Przekształcanie umów przez PIP. Przełom dla pracowników czy zagrożenie dla firm?

W audycji Kapitał i Praca w sobotę 28 marca tematem były budzące ogromne emocje zmiany w ustawie o Państwowej Inspekcji Pracy, dające inspektorom prawo do przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. Gośćmi audycji byli Paweł Śmigielski z OPZZ oraz Kamil Rybikowski ze Związku Rzemiosła Polskiego.

2026-04-01, 13:37

Przekształcanie umów przez PIP. Przełom dla pracowników czy zagrożenie dla firm?
Policjanci przed namiotem Państwowej Inspekcji Pracy. Foto: Piotr Kamionka/REPORTER/East News

Posłuchaj

Paweł Śmigielski i Kamil Rybikowski gośćmi Anny Grabowskiej (Kapitał i praca)
+
Dodaj do playlisty

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Historyczny kompromis: Nowa ustawa wyposaża Państwową Inspekcję Pracy w narzędzia do walki z nadużywaniem tzw. umów śmieciowych, jednocześnie gwarantując pracodawcom – po silnych naciskach biznesu – prawo do kontroli sądowej przed ostatecznym nakazaniem zmiany formy zatrudnienia.
  • Obawy pracodawców: Przedstawiciele przedsiębiorców ostrzegają przed paraliżem niedofinansowanych sądów i wskazują, że wielu specjalistów (np. lekarze czy informatycy) celowo ucieka od etatu z powodu niekorzystnego systemu ubezpieczeń i wysokiej składki zdrowotnej.
  • Ochrona pracownika podczas sporu: Przepisy wprowadzają specjalne mechanizmy zabezpieczające. Jeśli po kontroli PIP sprawa trafi do sądu, pracownik wykonujący obowiązki na zleceniu zyska prawną ochronę przed nagłym zwolnieniem, opartą na rygorach Kodeksu pracy.

Paweł Śmigielski: Inspekcja Pracy po 20 latach dostaje skuteczne narzędzia

Paweł Śmigielski stanowczo poparł reformę, określając ją mianem wyczekiwanego kompromisu, który wyeliminuje zjawisko wypychania pracowników na fałszywe umowy cywilnoprawne. Podkreślił przy tym, że zmiana dotyczy wyłącznie tych form zatrudnienia, które de facto noszą znamiona klasycznego stosunku pracy.

- Ta ustawa jest wynikiem trudnego dialogu i kompromisu, ale zawiera rozwiązania zdecydowanie lepsze niż obecnie funkcjonujące. Daje dużą szansę na eliminację fałszywych umów cywilnoprawnych. Jak mówią nam sami inspektorzy, po 20 latach wreszcie dostali narzędzie, które pozwoli im skutecznie działać na rynku pracy i eliminować skrajne nieprawidłowości – powiedział ekspert OPZZ.

Śmigielski odniósł się również do argumentów strony pracodawców, według których część osób zatrudnionych na kontraktach ceni sobie wyższe zarobki kosztem braku opłacania pełnych składek.

- Żyjemy w państwie prawa i przepisy, w szczególności przepisy prawa pracy o charakterze ochronnym, obowiązują wszystkich bez wyjątku. Nie można decydować o omijaniu prawa tylko dlatego, że ma się wolę zarabiać więcej. Do dyspozycji mamy albo umowę o pracę, albo prawidłowo skonstruowaną umowę cywilnoprawną – podkreślił przedstawiciel związków zawodowych.

Ekspert zaznaczył jednocześnie, że sukces nowych przepisów zależy od pilnego dofinansowania zarówno Państwowej Inspekcji Pracy, jak i powołania nowych wydziałów w sądach pracy, aby uniknąć paraliżu i przewlekłości postępowań.

📋 Procedura weryfikacji umów

Zobacz, jak krok po kroku wygląda proces kontroli PIP i jakie mechanizmy chronią osoby zatrudnione na "śmieciówkach".

✍️ Polecenie inspektora

W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości, inspektor na etapie kontroli najpierw wydaje "polecenie".

Jest to polubowny środek dający stronom szansę na dobrowolne porozumienie i zmianę formy zatrudnienia bez kar.

🏛️ Decyzja administracyjna i sąd

Jeśli strony nie dojdą do porozumienia, PIP wydaje oficjalną decyzję administracyjną nakazującą zmianę umowy.

Pracodawca ma prawo się od niej odwołać. Wtedy sprawa trafia do sądu pracy.

Termin pierwszej rozprawy wyznaczono instrukcyjnie na zaledwie jeden miesiąc.

✅ Zabezpieczenie pracownika

Na czas postępowania sądowego osoba wykonująca pracę zyskuje specjalną ochronę.

Próba rozwiązania z nią umowy będzie podlegać rygorom Kodeksu pracy.

Wymagane będzie m.in. merytoryczne uzasadnienie zwolnienia oraz konsultacje ze związkami zawodowymi.


Kamil Rybikowski (ZRP): Przedsiębiorcy boją się przewlekłości i wysokich kosztów

Kamil Rybikowski, reprezentujący Związek Rzemiosła Polskiego, przyznał, że ostateczny projekt jest lepszy od swoich pierwotnych, bardzo radykalnych wersji. Skrytykował jednak tempo planowanych procedur i zwrócił uwagę na szerszy problem polskiego systemu podatkowego.

- Obecna wersja projektu jest dla pracodawców znacznie lepsza niż ta pierwotna, która pozwalała na przekwalifikowanie umowy natychmiastową decyzją urzędnika. Obecnie będzie to podlegało kontroli sądowej i dopiero po niej decyzja stanie się wymagalna. Wciąż mamy jednak obawy o zwiększoną presję na inspektorów oraz to, czy sądy wydolą z nowymi sprawami – zauważył Rybikowski.

Przedstawiciel pracodawców bardzo sceptycznie odniósł się do obietnic resortu dotyczących szybkiego orzekania i trzymiesięcznych procesów, kwestionując moc prawną zapisanych w nowelizacji terminów instrukcyjnych.

- Termin wyznaczony na jeden miesiąc na pierwszą rozprawę ma charakter wyłącznie instrukcyjny. W polskim prawie znamy wiele takich terminów, na przykład przy rejestracji podmiotów w KRS czy wpisach do ksiąg wieczystych, a ich przestrzeganie w praktyce bywa iluzoryczne. Uwierzę, gdy zobaczę, że faktycznie są one respektowane – stwierdził wiceprezes ZRP.

Rybikowski wskazał również, że w niektórych zawodach (takich jak informatycy czy lekarze) ucieczka na kontrakty B2B to często inicjatywa samych pracowników, którzy chcą uniknąć pułapek systemu ubezpieczeń społecznych oraz wysokich i nieodliczalnych składek na ochronę zdrowia. Zasugerował, że zamiast siłowych kontroli PIP, rynek pracy potrzebuje dogłębnej reformy całego systemu podatkowo-składkowego.

Czytaj także:


Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Anna Grabowska
Opracowanie: Michał Tomaszkiewicz


Polecane

Wróć do strony głównej