Spięcie w studio. Doradczyni prezydenta: ale spokojnie
Warszawa nie będzie siedzibą unijnej agencji celnej. W Polskim Radiu 24 doradczyni prezydenta Barbara Socha wskazywała, że kandydować mogło inne, mniejsze polskie miasto. - Ja nie podnoszę zarzutu, panie redaktorze, ale spokojnie. Spokojnie - mówiła. - Ja się nie denerwuję. Proszę mnie nie uspokajać jak prezydent Karol Nawrocki dziennikarza - odpowiedział prowadzący.
2026-03-26, 09:45
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Doradczyni prezydenta oceniła, że Warszawa nie powinna być zgłoszona na siedzibę unijnej agencji celnej
- Najbardziej oczywistą rzeczą dla rządu, który prowadzi zrównoważoną politykę inwestycyjną, było zaproponować do tej roli inne miasto, mniejsze, które dzięki temu dostałoby impuls rozwojowy - mówiła
- Po pytaniu, ile nowych miejsc pracy mogłoby powstać, Barbara Socha zwróciła się do prowadzącego, by ten się uspokoił
Siedziba unijnej agencji celnej nie będzie w Warszawie, a we francuskim Lille. Doradczyni prezydenta w Polskim Radiu 24 zastanawiała się, dlaczego to właśnie stolica Polski kandydowała, a nie jakieś inne miasto. - Jesteśmy w stanie katastrofy demograficznej, wiele miast polskich się wyludnia, dzieje się to w bardzo szybkim tempie. Najbardziej oczywistą rzeczą dla rządu, który prowadzi zrównoważoną politykę inwestycyjną, było zaproponować do tej roli inne miasto, mniejsze, które dzięki temu dostałoby impuls rozwojowy - mówiła.
Barbara Socha została zapytana, czy wie, ile miejsc pracy mogłoby powstać, gdyby to w Polsce znalazła się siedziba unijnej agencji celnej. Prowadzący zwrócił uwagę, że stworzenie izby mogłoby oznaczać także sprowadzenie urzędników z innych krajów UE. - Nie do końca wiem, o jakim boomie pani mówi - powiedział Roch Kowalski. - Nie mówię o boomie, życie nie składa się z boomów. To byłby mniejszy lub większy impuls inwestycyjny - przekazała Socha. - Jaki? Ile miejsc pracy? Bo pani podnosi zarzut, ja nie wiem, ile miejsc pracy - dopytywał Kowalski.
- Ja nie podnoszę zarzutu panie redaktorze, ale spokojnie. Spokojnie - mówiła Barbara Socha. - Ja się nie denerwuję. Proszę mnie nie uspokajać, jak prezydent Karol Nawrocki dziennikarza. Bardzo dziękuję za te rady - wtrącił prowadzący. - Przepraszam, już nie wiem, jak się odezwać. Pokazuje pewien brak refleksji. Ja nie mówię, o tym, ile tam będzie miejsc pracy, mówię o tym, że dzisiaj w tej sytuacji, w której jesteśmy, jeśli chodzi o demografię, naprawdę każda polityka rządu ma wpływ na demografię - powiedziała doradczyni prezydenta.
Pytanie o Putina i stanowcza odpowiedź Nawrockiego
Roch Kowalski odniósł się do sytuacji, która miała miejsce w poniedziałek. Przypomnijmy, przed spotkaniem z Viktorem Orbanem, podczas wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Węgier Karol Nawrocki został zapytany przez jednego z dziennikarzy TVN o relacje węgierskiego premiera z rosyjskim przywódcą. - Panie Prezydencie, czy panu już nie przeszkadza zażyłość Viktora Orbana z Władimirem Putinem? - padło pytanie.
- Pan nie słuchał, co ja myślę o Władimirze Putinie? Robiliście materiały, że mnie ściga Putin? Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski. Mówię do pana, panie redaktorze. Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan redaktor? - pytał dziennikarza Nawrocki.
Czytaj także:
- Polska była o krok od sukcesu w UE. Finał okazał się rozczarowaniem
- Warszawa przegrała na ostatniej prostej. Ujawniamy kulisy decyzji UE
- Nawrocki nagle podszedł do dziennikarza TVN. "Niech się pan ogarnie"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Aneta Wasilewska