Trump podwyższy cła? "Zarządza kryzysami, które sam tworzy"
Donald Trump zapowiada podwyższenie ceł na europejskie samochody. - Wie, że musi szybko wymyślić coś innego. Jest to tylko próba, i to zapewne nieskuteczna, przywołania Europejczyków do porządku rozumianego przez Donalda Trumpa - powiedział amerykanista dr Mariusz Wolf.
2026-05-01, 20:33
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Trump stwierdził, że Unia Europejska nie wywiązuje się z ustaleń zawartych w porozumieniu handlowym
- Zapowiedział podniesienie ceł na europejskie samochody
- Wydaje mi się, że sam Donald Trump też nie do końca w to wierzy - powiedział dr Mariusz Wolf, amerykanista
Prezydent USA Donald Trump, zapowiedział podniesienie ceł na samochody importowane z Unii Europejskiej. Uznał przy tym, że UE nie wywiązuje się w pełni z ustaleń zawartych w porozumieniu handlowym. Dr Mariusz Wolf, amerykanista, stwierdził, że prezydent USA chyba sam nie wie, dlaczego zdecydował się na taką zapowiedź.
- Donald Trump zarządza kryzysami, które sam tworzy. Ten, o którym mówimy w tej chwili, to tak naprawdę nie jest żaden kryzys. Obłożenie samochodów wyprodukowanych w Unii Europejskiej taryfą 25% - to nie jest prawda - tłumaczył gość Polskiego Radia 24. - To nie oznacza, że teraz każdy Amerykanin, który będzie chciał jeździć samochodami BMW czy też Volkswagenem, będzie musiał płacić o 25% więcej - wyjaśnił. Podkreślił, że samochody europejskich marek, które mają w Stanach Zjednoczonych swoje montownie i przynajmniej w 70% są tam produkowane, uważane są za amerykańskie. - Nie będzie ich dotyczyło podniesienie ceł. Jest bardzo dużo modeli, które produkowane są w Stanach Zjednoczonych. Znakomita część samochodów, które są do kupienia w Stanach Zjednoczonych, nie podniesie swoich cen ze względu na te taryfy - powiedział.
Wolf podkreślił, że ceny mogą być podniesione tylko w przypadku samochodów importowanych do Stanów Zjednoczonych w całości. Gość Magdaleny Skajewskiej dodał, że jego zdaniem Trump zdaje sobie sprawę, że tego typu szantaże nie do końca działają. - Wie, że musi szybko wymyślić coś innego. Jest to tylko próba, i to zapewne nieskuteczna, przywołania Europejczyków do porządku rozumianego przez Donalda Trumpa. Ale czy odniesie jakikolwiek skutek - bardzo wątpię. Wydaje mi się, że sam Donald Trump też nie do końca w to wierzy - stwierdził.
Posłuchaj
"Pojawiają się głosy, że te zamachy były sfingowane"
Od próby zamachu na prezydenta Donalda Trumpa minął już niemal tydzień. - Mam wrażenie, że powoli zaczynamy mieć inflację zamachów. Musimy się zastanowić, do kogo informacja Trumpa jest kierowana i kto na nią jak reaguje - mówił. - To już trzecia albo nawet czwarta próba zamachu. Pojawia się pytanie, dlaczego tak się dzieje - stwierdził gość Polskiego Radia.
Dr Wolf podkreślił, że chociaż wiele osób nie pała sympatią do prezydenta USA, to zapobieganie zamachom w ostatniej chwili źle świadczy o służbach, które go chronią. - Pojawiają się głosy, że te zamachy były sfingowane - stwierdził.
- Strzelanina na kolacji z Trumpem. Sekretarz NATO i przewodnicząca KE zabrali głos
- Masowe protesty w przeciw Trumpowi. Amerykanista: są paliwem dla Demokratów
- Pomysł KO na kampanię. Tusk niczym Magyar? "W taki sposób można wygrywać wybory"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Magdalena Skajewska
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk