Pierwsze czytanie budżetu 2016
W Sejmie pierwsze czytanie projektu ustawy budżetowej na 2016 roku. Rząd przyjął go przed świętami. Założenia budżetowe na przyszły rok komentowali goście Pulsu Gospodarki.
2015-12-29, 11:16
Posłuchaj
Zgodnie ustawą budżetową w 2016 roku deficyt nie przekroczy 54,7 mld zł, wzrost PKB wyniesie 3,8 proc., średnioroczna inflacja 1,7 proc., a deficyt sektora finansów publicznych spadnie do 2,8 proc. PKB.
– Posłowie nie za bardzo chcą wnikać w treści ustaw. Zobaczymy zatem, jak głęboko zechcą kopać w projekcie ustawy budżetowej. Mamy do czynienia z sytuacją niedoszacowania i przeszacowania liczb. Nie widać większych zmian w stosunku do założeń Platformy – ocenił Paweł Majtkowski, niezależny analityk.
– Wzrost jest trochę optymistyczny, a inflacja według konsensusu ekonomicznego bardzo optymistyczna. Budżet 2016 może rozjechać się o kilka miliardów, ale jest bezpieczny – dodał Krzysztof Mroczkowski z pisma Nowy Obywatel.
Maryjkę Szurowską z Gazety Bankowej w projekcie budżetowym najbardziej zainteresowała prognoza dotycząca inflacji.
– Przy obecnych wskaźnikach inflacja na poziomie 1,7 proc. to jakiś kosmos. To będzie najtrudniejsza rzecz dla rządu – stwierdziła dziennikarka.
Natomiast Bartosz Sawicki z TMS Brokers zwrócił uwagę na plany dotyczące stóp procentowych.
– Trudno oprzeć się wrażeniu, że przy tak optymistycznych założeniach odbicia cen cięcie stóp procentowych byłoby samobójcze. PiS po PO odziedziczył wspaniałe prognozy, które pozwalają poluzować fiskalnego pasa – powiedział ekspert.
W Pulsie Gospodarki także m.in. o przyszłości pomocy dla frankowiczów i wycofaniu się rosyjskiego Łukoilu z Litwy i Łotwy.
Z gośćmi rozmawiał Krzysztof Rzyman.
Polskie Radio 24/gm/pj