Chińska gospodarka zwalnia
Chiny to jeden z największych producentów na świecie. Jednak indeks PMI pokazujący kondycję przemysłu, jest obecnie najniższy w Państwie Środka od 6 lat. – W Europie jeszcze nie widać negatywnego wpływu tych spadków, ponieważ rynki europejskie starają się być mądrzejsze i przewidują pogorszenie koniunktury w Eurolandzie – skomentował w Pulsie Gospodarki Michał Duniec, Analizy Online.
2015-08-21, 12:06
Posłuchaj
Gośćmi Polskiego Radia 24 byli również: Marek Kłoczko, Krajowa Izba Gospodarcza i Jan Cipiur, Obserwator Finansowy. Eksperci mówili, jak spadek indeksu PMI, który wyniósł w sierpniu br. 47,1 pkt, wpłynie na światową i polską gospodarkę.
– Z powodu spowolnienia gospodarczego Chin, istnieje pewne zagrożenie dla gospodarki światowej, ale na krótką metę na przykład Polska może mieć z tego tytułu korzyści – utrzymywał Marek Kłoczko.
Na zdjęciu od lewej goście Pulsu Gospodarki: Marek Kłoczko, KIG, Michał Duniec, Analizy online i Jan Cipiur, Obserwator Finansowy; Foto: PR24/JW Wartość wskaźnika PMI powyżej 50 punktów oznacza ożywienie w sektorze, a poniżej 50 – jego kurczenie. Zdaniem Jana Cipiura, kurczący się sektor przemysłowy Chin wynika z zaciągnięcia zarówno przez państwo, jak i obywateli, potężnych kredytów.
– Gospodarka chińska jest ogromnie zadłużona, a rynek nieruchomości jest bliski załamania. Spowolnienie chińskie jest korzystne dla światowej gospodarki i może w krótkim i średnim okresie wywołać nerwowe ruchy na giełdzie oraz rynkach surowcowych i finansowych. Szykują się dość ciekawe czasy – mówił gość Polskiego Radia 24.
W programie była również m.in. o kryzysie greckim, unijnej polityce klimatycznej oraz drożejącym dolarze na Wschodzi.
Audycje prowadziła Grażyna Raszkowska.
Polskie Radio 24/dds/wj