more_horiz

Nancy Pelosi na Tajwanie. Bartoszewski: w tle kwestia praw człowieka w Chinach

Ostatnia aktualizacja: 02.08.2022 17:30
- Wizyta nie była oficjalnie zapowiadana, jej program nie jest znany. Wiadomo jednak, że Nancy Pelosi od lat zajmuje się kwestią praw człowieka. Na ten temat Chiny nie chcą rozmawiać, zwłaszcza w kontekście prześladowania Ujgurów - tłumaczył w Polskim Radiu 24 poseł PSL Władysław Teofil Bartoszewski.

Przewodnicząca Izby Reprezentantów USA wraz z delegacją Kongresu udawała się w region Azji i Pacyfiku - ma odwiedzić Singapur, Malezję, Koreę Południową i Japonię. W komunikacie nie wspomniano, czy delegacja odwiedzi Tajwan. Rzecznik pekińskiego resortu spraw zagranicznych ostrzegł, że jeżeli Pelosi odwiedzi Tajwan, chińskie wojsko "nie będzie siedziało bezczynnie". 

Czytaj także:

Gość Polskiego Radia 24 zauważył, że niedopuszczenie przez Chiny do wizyty Pelosi na Tajwanie oznaczałoby konflikt z USA. - Wizyta nie była oficjalnie zapowiadana, jej program nie jest znany. Wiadomo jednak, że Nancy Pelosi od lat zajmuje się kwestią praw człowieka. Na ten temat Chiny nie chcą rozmawiać, zwłaszcza w kontekście prześladowania Ujgurów. Ten temat zwykle jest odkładany na bok, bo Chiny, jako druga gospodarka świata, są bardzo ważnym partnerem handlowym na świecie. Państwa skupione w G7 wolą nie zajmować się prawami człowieka w Chinach, wolą koncentrować się na robieniu pieniędzy. Dostrzegają też geopolityczną i militarną siłę Chin. Pelosi od dawna zajmuje się kwestią praw człowieka na świecie, stąd, podejrzewam, jest kontekst Tajwanu - powiedział Władysław Teofil Bartoszewski.

Przyznał też, że w stosunkach międzynarodowych panuje hipokryzja. - Często prowadzi się kontakty dyplomatyczne i handlowe z państwami, które są daleko od demokracji i naruszają prawa człowieka. Chiny są wymieniane jako największy potencjalny przeciwnik USA. Zaczynają zagrażać nie tylko gospodarczo, ale - potencjalnie - również militarnie. Przestają być partnerem, stają się przeciwnikiem - tłumaczył. 

Poseł PSL dodał, że z punktu widzenia USA Rosja stanowi zagrożenie lokalne, a Chiny globalne i strategiczne. - Amerykanie dostrzegają, że zmarnowali ostatnie 20 lat, ignorując wzrost gospodarczy Chin i ich aktywność polityczną na świecie. Nie da się Chińczyków obejść, trzeba z nimi rozmawiać. Chiny już teraz odgrywają bardzo znaczącą rolę na wschodniej Syberii, poprzez migracje i małżeństwa z Rosjankami, jest tam również bardzo dużo chińskiego biznesu. Chińczycy patrzą na to długofalowo, mają inną perspektywę niż my. Uważają, że wschodnia Syberia i tak kiedyś będzie chińska. Rosja staje się wasalem Chin - podsumował Bartoszewski.  

Posłuchaj

12:15 PR24 2022_08_02-16-36-05.mp3 Władysław Teofil Bartoszewski gościem Adriana Klarenbacha (Rozmowa PR24)

Chiny protestują przeciwko wizycie Nancy Pelosi na Tajwanie. Pekin uważa Tajwan za zbuntowaną prowincję i integralną część własnego państwa. Chiny nigdy nie wyrzekły się siły w celu przywrócenia suwerenności nad wyspą.

Więcej w nagraniu. 

* * *

Audycja: Rozmowa PR 24

Prowadzący: Adrian Klarenbach

Gość: Władysław Teofil Bartoszewski (PSL-Koalicja Polska)

Data emisji: 2.08.2022

Godzina: 16.35

Zobacz także

Zobacz także