atak na Ukrainę". - Władze rosyjskie powtarzają, że tak jak Trump ma prawo do Grenlandii, tak Rosja tym bardziej ma prawo do Ukrainy i Krymu - poinformowała. - Grenlandia jest dowodem na to, że silny może więcej i że to jest racjonalne i sensowne, że w taki sposób będziemy dzielili świat - opisała przekaz.
- Rosyjska propaganda przenika do Watykanu. "Stosuje się psychologiczne operacje"
- Wojsko ze specjalnym apelem. "W internecie każdy jest na celowniku wrogich służb"
- Rosja rozmawia z USA w Davos. Aneksja Krymu porównana do Grenlandii
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Agata Kowalska
Opracowanie: Filip Ciszewski