Współczesny ekstremizm. "Zastąpiło walkę o równość i sprawiedliwość"
Współczesny ekstremizm związany jest mniej z narracją klasową, a bardziej tożsamościową. Ten temat z dr. Przemysławem Witkowskim poruszył Paweł Wojewódka. - Ze względu na mudżahedinów opowieść religijna stała się nośną narracją dla młodych, zbuntowanych i wściekłych na świat. To skończyło się rozrostem ruchów ekstremistycznych - powiedział gość Polskiego Radia 24.
2026-03-30, 22:00
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Współczesny ekstremizm przybiera różne formy
- Ten wątek poruszył gość Polskiego Radia 24
- Opowieść klasowa się skończyła, a zaczęła się opowieść tożsamościowa - powiedział dr Przemysław Witkowski
Paweł Wojewódka razem ze swoim gościem poruszył temat współczesnego ekstremizmu. Dr Przemysław Witkowski z Uniwersytetu Collegium Civitas w pierwszej kolejności wziął na tapet lewicowe ataki terrorystyczne, które miały miejsce kilkadziesiąt lat temu. Podkreślił, że obecnie lewica jako nurt polityczny jest dużo łagodniejsza.
– Jeżeli chodzi o lewicę, to całościowo można powiedzieć, że te nurty politycznie osłabły. Nie tylko te ekstremistyczne, ale w ogóle lewica jako taka – mówił.
– Ta centrowa zbliżyła się do prawic liberalnych, jeżeli nie odrzucała kapitalizmu i nie chciała rewolucji, a nawet nie chciała tego kapitalizmu zmieniać. Grupy skrajne, przemocowe przestały być pociągające – tłumaczył gość Pawła Wojewódki. Dodał, że jego zdaniem język klasowy przestał być językiem nośnym. Podkreślił, że ma to związek m.in. z obnażeniem zbrodni radzieckich. – To wskazywało na koniec czasów opowieści lewicowej. Wówczas wszyscy myśleli, że kapitalizm zwyciężył, że wolny rynek zwyciężył, globalizacja zwyciężyła – mówił.
Posłuchaj
"Opowieść religijna stała się nośną narracją dla młodych"
Dr Przemysław Witkowski przekazał, że współcześni ekstremiści działają z innych pobudek. - Opowieść klasowa się skończyła, a zaczęła się opowieść tożsamościowa - czy to religijna, czy nacjonalistyczna. Jeżeli patrzymy na styki, to wskaźniki liczby zamachów skrajnie lewicowych od lat 80. bardzo wyraźnie spadły. W Europie jest ich naprawdę niewiele, te liczby widocznie się zmniejszyły - przekazał dr Przemysław Witkowski. Dodał, że jednocześnie od lat 90. wrosła liczba terrorystów religijnych. - To zastąpiło walkę o równość i sprawiedliwość - powiedział.
- W filmie "Rambo" mamy idealny przykład tego, jak bohater grany przez Sylvestra Stallone’a walczy ramię w ramię z mudżahedinami, a jednym ze sposobów działania na zatrzymanie ruchów rewolucyjno-komunistycznych, czy wprost proradzieckich, było wspieranie przez różne kraje Zachodu miejscowych partyzantów z ruchów islamistycznych - tłumaczył.
- Później wymknęło się to spod kontroli i zaczęły one kierować swoje ostrze przeciwko Zachodowi, szczególnie po rozpadzie Związku Radzieckiego. Ze względu na mudżahedinów opowieść religijna stała się nośną narracją dla młodych, zbuntowanych i wściekłych na świat. To skończyło się rozrostem ruchów ekstremistycznych - podsumował.
- Osadnicy na Zachodnim Brzegu. "Pogrom na Palestyńczykach"
- Maksymalne ceny paliw. "Zawsze krytykują i zawsze jest źle"
- Będzie referendum w Krakowie. Zweryfikowano podpisy
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Paweł Wojewódka
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk